i masz czas na kawę…

Każda z nas potrzebuje czasu dla siebie. Tej chwili na kawę, poranną toaletę czy zebranie myśli. Dziś pokaże Wam kilka naszych propozycji na zajęcie dla maluchów 0-3. Szczerze uważam, że i starsze dzieci znają fun w niejednej propozycji.

Kartonowa wieża djeco. Najprostsza z możliwych zajmie dzieci w wieku „siedzącym” ale i dobrze zmotywowany 3 latek przycupnie na chwil pare. Te od djeco są z nami od kiedy Kuba skończył rok. Byłam pewna, że to zabawka na chwilę bo delikatne, nie wytrzymają śliny, siadania na nich, rzucania itd. Wytrzymały, no ok najmniejszy stracił obrazek z jednej strony bo był najchętniej zjadany. Tak czy siak, cudne służyły Kubiszonowi, a teraz Antonio zaczyna dostrzegać ich zalety. To zabawka rozwijająca wyobraźnie, układ ruchu, a dobrze wykorzystana pozwoli na setki możliwości nowej zabawy. Znajdziecie ją tu.

1.9FullSizeRender_2

Tu wieża Janod, która dodatkowo posiada kilka opcji. Propozycja dla ciut starszych dzieci. Liczę, że niebawem znajdzie się i u nas.
24a5b89ecfb48d1106f20aa557ef9b4c

FullSizeRender_1

Przekładanka Brio. To również zabawka odziedziczona przez Antka. Zabawka 12+ dla bardzo „manualnego” dziecka to strzał w 10 już przed pierwszymi urodzinami. Brio dostaliśmy kiedyś w tk maxie za grosze. Wiele fajnych propozycji znajdziecie w prawie każdym dużym sklepie internetowym.

FullSizeRender_2

1.5FullSizeRender_2

Jako alternatywa dla brio, przepiękna przekładanka wraz z puzzlami Janod. Dostępna tu.

pol_pl_Petla-edukacyjna-i-puzzle-Janod-1275_4

Puzzle Djeco 12+. Kto mnie zna ten wie, że puzzle to mój konik. Uwielbiam, mamy ich naprawdę sporo. Poświęcę na ten temat osobny post żebyście wiedzieli jak wiele różnych propozycji znajduje się na rynku. Antek swoje pierwsze dostał jakieś dwa miesiące temu. Jestem ogromną zwolenniczką zabawek, które rosną razem z dzieckiem. Puzzle to jedna z tych propozycji. Początkowo ślinione, obracane w dłoniach uczą kształtów, faktur, materiałów, by dotrwać do czasu świadomego układania. Polecam gorąco te i wiele innych znajdziecie tu.
FullSizeRender

1.7FullSizeRender_1

1.5FullSizeRender

Basen z piłeczkami MiniBe. To zabawka ponadczasowa, nie znająca granic wieku. Zachwalać nie trzeba, wystarczy zobaczyć gdzie się skupia cała urodzinowa śmietanka podczas przyjęcia. :) Myślałam, że to bardziej sprzęt dla Antoniusza, ale to starszaki uwielbiają piłeczki. Tym sposobem zabawa dla obu, kawa dla mnie. Bardzo cieszę się że pojawiła się MiniBe jako alternatywa kolorowego szaleństwa. O basen pytajcie tu.
ddIMG_7506

Sorter Sebra. To również zabawkowy must have. Pozwala zająć malucha na jakiś czas. I nie przejmujmy się,  że początkowo klocki głównie walają się pod nogami. Warto czekać na ten dzień, kiedy nieporadna rączka znajdzie idealne porozumienie z okiem i cel zabawy zostanie osiągnięty. My mamy w domu sorter djeco, niestety jego elementy są jeszcze za małe dla Antka. Dlatego mój wybór padł na markę Sebra i ich piękną propozycje. To dostania tu.

Sebra ©2012 Palle Peter Skov/Sebra

Puzzle 2+ djeco. Te ze zdjęcia mają oznaczenie 3+, jednak uważam to za pomyłkę producenta. Większość dwulatków sobie z nimi spokojnie poradzi. Kuba niespokojne dłonie dał radę :) Nieduże, pięknie wydane, trwałe, solidne pozwolą dopasowywać pierwsze elementy. Zwróćcie również uwagę na puzzle duo tego producenta. Każde dziecko powinno mieć choć jedne w swojej skrzyni z zabawkami.  Spory wybór tu, tu i tu.
1.9FullSizeRender

Klocki postacie Moulin Roty. Niby banalna prosta zabawka dla dwulatka może okazać się mount everestem. Ta od Moulin Roty zamyka wszystko w pięknym solidnym wydaniu. Antek otrzymał jako prezent, bo tak moi Drodzy, zabawki przyszłościowe dla dzieci do roku to jeden z lepszych pomysłów wykorzystania pieniędzy. Ile można mieć grzechotek i gryzaków. O grającym plastiku nie wspominając.

1.11FullSizeRender

” Korek” wyd. Dwie Siostry u nas pojawił się kilka miesięcy temu. Wielokolorowe karty przedstawiające po jednej stronie różne pojazdy, a na odwrocie nazwę. Kuba dzięki tak przedstawionej zabawie nauczył się czytać literując. Filmiki z tymi dokonaniami znajdziecie na naszym instagramie. Ilość pomysłów na zabawę z użyciem tych kart przerosła moje najszczersze oczekiwania. Często do nich wracamy. To było najlepiej wydane 30 zł. :) karty dostępne tu.

1.5FullSizeRender_1

Magnesy djeco. To te zwierzaki ze zdjęcia. Posiadamy też kilka innych np. liczby od Mudpuppy. Wszystko zależy od upodobań Waszych dzieci, u nas liczby były absolutnym hitem. Wynikało to z Kuby fascynacji. Zabawa nimi nauczyła niespełna 3 latka liczyć do stu. Nazywać tysiące i poznać słowo milion. Finansista mi rośnie nie ma co. Magnesy znajdziecie tu.1.11FullSizeRender_1

1.9FullSizeRender_1

Mozaika Djeco. Na sam koniec, ale zdecydowanie to nasz ostatni wynalazek nr.1. Sama miałam takie w dzieciństwie, dlatego tym bardziej cieszę się kiedy Kubiszon  odnajduje frajdę z zabawy.

FullSizeRender_3

1.5FullSizeRender_3

Podsumowując, czas spędzony z dzieckiem na zabawie jest nieoceniony. Bywa jednak i tak, że czas kiedy nasze dziecię zajmie się same sobą przybiera wartości nadrzędne. W moim odczuciu lepiej dać dziecku do ręki narzędzie rozwoju, niż posadzić przed telewizorem. Liczę, że wśród naszych typów Wasze dzieci znajdą coś dla siebie.

Please follow and like us:

to co little_hooligans lubią najbardziej :)

Chciałabym Wam pokazać parę naszych absolutnych hitów. Rzeczy bez których nie potrafimy się obyć oraz te które bardzo ułatwiają nam życie. Ruszamy…1.4image

  1. Leżaczek babybjorn. Przykuł moją uwagę już podczas ciąży z Kubą, wtedy jednak uznałam, że cena przewyższa jakość i zapewne nie warto. Kuba wyrósł, ja zapomniałam. Kiedy byłam w ciąży z Antkiem wiedziałam już, że musi być nasz. Pamiętałam jak często Kuba korzystał ze swojego, wiec tym bardziej potrafiłam wytłumaczyć sobie ten zakup. Nie myliłam się to najlepszy sprzęt w swojej kategorii. Lekki, poręczny zajmuje mało miejsca, genialnie prosty w czyszczeniu. Jedyny minus to cena. Pamiętajcie jednak że taka inwestycja się zwraca. Nasz po 9 miesiącach użytkowania nie nosi absolutnie żadnych śladów zniszczenia. Sprzedam go jak tylko Antek skończy z niego korzystać.
  2. Hevea. Ten smoczek jest naszym ulubionym, a uwierzcie testowaliśmy wiele. W pełni z naturalnego kauczuku, odlewany w jednym kawałku, idealnie sprawdzi się przy każdym smoczkowym dziecku. Hevea w swojej ofercie posiada dwa rodzaje smoków, z końcówką anatomiczną oraz tzw. okrągłą. Każdy maluch znajdzie coś dla siebie. Ja w nich najbardziej lubię to, że tak łatwo utrzymać je w czystości, no i ten design. Ojcami którzy mówią, że to najbrzydszy smoczek świata, nie przejmujemy się :). Smoczki znajdziecie tu.
  3. Beaba babycook. Ooo Beaba, ten sprzęt śnił mi się po nocach. Niebawem pojawi się pełna recenzja. Ja jestem absolutnie zachwycona. Sprzęt który jest tak mały,że mogę go zabrać ze sobą na wakacje. Tak szybki, że gotowanie obiadu dla Antka trwa jakieś 15 min. Tak sprytny, że nie mam później tony naczyń do zmywania. Generalnie oszczędność czasu, pieniędzy i mojego zdrowia :). Mam więcej czasu dla chłopców, a to wartość nieoceniona. Oczywiście posiłki dla Kuby i dla nas również wychodzą z babycooka, a co starym też się należy. :)
  4. Butelki Lifefactory. Jeszcze nie tak dawno temu, Antoniusz zakała jedna, nie chciał pić wody. Generalnie nie przyjmował żadnych płynów poza mlekiem. Nie pomagała zmiana butelki, woda w butki po mleku, no nic nie działało. Dopiero ta z mega oldschoolowym smoczkiem zadziałała. Zapewne przypadek, bo nie wierze w moc sprawczą szklanej butelki. Jednak skoro pije, a mnie ta butelka wyjątkowo przypadła do gustu zostanie z nami na trochę. To niejako przystanek  na drodze do butli ze słomką. Butelki te znajdziecie tu.
  5. Punkty 5 i 9 potraktuje razem. Zajączek firmy Sebra bardzo przypadł do gustu Tośkowi, jest z nami od początku. Poręczny, stymulujący rozwój na kilku płaszczyznach, idealnie sprawdzi się jako zabawka dla malucha. Autka polskiej marki Oda, to gryzak doskonały. Piękny design oraz dbałość o wykończenie sprawia, że każdy maluch ma frajdę z zabawy.
  6. Stokke flexi bath. Wanienka, która powinna znaleźć się na większości list wyprawkowych. To sprzęt, który będzie z nami przez lata. Do tej pory Ant korzystał tylko z niej. Teraz kiedy kąpiele weszły na nowy poziom i mała wanienka poszła w odstawkę, nawet nie myślę się jej pozbywać. Zabieramy ją w każdą podróż. Zajmuje tak niewiele miejsca, że zmieści się nawet w najmniejszej łazience lub szufladzie. Latem będzie mini basenem. Wspomnę tylko, że niepozorna, mieści Kubiszona i Antoniusza w jednym czasie. :)
  7. Whisbear – Szumiś. Kiedy Antek się urodził, wielkim problemem był nie tyle spokojny sen, co sposób, aby dźwięki bardzo głośnego Kuby go nie wybudzały. Szumiś pomógł w obu aspektach, spokojny szum utulał go do snu, równocześnie nie pozwalając żeby krzyk Kuby burzył ten spokój. Absolutny must have każdej mamy. To trzeba zobaczyć żeby uwierzyć. Antonio do dnia dzisiejszego zasypia z szumisiem. Dostaniecie go tu.
  8. Effii Kids. Koc effii do zadań specjalnych. Wiem lato idzie, a ja o kocach na jesień-zimę.Warto wiedzieć co dobre już teraz, lata ma nie być :). Ten sprawdził się u nas w tym okresie idealnie. Początkowo używany w wózku, później w łóżeczku, pozwolił na przetrwanie w ciepełku tych najgorszych miesięcy w roku. Uwielbiam koce, mam ich sporo, ten jest jednym z moich top.
  9. Patrz punkt 5.
  10. Pieluszki muślinowe Aden&Anais w każdej wyprawce zajmują ważne miejsce. Ja zachęcam do tej tkaniny. Muślin to najprzyjemniejszy materiał dla ciała jaki znam. Warto mieć choć kilka. U nas służą dzielnie do dziś,  bez śladów użytkowania.Do czego nam się przydają? Do odbijania, do otulania, jako nakrycie głowy, wózka, istnieje masa zastosowań. Zerknijcie też na muślin innych producentów, wiele firm w tym kilka polskich, robi cuda z tego materiału.

image

Wybory Kuby to już „dorosły level” . Trzylatek ma zupełnie inne potrzeby, to i jego top9 się znacznie różni.

  1. Kokua jumper. Ten rower to absolutny top. Chwilami mam wrażenie, że rower + mamby i dziecka nie ma. Jumper posiada wszystkie funkcje na jakich nam zależało. Całość sprawiła, że rower wygrywa wszelkie inne zabawy. Lekki, dobrze wykonany, z genialnym amortyzatorem pod siedzeniem oraz blokadą kierownicy. To co Kuba wyczynia na tym sprzęcie, przekonuje mnie, że firma produkująca te rowery, doskonale wie co robi. Polecam z czystym sumieniem wszystkim. Liczę, że za rok będę mogła przedstawić Wam dorosłą, pedałową wersję tego rowerka.
  2. Fjallraven Kanken. Plecak który zabieramy wszędzie. Ulubiony, pakowny, nas przekonał designem. Sama czaję się na dorosłą wersję dla siebie i A. Idealnie sprawdzi się jako torba niemowlaka. Plecak znajdziecie tu.
  3. ” Proszę mnie przytulić”. Książki zajmują bardzo ważne miejsce w świecie Kuby. Tak było prawie od początku. Falami przychodzi miłość do poszczególnych tytułów. Do tej bardzo często wracamy. Podczas wakacyjnych podróży zapewne będzie nam towarzyszyć.
  4. Miffy ooo Miffy. Lampka, posiadająca wszystkie funkcje jakie lampka nocna w pokoju dziecka powinna spełnić. Ciepłe światło przy którym spokojnie przeczytasz książkę. Ściemnia się prawie całkowicie, wiec kiedy maluch budzi się w nocy z płaczem, nie musisz go rozbudzać. Minimum światła pozwoli na wykonanie wszystkich ważnych czynności. No i co tu dużo mówić, piękna jest. Każdy pokój małego chuligana nabierze łagodności z taką miffy. Lampka dostępna tu.
  5. Road puzzle od Barbapapa. Jestem absolutną maniaczką puzzli. Szykuję dla Was osobny wpis na ich temat. Te są z nami pół roku, wyciągane niemal codziennie pozwalają na tysiące zastosowań. Oczywiście wszystko sprowadza się do wyboru nowej trasy dla McQuina, Złomka, Maksa Sznella oraz Raula Farafury. Puzzle, które rozwijają wyobraźnie, uczą nowych możliwości. Powinny znaleźć się w każdym chłopięcym świecie.
  6. La millou by A.M. Ten koc jest z nami od ponad 2 lat. Mamy 3 egzemplarze, dwa małe jeden duży. Kuba ukochał sobie ten kocyk tak mocno, że co wieczór zasypia z nim. Koc = sen , bez niego nie ma spania. Nie można o nim zapomnieć podczas planowania wakacji. Jeżeli lubicie kolorowy świat, koce la millou to absolutny top. Polecam.
  7. Carsy. Autka. Samochodziki. Grrrrrr moja zmora, jego świat. Uwielbia, zbiera, nazywa. Ja tylko dbam o to, żeby trafiały do niego najsolidniej zrobione. I tu wygrywają te z filmu „Auta”. Chcecie zrobić prezent statystycznemu chłopakowi w wieku 2-3 lata, nie narażając się na koszt? To jest strzał w 10 :)
  8. MiniMicro. To kolejny sprzęt dla aktywnych maluchów. Podobno dzieci dzielą się na te, które kochają rowery i te, które swoją miłość oddają hulajnodze. Kuba uwielbia oba światy, z delikatnym wskazaniem na rower. Tego typu sprzętu na rynku jest wiele, ja zawsze wybieram te z wyższej półki jakościowej. Z doświadczenia wiem, że taka inwestycja się zwraca. I tak Mini przejdzie na Antoniusza, kiedy Kubiszon dorośnie do większego modelu.
  9. Kubek Rice. Przy tych wszystkich aktywnościach i  zabawie zawsze pamiętam o płynach. Kuba kubki rice uwielbia, ja chyba jeszcze bardziej. Są z melaminy tak więc bezpieczne, ładne i kolorowe. Kiedy Wasz maluch pozbywa się butli warto, aby na stole stał jego własny kubek. Te skradną Wasze serce i doprowadzą do uzależnienia. Kubki i inne sprzęty z melaminy znajdziecie tu.

Poniżej znajduje się kilka moich wyborów na najbliższy czas. Wiem, że w czerwcu pisanie listu do Św. Mikołaja mija się z celem, ale co tam.

Kochany Święty Mikołaju :

1.5image

  1. Wayda. Chusty muślinowe waydy mamy, chłopcy noszą cały rok. Czas na nowe kolory i może coś dla mamy :) dostępne zawsze tu.
  2. Podwodny Świat. Opowieść o Jacques’u Cousteau. Książka dla Kuby, która mam nadzieję przybliży mu świat wody, którą tak się fascynuje.
  3. Tipi bloomingville. Nie mamy tipi, teraz już wiem jakie tipi byłoby  dla nas idealne. Znajdziecie je tu.
  4. Samochodzik Kuruma Kiko +. Mój wybór dla Antka. Czy Wy wiecie że on kiedy ma autko w dłoniach, naśladuje dźwięki brum brum :) auto do dostania tu.
  5. Bensimon. Zakochałam się w tych trampkach, chyba nawet uzależniłam. Nigdy nie miałam tak wygodnego obuwia tego typu. Na przyszły sezon zaopatrzę całą rodzinę. No prawie, R. nie chce dać się przekonać :)
  6. „Fruwajka” musimy ją mieć na teraz, na później, na lata.
  7. Gatcha Gatcha. Zabawka, którą możemy bawić się na milion sposobów. Kiedy tylko maluchy przestają zjadać wszystko dookoła, ta zabawka sprawdzi się u każdego.
  8. Luckyboysanday, Little Nulle. Wiem, zaraz powiecie że okropne, brzydkie i przerażające. Ja i moje dzieci bardzo je lubimy. Idealnie pasują mi do świata Little_hooligans. :) Zabawki tej marki w Polsce znajdziecie tu.

To tyle, następnym razem pokażę Wam inne nasze wybory :) i może trochę kitów, rzeczy które były zbędne? Co Wy na to? Si ju sun :)

1.5FullSizeRender_1

IMG_4823

1.9FullSizeRender

FullSizeRender_1

1.11FullSizeRender

FullSizeRender

Please follow and like us: