bugaboo…

Zawsze byłam zdania, że wyprawkową podstawą jest wózek. I to nie jakiś zwykły pierwszy lepszy, to musiał być ten jeden jedyny wymarzony. Jako, że gadżeciara ze mnie okrutna, nie wyobrażałam sobie nie kupić nowego wózka z okazji nowej dzidzi. Tak wiem to bez sensu skoro poprzedni był dobry, sprawny, ale kobiety czasami tak mają, że jak się na coś uprą to na amen, You know what I mean :). Poza tym jedni kupują buty inni zbierają znaczki, ja jaram się wszystkim pięknym co dla dzieci. Mój R miał oczywiście inne zdanie w temacie, dlatego wózek pojawił się u nas dopiero 2 tygodnie przed narodzinami Antka. Najważniejsze że się udało #instabicekwgóre :).

Mój wybór nr.1 to bugaboo buffalo.

BUFFALO-Collage

 

Ostatnio gdzieś słyszałam, że jak masz urodzić córkę wybierasz stokke jak syna Twój wybór pada na bugaboo. Tak Kochani wiem istnieją wyjątki, które tylko potwierdzają te zależność. :) Poniżej opowiem Wam w kilku punktach dlaczego wybrałam właśnie ten wózek i co skłoniło mnie do wyboru buffalo. Podpowiem co mnie przekonało. Dam znać co mnie w nim cieszy najbardziej, ale i napiszę co mi przeszkadza.

Gotowi ? zaczynamy…

FullSizeRender_2

  • Rozmiar ma znaczenie! Bogatsza o doświadczenia z Kubiszonem wiedziałam, że potrzebuję dużej wygodnej spacerówki. Takiej, która pomieści spokojnie ponad 2latka. W naszym poprzednim wózku spacerówka „skończyła się” około 15 miesiąca i trzeba było szukać kolejnego rozwiązania, co generowało kolejne koszta. Buffalo ma największe siedzisko spośród wózków tego producenta. Nawet Kuba zmieści się spokojnie.

15891218-origpic-e01349

  • Gondola na zimę. Jeżeli rodzisz dziecię na koniec wakacji zastanawiasz się jak to będzie zimą. Dla mnie logicznym było, że Antka przed wiosną do spacerówki przenosić nie chce. Musiałam więc wybrać wózek który będzie miał sporą gondolę. I tu nasz buffalo wygrywa z większością wózków kompaktowych. 82 cm długości przekonało mnie, że zima będzie na leżąco. Dla porównania standardowa gondola musty 4rider ma tylko 74 cm.

8_559d35ca26c95

  • Duże koła. Dla mnie, osoby mieszkającej na osiedlu o którym miasto zapomniało, duże koła to podstawa. Zimą nie ma tu zakładu oczyszczania miasta i ślicznie odśnieżonych chodników. Bez wielkich kół, zimowy spacer zakończył by się pod oknem. Dla mnie duże koła Buffalo to plus i minus tego wózka. Sprawdzają się bardzo dobrze, jednak nie tak dobrze jak koła pompowane które miałam przy Kubiszonowym wózku.
  • Budka, budki, bugaboo szał :) No przecież napisałam wyżej, że gadżety to mój świat. :) Bugaboo posiada dwa rodzaje budek klasyczną i tzw. letnią. Mamy obie i każda z nich jest świetna. Budka rozkłada się tak samo jak każda inna plus posiada dodatkową część która powiękasza jej rozmiary o 1/3 wielkości. Dzięki temu nie potrzebuję żadnych parasolek, a wietrzny dzień też nam nie straszny. Letnia to już totalny kosmos <3 nie dość, że przeciwsłoneczna, przeciwdeszczowa z milionem okienek wentylacyjnych z jednym wielkim otwieranym na zamek, rozkłada się tak jak jej klasyczna siostra na 3 cześci plus dodatkowa moskitiera schowana w przedniej częsci budki zakładana na całość wózka. Dzięki temu każda wakacyjna drzemka Antoniusza odbywała się nad jeziorem bez obaw.

bugaboo_buffalo_budka_letnia_arcticgrey3

  • Duży łatwo dostępny bagażnik. To przy dwójce wręcz konieczność. Nasz wóz często wygląda jak cygańska karawana i uwielbiam go za to, że daje mi możliwości zapakowania 4 osobowej rodziny na cały aktywny dzień.
  • Dwudzielna konstrukcja. Możliwość cofnięcia tylnych kół sprawia że wózek spokojnie bez większych problemów przejedzie po plaży czy średniej zaspie.
  • To co jest na nie. W tym wózku przeszkadzają mi dwie rzeczy. Po pierwsze stelaż w kolorze stalowym, który jest bardzo mało odporny na wszelkie zarysowania. Producent widząc problem wprowadził stelaż w kolorze czarnym. Teraz żałuję, że takiego właśnie nie wzięłam. No bolą mnie te zarysowania i otarcia :(:) Miałam też problem z gondolą, która delikatnie pochylała się stroną z budką do dołu. Jeżeli mowa o wadach na tym kończy się ten wątek.

1.11FullSizeRender_11.7FullSizeRender

 

1.5FullSizeRender

Nie mam zamiaru opowiadać Wam tu specyfikacji technicznej, skoro czytacie mnie traficie też na stronę gdzie te wózki sprzedają. Ja osobiście cenię sobie pomoc i profesjonalizm sklepu Muppetshop, który pomógł w wyborze. Znajdziecie tam też inne wózki tego producenta np. bugaboo bee3 z naszej „stajni” oraz klasyk cameleona.

Niebawem opowiem Wam o Bugaboo Bee3. Opowiedziałabym też o wielu innych, ale mój R by mnie z domu wyprowadził za kolejny wózek. Sami rozumiecie :)

1.5FullSizeRender_41.5FullSizeRender_5

 

1.11FullSizeRender

1.5FullSizeRender_7

1.7FullSizeRender_2

1.9FullSizeRender

1.9FullSizeRender_1

FullSizeRender

FullSizeRender_3

1.7FullSizeRender_1

Please follow and like us:

Kilka sposobów na porządek!

Porządek to pojęcie względne. Każdy z nas czuje się dobrze w różnej przestrzeni. Ja uwielbiałam ład i porządek. Taaaa uwielbiałam, teraz uwielbiam po 20. 😉 Serio to dzieci zweryfikowały moje latanie i porządkowanie. Teraz dbam o to by zabawki nas nie zasypały, żeby miały swoje miejsce, które dzieci będą znały, a dzięki temu naturalnie będą uczyły się porządku.

Poniżej przedstawię Wam kilka moich propozycji, żeby ład zapanował i u Was. Pamiętajcie jednak o przebieraniu zabawek i pozbywaniu się tych zniszczonych, tych z których dzieci już wyrosły i tych, które zwyczajnie nigdy nie cieszyły się powodzeniem. Ja taki przegląd robię raz na dwa miesiące i uwierzcie mi jak widzę ile zabawek ląduje w kartonach lub na śmietniku jestem zdumiona. Wszystkim polecam.

Skrzynie, do wyboru do koloru, tu kilka moich propozycji

IMG_0411

  1. Skrzynie lego, i uwierzcie mi nie ma problemu z walającymi się klockami. Kto z nas nie zna tego cudnego uczucia stając gołą stopą na najmniejszy klocek dzierżąc w dłoni kubek gorącej kawy. U mnie problem się rozwiązał.
  2. Piękna wielka skrzynia marki Wood dostępna tu.
  3. Skrzynia Bloomingville znajdziesz np. tu. 
  4. Skrzynia Wooden Story tu.
  5. Kosz skrzynia marki Caramella d zdobycia tu. 
  6. Klasyczna skrzynia, która sprawdzi się prawie w każdym wnętrzu, znajdziesz tu.

Kosze, to jedno z najbardziej praktycznych miejsc na przechowywanie zabawek.

IMG_0410

  1. Kosz z trawy morskiej Bloomingville znajdziecie zawsze tu. 
  2. Kosz Ferm Living ten i wiele innych wzorów i wielkości znajdziecie tu.
  3. Kosz 3 sprouts jeden z bardziej pakownych do kupienia tu.
  4. Kosz druciany marki Ferm Living to moje marzenie idealnie pomieści pledy, koce, a z piękną drewnianą pokrywą stanie się idealnym meblem. Znajdziesz je tu.
  5. Kosz worek marki Nobodinoz znajdziecie tu. Swoją drogą cudny nowy sklep z tym co lubię najbardziej. :)
  6. Kosz marki House Doctor to jeden z tych rozwiązań które każdego zadowoli. Znajdziecie tu.

Walizki, jako idealny sposób na przechowywanie puzzli, autek, i innych przedmiotów drobnych :).
IMG_0413

  1. Walizki marki Kids Concept dostępne tu. 
  2. To również walizki marki Kids Concept do dostania dla odmiany tu. 
  3. Walizka Atomic Soda znajdziecie tu. 
  4. Zestaw walizek Barbapapa dostępne tu.
  5. Walizki marki Farg&Form dostępne tu.
  6. Walizki marki Done by Deer znajdziecie tu.
  7. Walizka z cudownym bohaterem Moukiem to propozycja marki Atomic Soda dostępna tu.

Pojemniki drobne, ta kategoria jest naprawdę pokaźna. Od puszek, okrągłych zamykanych pudeł, poprzez mini kosze po pudełka idealnie pasujące na standardowy rozstaw półek na regale. 

IMG_0412

  1. Puszki od Ferm Living dostępne tu. 
  2. Pudła na regał od 3 sprouts podobne ma tez skip-hop. Znajdziesz tu.
  3. Piękny kosz z trawy marki Rose in April tu. 
  4. Pudełka do przechowywania Bloomingville znajdziecie tu. Ta kolekcja jest tak wyjątkowo urokliwa, że ten akcent w tej postaci najpewniej zagości i u nas.
  5. Worek holenderskiej marki Pakhuis Oost wydaje się być zwykłym papierowym workiem średniej urody, a to w rzeczywistości worek wykonany z dwóch warstw papierowej i plastikowej. Doskonale sprawdzi się w pokoju dziecka, ale i w salonie, kuchni. Dostępne tu.

Paper bags, najprostszy, najtańszy i wyjątkowo urodziwy sposób na porządek. U nas tych worków jest pełno. Pierwszy wita już w korytarzu i zbiera czapki, szaliki, bluzy i inne rzeczy, które powinny być w przedpokoju. W salonie mam dwa, w jednym piłeczki z basenu, w drugim wszystkie kolorowanki podłogowe. Każdy z chłopców ma jeszcze po jednym w swoim pokoju. Antek mniejszy kaliber na gryzaki i sprzęty drobne. Kuba duży na piłki, pluszaki i inne. 

IMG_0414

  1. 1,2,5,6 to polska marka ThatWay. Worków w swojej ofercie posiada zatrzęsienie, a wszystkie w spólny sposób tworzą piękne kolekcje. Małe, średnie, większe i ogromne każdy znajdzie idealny dla siebie. Do dostania tu.
  2. 3,4 zagraniczna alternatywa marki Tellkiddo.

1.5FullSizeRender_1

1.9FullSizeRender

FullSizeRender

1.5FullSizeRender1.7FullSizeRenderFullSizeRender_11.11FullSizeRender
Taaaa, porządek to pojęcie względne… :)

Ps. do zobaczenia się z Wami po urlopie :*

Please follow and like us:

Księżycowy chłopiec…

Kiedy kilka dni temu napisała do mnie marka La Millou z prośbą, abym zrobiła dla nich kilka zdjęć najnowszej kolekcji, byłam zaskoczona, ale i bardzo wyróżniona. Choć nie otaczamy się samym La Millou, jest kilka rzeczy które towarzyszą nam od pierwszych dni życia Kuby. Koc piknikowy, otulacz bambusowy, zawieszka do smoczka na przestrzeni tych trzech lat sprawdziły się w stu procentach. Kuba od kiedy skończył 6 miesięcy śpi z kocem z kolekcji Anny Muchy. Mamy 3 takie same :), bez tego koca nie ma spania.

„Kolekcja księżycowa” Magdaleny Różczki to kolekcja która niezwykle pasuje mi do Antka. Jako pościel robi oszałamiające wrażenie. Niesamowitym jest, że Kuba tak ukochał sobie te koce, a teraz razem z bratem mogą pokazać kolejny projekt marki. Jak całość się prezentuje, sami oceńcie :).

PS. Matka pierwszy raz wzięła do ręki lustrzankę. Wszyscy znający się na fotografii wybaczcie. :)

Gotowi?

Jedziemy…

IMG_0131a

IMG_0076a

IMG_0045a

IMG_0028a

IMG_0018a

IMG_0034 (2)a

IMG_0052a

IMG_0083a

IMG_0095a

IMG_0043a

Please follow and like us:

Ahoj przygodo vel bierzemy misia w teczkę 😜

Kochani wybaczcie, że ostatnimi czasy u nas większa cisza. Obiecuję już lada dzień pokażę Wam efekty naszej całotygodniowej pracy. Tymczasem co? Przyszło lato :). Nareszcie, długo kazało na siebie czekać. U nas nad morzem zawsze latem temperatury najniższe. Jak centrum Polski cieszyło się już słodkim +20 u nas ciągle było około 13 stopni. No nic to, jest! więc raczmy się, wyjeżdżajmy, plażujmy. Tak właśnie, z dziećmi. :) Dziś pokaże Wam kilka naszych wyborów z którymi w wakacje się nie rozstajemy. Będą też dla kilku propozycji alternatywne rozwiązania. image

1. Ręcznik Lodger. Jedzie do nas. Zależało mi na ręczniku, okryciu kąpielowym na plażę, nad jezioro. Ten ma kaptur, otwory na ręce i jest w stonowanych kolorach, co bardzo lubię. Liczę, że się sprawdzi w naszych letnich eskapadach. Znajdziecie go tu.

2. Koc piknikowy skip-hop. Tego nie mamy, ale przykuł moją uwagę bo składa się i rozkłada na wielkości plecaczka który zresztą jest częścią maty. Taki koc przyda się dosłownie wszędzie, a dzięki części izolacyjnej nie pozwoli aby dziecię nam przemarzło.

3. Tatuaże londji. Dopiero w tym roku Kuba zaczął je doceniać :). Co to za wakacje nad morzem bez stoiska z henną. Ja proponuję zaopatrzyć się w piękne tatuaże których u nas na rynku jest już sporo. Te znajdziecie tu , my kolejne kupimy tu.

4. Otulacze bambusowe Aden&Anais. Nie ważne jakie, byle bambusowe. Nie wiem czy wiecie, ale tkanina bambusowa poza właściwościami antybakteryjnymi chłodzi. Podczas upałów pod takim kocykiem-otulaczem możemy odczuć o prawie dwa stopnie niższą temperaturę od temperatury otoczenia. Sama lubię z nich korzystać.

5. Plecak Mini Rodini. Chodzi o mały plecak jako miejsce na przeróżne skarby naszych najmłodszych kompanów wakacyjnych przygód. Który 3latek nie chce zabrać ze sobą ukochanego auta, misia, kocyka czy książeczki. Plecak Mini Rodini znajdziecie tu. Teraz czas promocji :).

6. Torba dla mamy Bobo Choses. Kiedy już maluch spakuje wszelkie „niezbędne” do maluchowej egzystencji przedmioty, my musimy mieć coś aby upchać wszystko inne niezbędne. Uwielbiam markę B.C. stąd mój wybór. Jednak jak wiadomo nada się każda pakowna przestrzeń z kawałkiem przyjemnego dla oka materiału. :)

7. Bańki melissa&doug. Hit Hit Hit! Jak już znudzi się wszystko inne Ty, przebiegła matka, znajdziesz w czeluściach torby (patrz punkt.6) to małe sprytne urządzenie. Gwarancja, że Twoje dziecko na plaży znajdzie dzięki temu nowych kolegów, nowe pomysły na zabawę, a Ty dalej możesz rozkoszować się względnym odpoczynkiem.

8. Spray do opalania Mustela. Mój tegoroczny wynalazek i od razy nr.1! Nie zostawia śladów, idealnie się rozprowadza, aplikacja jest genialnie prosta, a sam spray „psika” pod wieloma kątami. Polecam gorąco próbowałam wiele, ale ten sprawdza się bezbłędnie.

9. Wiaderko Scrunch-bucket. Wiaderko wielorakiego zastosowania. Na plaże, nad jezioro, na plac zabaw idealne. Ponieważ wykonane jest z silikonu możesz je składać do minimalnych rozmiarów. Dodatkowe wolne miejsce w torbie zawsze na wagę złota.

image

1. Koc piknikowy La Millou. Sama mam ten koc i jestem z niego bardzo zadowolona już od ponad 2 lat. Służy nam podczas wycieczki na plaże, podczas pikniku na łące i na trawie przy jeziorku. Korzystamy i polecamy. Wzór tegorocznej kolekcji „ryby” jest dla mnie wyjątkowo urokliwy :) zwłaszcza w nadmorskim klimacie.

2. Piłka scrunch-ball. Piłka jak piłka, ważne by była lekka. Ja zakupię tą ponieważ można ją pompować do różnych rozmiarów w zależności od wieku dziecka. Do dostania tu.

3.Pojemniki na żywność tum tum. Mamy korzystamy. Dzięki różnym rozmiarom spokojnie spakujesz owoce, łakocie i inne w zależności od potrzeb. Gwarancja, że przekąski dla dziecka zostaną przekąskami dla dziecka bez dodatku piasku, błota wiatru i słońca :). Znajdziecie tu.

4.Plecak Dwell Studio. To alternatywa dla innych plecaków. Zastosowanie wiadome, design godny uwagi. Zawsze znajdziecie tu.

5. Zabawki do piasku B.Toys. Kocham B.Toys, no uwielbiam te zabawki bo to „plastik” w najlepszym, najzdrowszym wydaniu. Zabawki te pozbawione są wszelkich świństw typu BPA. Oczywiście gabaryt iście (nie) wakacyjny, ale jak już zakupimy to malec może coś wybrać i zapakować do plecaka z pozycji 4. Wilk syty i owca cała.

6. Butelka PacyficBaby. To kolejna rzecz, którą mamy i polecamy. Korzystamy cały rok. Zimą idealny termos w którym woda bardzo długo utrzymuje wysoką temperaturę. O żaden wrzątek w knajpach prosić nie muszę :). Latem za to pozwoli, aby woda pociech nie zagotowała się na słońcu przed spożyciem.

7. Okulary przeciwsłoneczne Beaba. Jak okulary to tylko zdrowe z filtrami. Błagam jak macie założyć dziecku na oczy coś co tylko przeszkadza, nie róbcie tego. Szukałam długo alternatywy dla okularów babiators najpopularniejszych na rynku. I chyba znalazłam, co sądzicie? ja jestem zachwycona. Okulary znajdziecie tu.

8. Kocyk muślinowo-bambusowy Effii. Jako alternatywa dla Aden&Anais. Upalne letnie noce tylko pod tego typu okryciem. Do nas już nasz jedzie, ale już teraz jestem przekonana, że idealnie sprawdzi się podczas nadchodzących miesięcy. Kocyk znajdziecie tu.

9. Opaska informacyjna. Mieszkam w 3mieście od urodzenia, wiem jak wygląda kurort w sezonie. Apeluję, zadbajmy o bezpieczeństwo naszych dzieci. Wystarczy, że ktoś zapyta nas o godzinę, a nasz maluch w tym czasie spokojnie zdąży zniknąć z pola widzenia.
image1. Kolejna propozycja na bezpiaskowe przekąski :). Każdy fan lego będzie zachwycony, a i jedzenie zdecydowanie chętniej zniknie.

2. Zabawka ogólnorozwojowa Bilibo. Widziałam jak dzieci bawią się nią w wodzie, w śniegu, piasku i na dywanie. Kreatywność naszych maluchów nie zna granic, rozwijajmy ją. Wakacje to idealny moment, aby poświecić na takie przyjemności więcej czasu. :)

3. Bambusowy ręcznik wielofunkcyjny Poofi. To kolejna propozycja na plaże, nad jezioro. Zbierze wodę, okryje, a o właściwościach tkaniny bambusowej już wspominałam kilka punktów wyżej. Myślę, że warto. Ja wpisuję na listę.

4. Czapka Mini Rodini. O tym, że okrycie głowy latem jest niezwykle ważne nie trzeba nikomu przypominać. Pamiętajcie, że nawet największego przeciwnika przekonamy modelem i wzorem. Wystarczy trochę poszukać :)

5. Pojemnik na mleko w proszku Beaba. Absolutny must have dla dzieci karmionych mieszanką. Piękny, dopracowany można zabrać dosłownie wszędzie.

6. Pojemnik na mokre chusteczki skip-hop. Genialnyyyyy. Polecam! Mokre chusteczki przydają się zawsze i wszędzie. Brudne ręce, buzia, kolano już nam nie straszne. Pudełko wisi zawsze pod ręką przy wózku, bądź przypięte do torby. Nie zajmuje dodatkowej przestrzeni w torbie. Ja bez niego nie wychodzę na spacer.

7. Plecak, lunchbox skip-hop. Kolejna plecakowa propozycja dla małych podróżników. Zwierzęce wesołe motywy to zawsze wyróżnia te markę. Jest bardzo pojemny i starannie wykonany. Ciekawa alternatywa dla pozostałych opcji.

8. Gra kieszonkowa kółko i krzyżyk The Purle Cow. Bardzo fajne zajęcie podczas np. oczekiwania na obiad przy restauracyjnym stole. Starsze dzieci też się czasem nudzą :) Gra dostępna tu.

9. Butelka SafeSippy. To również nasza propozycja na utrzymanie napoi w chłodzie podczas gorących dni. Posiada opcje słomki i niekapka wiec większość maluchów znajdzie coś dla siebie. Pamiętajmy jak ważne jest żeby nasze dzieci nie zapominały o płynach podczas wakacyjnej beztroskiej zabawy.

No i jak, znaleźliście coś dla siebie? Tego typu zestawy zabieramy ze sobą wszędzie, bo lubimy korzystać z pogody będąc w pełni przygotowanym na to co nas czeka. :) Cudownych wakacji Wam życzę. :)

1.5FullSizeRender

1.9FullSizeRender

1.5FullSizeRender_1

1.11FullSizeRender

FullSizeRender_3

FullSizeRender_2

FullSizeRender_1

IMG_4402

IMG_7229

FullSizeRender

Please follow and like us:

to co little_hooligans lubią najbardziej :)

Chciałabym Wam pokazać parę naszych absolutnych hitów. Rzeczy bez których nie potrafimy się obyć oraz te które bardzo ułatwiają nam życie. Ruszamy…1.4image

  1. Leżaczek babybjorn. Przykuł moją uwagę już podczas ciąży z Kubą, wtedy jednak uznałam, że cena przewyższa jakość i zapewne nie warto. Kuba wyrósł, ja zapomniałam. Kiedy byłam w ciąży z Antkiem wiedziałam już, że musi być nasz. Pamiętałam jak często Kuba korzystał ze swojego, wiec tym bardziej potrafiłam wytłumaczyć sobie ten zakup. Nie myliłam się to najlepszy sprzęt w swojej kategorii. Lekki, poręczny zajmuje mało miejsca, genialnie prosty w czyszczeniu. Jedyny minus to cena. Pamiętajcie jednak że taka inwestycja się zwraca. Nasz po 9 miesiącach użytkowania nie nosi absolutnie żadnych śladów zniszczenia. Sprzedam go jak tylko Antek skończy z niego korzystać.
  2. Hevea. Ten smoczek jest naszym ulubionym, a uwierzcie testowaliśmy wiele. W pełni z naturalnego kauczuku, odlewany w jednym kawałku, idealnie sprawdzi się przy każdym smoczkowym dziecku. Hevea w swojej ofercie posiada dwa rodzaje smoków, z końcówką anatomiczną oraz tzw. okrągłą. Każdy maluch znajdzie coś dla siebie. Ja w nich najbardziej lubię to, że tak łatwo utrzymać je w czystości, no i ten design. Ojcami którzy mówią, że to najbrzydszy smoczek świata, nie przejmujemy się :). Smoczki znajdziecie tu.
  3. Beaba babycook. Ooo Beaba, ten sprzęt śnił mi się po nocach. Niebawem pojawi się pełna recenzja. Ja jestem absolutnie zachwycona. Sprzęt który jest tak mały,że mogę go zabrać ze sobą na wakacje. Tak szybki, że gotowanie obiadu dla Antka trwa jakieś 15 min. Tak sprytny, że nie mam później tony naczyń do zmywania. Generalnie oszczędność czasu, pieniędzy i mojego zdrowia :). Mam więcej czasu dla chłopców, a to wartość nieoceniona. Oczywiście posiłki dla Kuby i dla nas również wychodzą z babycooka, a co starym też się należy. :)
  4. Butelki Lifefactory. Jeszcze nie tak dawno temu, Antoniusz zakała jedna, nie chciał pić wody. Generalnie nie przyjmował żadnych płynów poza mlekiem. Nie pomagała zmiana butelki, woda w butki po mleku, no nic nie działało. Dopiero ta z mega oldschoolowym smoczkiem zadziałała. Zapewne przypadek, bo nie wierze w moc sprawczą szklanej butelki. Jednak skoro pije, a mnie ta butelka wyjątkowo przypadła do gustu zostanie z nami na trochę. To niejako przystanek  na drodze do butli ze słomką. Butelki te znajdziecie tu.
  5. Punkty 5 i 9 potraktuje razem. Zajączek firmy Sebra bardzo przypadł do gustu Tośkowi, jest z nami od początku. Poręczny, stymulujący rozwój na kilku płaszczyznach, idealnie sprawdzi się jako zabawka dla malucha. Autka polskiej marki Oda, to gryzak doskonały. Piękny design oraz dbałość o wykończenie sprawia, że każdy maluch ma frajdę z zabawy.
  6. Stokke flexi bath. Wanienka, która powinna znaleźć się na większości list wyprawkowych. To sprzęt, który będzie z nami przez lata. Do tej pory Ant korzystał tylko z niej. Teraz kiedy kąpiele weszły na nowy poziom i mała wanienka poszła w odstawkę, nawet nie myślę się jej pozbywać. Zabieramy ją w każdą podróż. Zajmuje tak niewiele miejsca, że zmieści się nawet w najmniejszej łazience lub szufladzie. Latem będzie mini basenem. Wspomnę tylko, że niepozorna, mieści Kubiszona i Antoniusza w jednym czasie. :)
  7. Whisbear – Szumiś. Kiedy Antek się urodził, wielkim problemem był nie tyle spokojny sen, co sposób, aby dźwięki bardzo głośnego Kuby go nie wybudzały. Szumiś pomógł w obu aspektach, spokojny szum utulał go do snu, równocześnie nie pozwalając żeby krzyk Kuby burzył ten spokój. Absolutny must have każdej mamy. To trzeba zobaczyć żeby uwierzyć. Antonio do dnia dzisiejszego zasypia z szumisiem. Dostaniecie go tu.
  8. Effii Kids. Koc effii do zadań specjalnych. Wiem lato idzie, a ja o kocach na jesień-zimę.Warto wiedzieć co dobre już teraz, lata ma nie być :). Ten sprawdził się u nas w tym okresie idealnie. Początkowo używany w wózku, później w łóżeczku, pozwolił na przetrwanie w ciepełku tych najgorszych miesięcy w roku. Uwielbiam koce, mam ich sporo, ten jest jednym z moich top.
  9. Patrz punkt 5.
  10. Pieluszki muślinowe Aden&Anais w każdej wyprawce zajmują ważne miejsce. Ja zachęcam do tej tkaniny. Muślin to najprzyjemniejszy materiał dla ciała jaki znam. Warto mieć choć kilka. U nas służą dzielnie do dziś,  bez śladów użytkowania.Do czego nam się przydają? Do odbijania, do otulania, jako nakrycie głowy, wózka, istnieje masa zastosowań. Zerknijcie też na muślin innych producentów, wiele firm w tym kilka polskich, robi cuda z tego materiału.

image

Wybory Kuby to już „dorosły level” . Trzylatek ma zupełnie inne potrzeby, to i jego top9 się znacznie różni.

  1. Kokua jumper. Ten rower to absolutny top. Chwilami mam wrażenie, że rower + mamby i dziecka nie ma. Jumper posiada wszystkie funkcje na jakich nam zależało. Całość sprawiła, że rower wygrywa wszelkie inne zabawy. Lekki, dobrze wykonany, z genialnym amortyzatorem pod siedzeniem oraz blokadą kierownicy. To co Kuba wyczynia na tym sprzęcie, przekonuje mnie, że firma produkująca te rowery, doskonale wie co robi. Polecam z czystym sumieniem wszystkim. Liczę, że za rok będę mogła przedstawić Wam dorosłą, pedałową wersję tego rowerka.
  2. Fjallraven Kanken. Plecak który zabieramy wszędzie. Ulubiony, pakowny, nas przekonał designem. Sama czaję się na dorosłą wersję dla siebie i A. Idealnie sprawdzi się jako torba niemowlaka. Plecak znajdziecie tu.
  3. ” Proszę mnie przytulić”. Książki zajmują bardzo ważne miejsce w świecie Kuby. Tak było prawie od początku. Falami przychodzi miłość do poszczególnych tytułów. Do tej bardzo często wracamy. Podczas wakacyjnych podróży zapewne będzie nam towarzyszyć.
  4. Miffy ooo Miffy. Lampka, posiadająca wszystkie funkcje jakie lampka nocna w pokoju dziecka powinna spełnić. Ciepłe światło przy którym spokojnie przeczytasz książkę. Ściemnia się prawie całkowicie, wiec kiedy maluch budzi się w nocy z płaczem, nie musisz go rozbudzać. Minimum światła pozwoli na wykonanie wszystkich ważnych czynności. No i co tu dużo mówić, piękna jest. Każdy pokój małego chuligana nabierze łagodności z taką miffy. Lampka dostępna tu.
  5. Road puzzle od Barbapapa. Jestem absolutną maniaczką puzzli. Szykuję dla Was osobny wpis na ich temat. Te są z nami pół roku, wyciągane niemal codziennie pozwalają na tysiące zastosowań. Oczywiście wszystko sprowadza się do wyboru nowej trasy dla McQuina, Złomka, Maksa Sznella oraz Raula Farafury. Puzzle, które rozwijają wyobraźnie, uczą nowych możliwości. Powinny znaleźć się w każdym chłopięcym świecie.
  6. La millou by A.M. Ten koc jest z nami od ponad 2 lat. Mamy 3 egzemplarze, dwa małe jeden duży. Kuba ukochał sobie ten kocyk tak mocno, że co wieczór zasypia z nim. Koc = sen , bez niego nie ma spania. Nie można o nim zapomnieć podczas planowania wakacji. Jeżeli lubicie kolorowy świat, koce la millou to absolutny top. Polecam.
  7. Carsy. Autka. Samochodziki. Grrrrrr moja zmora, jego świat. Uwielbia, zbiera, nazywa. Ja tylko dbam o to, żeby trafiały do niego najsolidniej zrobione. I tu wygrywają te z filmu „Auta”. Chcecie zrobić prezent statystycznemu chłopakowi w wieku 2-3 lata, nie narażając się na koszt? To jest strzał w 10 :)
  8. MiniMicro. To kolejny sprzęt dla aktywnych maluchów. Podobno dzieci dzielą się na te, które kochają rowery i te, które swoją miłość oddają hulajnodze. Kuba uwielbia oba światy, z delikatnym wskazaniem na rower. Tego typu sprzętu na rynku jest wiele, ja zawsze wybieram te z wyższej półki jakościowej. Z doświadczenia wiem, że taka inwestycja się zwraca. I tak Mini przejdzie na Antoniusza, kiedy Kubiszon dorośnie do większego modelu.
  9. Kubek Rice. Przy tych wszystkich aktywnościach i  zabawie zawsze pamiętam o płynach. Kuba kubki rice uwielbia, ja chyba jeszcze bardziej. Są z melaminy tak więc bezpieczne, ładne i kolorowe. Kiedy Wasz maluch pozbywa się butli warto, aby na stole stał jego własny kubek. Te skradną Wasze serce i doprowadzą do uzależnienia. Kubki i inne sprzęty z melaminy znajdziecie tu.

Poniżej znajduje się kilka moich wyborów na najbliższy czas. Wiem, że w czerwcu pisanie listu do Św. Mikołaja mija się z celem, ale co tam.

Kochany Święty Mikołaju :

1.5image

  1. Wayda. Chusty muślinowe waydy mamy, chłopcy noszą cały rok. Czas na nowe kolory i może coś dla mamy :) dostępne zawsze tu.
  2. Podwodny Świat. Opowieść o Jacques’u Cousteau. Książka dla Kuby, która mam nadzieję przybliży mu świat wody, którą tak się fascynuje.
  3. Tipi bloomingville. Nie mamy tipi, teraz już wiem jakie tipi byłoby  dla nas idealne. Znajdziecie je tu.
  4. Samochodzik Kuruma Kiko +. Mój wybór dla Antka. Czy Wy wiecie że on kiedy ma autko w dłoniach, naśladuje dźwięki brum brum :) auto do dostania tu.
  5. Bensimon. Zakochałam się w tych trampkach, chyba nawet uzależniłam. Nigdy nie miałam tak wygodnego obuwia tego typu. Na przyszły sezon zaopatrzę całą rodzinę. No prawie, R. nie chce dać się przekonać :)
  6. „Fruwajka” musimy ją mieć na teraz, na później, na lata.
  7. Gatcha Gatcha. Zabawka, którą możemy bawić się na milion sposobów. Kiedy tylko maluchy przestają zjadać wszystko dookoła, ta zabawka sprawdzi się u każdego.
  8. Luckyboysanday, Little Nulle. Wiem, zaraz powiecie że okropne, brzydkie i przerażające. Ja i moje dzieci bardzo je lubimy. Idealnie pasują mi do świata Little_hooligans. :) Zabawki tej marki w Polsce znajdziecie tu.

To tyle, następnym razem pokażę Wam inne nasze wybory :) i może trochę kitów, rzeczy które były zbędne? Co Wy na to? Si ju sun :)

1.5FullSizeRender_1

IMG_4823

1.9FullSizeRender

FullSizeRender_1

1.11FullSizeRender

FullSizeRender

Please follow and like us: