Antonio dla EFFII <3

Chciałabym Wam dziś pokazać kilka kadrów jakie ostatnio zrobiłam dla marki Effii. Jestem z nich ogromnie dumna dlatego tym przyjemniej mi je Wam prezentować :) Zerknijcie też na stronę internetową marki, znajdziecie tam Antka. Ogromnie cieszę się, że mam tak wiele jego śpiących zdjęć bo wiem, że ten czas kiedy mogę go podglądać za chwilę minie bezpowrotnie. Wtedy będę odpalać te zdjęcia i wzdychać do dzidziusia :)

Przy tej okazji chciałam Was też zaprosić do zabawy. Na końcu znajdziecie plakat i wszelkie szczegóły. :)

IMG_5672

IMG_5676

IMG_5675

IMG_5696

IMG_5689

IMG_5660

 

FullSizeRender 2

 

W komentarzu pod postem opowiedz nam jak Twoje dziecko lubi zasypiać, czy ma jakieś rytuały, czy coś jest mu do tego potrzebne, niezbędne? Macie czas do niedzieli 21.02 włącznie w poniedziałek pojawią się tu wyniki :)

WYNIKI ! Kochani bardzo dziękuję Wam za tak liczny udział <3 Komentarz który rozbawił nas do łez, a tym samym wygrał należy do ollla’la :) w sumie do Twojego męża :)

„Mój mąż: Kochanie! Widziałaś, że na blogu małych chuliganów jest konkurs?Fajna pościel jest do wygrania.
Ja: Tak? Jaka?I co trzeba zrobić?
Mój mąż: Napisać jakie mamy rytuały jak Antka usypiamy.
Ja: O! To napisz , w końcu to Ty go zazwyczaj usypiasz.
Mój mąż: Yyyyyy….
Ja: Napisz, a ja później zobaczę i wyślę…
i napisał:
,,butla, kocyk,buziak i już śpi”
Ja:I ty chcesz wygrać pościel dla Antka?
Mój mąż: No, a co? Aaaaaaa…zapomniałem! Jeszcze się na bok w kulkę zwija…

…i słów brakuje.”

Poproszę o kontakt na maila i do następnego Kochani :)

Please follow and like us:

inny świat

Ostatnio złapała mnie pewna myśl… Co by było gdyby…

Gdybym nie miała dzieci. Hmmm…W jakim miejscu bym była? Co bym robiła? Jaka bym była? Wasza ciekawość nigdy nie podsuwała Wam takich obrazów? Nie wierzę :) Kiedy o tym myślę widzę wypoczętą, przebojową i jeszcze raz wypoczętą dziewczynę. Pewnie zwiedzałabym świat bo portfel byłby jakby grubszy. Wychodziłabym na miasto o godzinie, o której normalnie padam na twarz. Pewnie imprezy ze znajomymi kończyłyby się nad ranem, a nie wtedy kiedy znajomi i my musimy kąpać dzieci. Pewnie byłabym ultraszczupła bo społeczeństwo by tego ode mnie wymagało. Generalnie byłabym bardziej trendy i zadbana :). Miałabym czas na książkę, ale taką dla dorosłych, bez obrazków co zdanie. Zakupy to bym pewnie nawet w realu robiła bo przecież jakoś ten czas trzeba byłoby wypełnić. Jadałabym, a nie połykała w locie. Do kina bym chodziła raz w miesiącu, ale nie że sama tylko z nim moim R, no kocham kino. Babski wieczór byłby raz w tygodniu, a nie raz na dwa miesiące. Zdrowsza pewnie bym była bo od tego wycierania nosa z lewej i prawej i na mój pada. Za rękę bym chodziła z mężem. Porządek bym miała, ale wiecie taki prawdziwy, a nie ukryty, że go nigdy nie widać. No i taki na raz w całym domu. Pewnie auto miałabym bardziej sportowe, a mniej pakowne. Matko, jakie moje życie byłoby nudne.

Nie zrozumcie mnie źle. Nie mówię, że osoby, które wybrały taki właśnie plan na życie są nudne, nieszczęśliwe i nie wiedzą ile straciły. Mało to, podziwiam za świadomą rezygnację z czegoś na czym całe życie opierają miliony, z RODZINY. Ja po prostu wiem, że jestem stworzona do życia wsród (mężu zamknij oczy) gromadki urwisów. Nie potrafiłabym, z czysto egoistycznych pobudek, świadomie zrezygnować z pierwszego uśmiechu, pierwszego mama. Z tej świadomości, że ten maluch żyje dzięki mojej miłości. Nie potrafiłabym odmówić sobie wieczornego układania do snu, karmienia piersią i tej tony miłości jaką potrafi dać mały człowiek. Podglądanie rozwoju to jest dopiero moc. Jak widzisz pierwsze kroki, słyszysz pierwszy wyrecytowany wierszyk, dostajesz pierwszą własnoręcznie wykonaną laurkę, no rozczula mnie to ogromnie. Tylko jedna myśl mnie przeraża… Co ja zrobię jak chuligani mi z domu wyjdą? Muszę już teraz to zacząć planować, może coś wymyślę :).

Kocham te chwile zadumy kiedy myślę jak wyglądałby ten mój inny świat. Kocham za to, że uświadamiają mi jak wiele mam i dlaczego jestem w tym miejscu w którym jestem.

IMG_5646

IMG_5626

IMG_5621

IMG_5369

IMG_5372

IMG_5379

IMG_5403

IMG_5410

IMG_5510

IMG_5519

IMG_5534

IMG_5541

IMG_5572

IMG_5545

IMG_5552

IMG_5528

IMG_5578

IMG_5590

 

Kołderka muślinowa – Lassig

Kot rozbójnik – Les Deglingos

Fartuszki Chuliganów – Lassig

Please follow and like us:

książka na luty

IMG_5458

Styczeń, z racji wielu zawirowań, nie pokazał swojej książkowej odsłony, a tych u nas przybyło. Rozpędzamy zatem luty fajną dawką lektury. Bo czym skorupka za młodu… Wydawać by się mogło to mało realne, ale książki w naszym domu to jedna z ulubionych „zabawek”. Nawet kilka dni temu mój instahusband zwrócił mi honor mówiąc, że zakup atlasu świata i zwierząt miał sens bo nasz 3,5 latek kocha te książki najmocniej. Dopytuje, docieka i dumnie mówi „mieszkam tu w Polsce”.

Ruszamy z nowościami…

  1. Dobrze nam znany Herve Tullet w swoim najnowszym wydaniu „Figle Migle” zabiera najmłodszych w kolejną ciekawą podróż. To jakby kontynuacja bestselleru „Naciśnij mnie”. Zwariowane kropki zabierają małych i dużych w nową przygodę. Wystarczy odrobina wyobraźni i zabawa murowana. Kubiszon jest wielkim fanem, a dzięki temu Antoniusz wkręca się w zabawę równie mocno.

IMG_5444

IMG_5447

IMG_5445

IMG_5451

IMG_5448

IMG_5492

2. „Zęboszczotki” Książka odczarowująca ten codzienny obowiązek. Pokazująca jak mogłyby wyglądać szczotki każdego z nas. Dzięki temu możemy zaczarować i nasze, odczarować każdą. Moja pewnie miałaby telefon przyklejony. :)

IMG_5443

IMG_5438

IMG_5442

IMG_5439

3. „Kochane Zoo” Rod Campbell urocza książka dla najmłodszych. Antek „czyta” z otwartymi ustami. Dziecko spotyka w niej wiele niespodzianek, zmusza też do aktywności. Nieprzerwanie wydawana od 1982 roku znaczy jedno, to pozycja godna naszej uwagi.

IMG_5427

IMG_5428

IMG_5430

IMG_5431

4. „Gałgankowy Skarb” Przepiękna książka Zbigniewa Lengrena napisana i narysowana dla swojej córki Kasi z lenistwa. Tak właśnie z relacji pani Katarzyny możemy dowiedzieć się, że jej tata średnio lubił wieczorne czytanie córce. Wpadł więc na przebiegły pomysł napisania wiersza dla swojej Kasi, pomyślał „nauczę się wiersza na pamięć nie będę musiał czytać” i tak powstała książka naszego dzieciństwa wznowiona po 30 latach.

IMG_5433

IMG_5502

IMG_5434

5. Madalena Matoso „Klapu Klapu”. Książka, która jest tak genialna w swej prostocie, że walorów można nie zauważyć podczas szybkich zakupów w księgarni. Ogromnie żałuję, że nie udało mi się zilustrować jej potencjału. Ilustracje na każdej ze stron są od siebie „zależne”, widzimy to kiedy zamykamy książkę. I tak pani ze strony obok całuje pana obok, kulturysta podnosi sztangę, ptak odlatuje. Dodatkowo każdy obrazek opisuje słowo dźwiękonaśladowcze. Myślałam, że to bardziej pozycja dla Kuby, ale Antek dzielnie się przygląda i ćwiczy język. Liczę, że takie zabawy zaprocentują i za moment.

IMG_5453

IMG_5455

IMG_5456

IMG_5499

IMG_5485

Na koniec zapraszam Was serdecznie na nasz profil na instagramie tu. Tam wspólnie ze sklepem Mamimami.pl przygotowaliśmy konkurs, w którym do wygrania są trzy książki z tego wpisu. :)

IMG_5462

Please follow and like us: