planszówki dla maluchów

Planszówki, kto z nas nie zna. Grają w nie mali i duzi. Są ich setki, od wyboru do koloru. Ale czy wiecie, czy  znacie te dla najmłodszych? O dziwo ten rynek jest bardzo szeroki. Ja wybrałam dziś kilka, które powinny zainteresować moich chuliganów. Jestem ciekawa czy znajdziecie pośród nich coś co sprosta Waszym oczekiwaniom, a może coś Was zaskoczy lub zachwyci. Dajcie też  znać w co grają Wasze pociechy. <3.

Statki Janod. 

IMG_9873

Ja wiem, że wystarczy kartka i długopis, ale kto by się oparł walorom tej tak pięknie wydanej planszówki. Bitwa morska w najlepszym wydaniu zainteresuje i młodszych i starszych fanów tego typu atrakcji. Statki w postaci magnesów oraz magnetyczne plansze odwołujące się do motywu wzbudzają zainteresowanie i dają poczucie gry jak równy z równym. Co w wieku Kubiszona  jest niezwykle istotne :). Wydanie Janod ma dwie skale trudności co pozwala faktycznie włączyć do zabawy już czterolatka. Oczywiście do w pełni samodzielnie rozegranej partii jeszcze trochę, niemniej jednak radość na buzi pierworodnego kiedy słyszy „trafiony zatopiony” bezcenne :). Szukajcie tu.

IMG_0411

IMG_0417

IMG_0436IMG_0428

Wspinaj się i zjeżdżaj Eeboo

IMG_0451

Moja ulubiona. Bardzo proste zasady sprawiły, że 4latek pałający miłością do liczb pokochał ją tak samo jak ja. Wygrywa ten kto pierwszy zamelduje się na mecie po drodze pokonując liczne pola z drabinami, które pozwalają przeskoczyć kilka pól, oraz ze zjeżdżalniami które powodują spadek na wcześniejsze. Dużo śmiechu, dobrej zabawy, dodatkowo nauka liczenia oraz rozwój koncentracji. Kubiś przy tej planszówce powoli oswaja się z przegrywaniem, równocześnie rozumiejąc, że czasami nie ma się wpływu na wygraną. Wyjątkowe wydanie mnie osobiście bardzo przypadło do gustu. Znajdziecie chyba tylko tu.

IMG_0394

IMG_0406

IMG_0392

IMG_0382

IMG_0383

Chińczyk Janod.

IMG_9880

To pierwsza prawdziwa planszówka chłopców. Znalazł ją o dziwo R. i uznał, że właśnie takie wydanie pozwoli chłopakom na wspólną zabawę.  Zainteresuje dużymi ciekawymi elementami dużo bardziej niż standardowa gra z małymi pionkami. Nie sposób było się nie zgodzić :).  Bo ten chińczyk wykorzystuje inteligencję naszych dzieci nie tylko w standardowy sposób. Plansza to np. wielkie puzzle które sprawiają maluchom masę radości. Później możemy wykorzystywać te opcję mówiąc naszym pociechom „Oczywiście, że z Wami zagram, ale musicie sami ułożyć planszę”. Gra nie jest nużąca, każdy z graczy posiada po dwa pionki więc przejście całości nie zajmie zbyt wiele czasu, przeciętny 4 latek powinien już na tyle skupić swoją uwagę. Do kupienia tu.

IMG_9882

IMG_0597

IMG_0615

IMG_0609

IMG_0618

Whoo hop? Lilliputiens

IMG_0450

To wyjątkowa pozycja bo wszyscy uczestnicy grają „do jednej bramki”. Mamy trzy pionki, czerwonego kapturka, leśniczego i wilka. Ciągnąc żetony, na których widnieje obrazek symbolizujący ruch, który trzeba wykonać dbamy o to żeby kapturek lub leśniczy dotarli do domku babci przed wilkiem. Ta gra skupia się na rozwoju pamięci malucha. Ponieważ każdy ruch wykonujemy nie zaglądając pod pionki a pamiętając tylko ustawienie początkowe. Wyjątkowa pozycja przepięknie wydana może być uroczym wstępem do poważnej lektury. Znajdziecie tu.

IMG_0711

IMG_0696

IMG_0708

IMG_0701

Memory Janod.

IMG_9896

To chyba najfajniejsze i najsprytniejsze memory jakie widziałam. Kuba kiedy dorósł do tej zabawy większy problem miał ze skupieniem uwagi na wielu kartonikach standardowo wydanych memorów niż na samym zapamiętywaniu. Biedronka posiada sześć sprytnych wymienne kart o trzech poziomach trudności, które pozwalają urozmaicać zabawę. Cudne drewniane kropy, które po znalezieniu dwóch takich samych obrazków możemy odłożyć na swoją stronę. Ta „planszówka” rozwija pamięć, ćwiczy koncentrację oraz spostrzegawczość, idealna dla dwulatka ale i starsze dzieci znajdą dużo zabawy. Znajdziecie np. tu.

IMG_0352IMG_0324IMG_0338

I jak, coś zainteresowało? Czekam na Wasze opinie i sugestie poniżej, będzie mi bardzo miło bo włożyłam w ten post (jak i zresztą w każdy inny) sporo pracy :) <3.

 

 

Please follow and like us:

Antonio będzie miał urodziny!

IMG_9448

Nie pytajcie, nie wiem jakim cudem mój dzidziuś (tak dzidziuś, nie przyjmuję nic innego do wiadomości) za chwilę skończy 2 lata. Zawsze mam problem z prezentami dla gałgana małego. Z Kubą było łatwiej, a to rowerek, a to hulajnoga, a to kolejny rower. Ten drugi dziedziczy… pierwszy rower… hulajnogę… drugi rower… pierdyliadr większych i mniejszych samochodzików. Playdoh pozna zanim pomyślisz, że najwyższy czas zakopać w ogrodzie. Prezenty dla Antoniusza spędzają mi sen z powiek ot co!

Postanowiłam ugryźć temat nieco inaczej, zrobię dwie listy. Jedna według Antoniusza, ale tak szczerze nie oszukując samej siebie. Oraz druga moja, pełna piękna, drewna z absolutnymi subiektywnymi must have! :)

FullSizeRender 67

  1. Antek jak każdy rezolutny dwulatek kocha zabawę, kocha broić, kocha denerwować rodziców więc musiał też pokochać playdoh! Kocham każde pierwsze 5 min tej zabawy. Delikatnie grzecznie z fascynacją i pełnym zainteresowaniem otwiera, przegląda, układa… Kiedy ufam, że tym razem będzie inaczej i wychodzę na chwilę do kuchni, to się dzieje. Masakra, rozróba, totalna playdoh rzeźnia! Dłubie, rozrywa, rzuca, przykleja do ubrań, dywanu i psa. Playdoh, jedna z topowych pozycji statystycznego 2letniego.
  2. Autka, carsy jak zwał tak zwał. Żeby jeszcze ten dwuletni … dał się oszukać jakimś tańszym to nieeeee. Autka to autka 40 zł za kawałek metalu! Mógłby bawić się nimi całą dobę, ulubione zabiera wszędzie, baaa zasypia z nimi! Totalny auto-świr! Więc jeżeli ktoś chce się pozbyć kolekcji przyjmę w każdej ilości 😀 .
  3. Antek to mały złodziejaszek. Kiedy Kuba niczego nieświadomy bawi się w przedszkolu, ten dwuletni gagatek wpada do jego pokoju. Musi wszystko dotknąć, przełożyć, sprawdzić czy działa lub sprawić, że przestaje działać! Zawsze jednak zatrzymuje się przy garażu Janoda. Bierze te swoje autka i ustawia, przestawia, układa, przekłada. Bawi sie tak samodzielnie i 30 min. Dlatego śmiem twierdzić, że remiza sprawi mu wiele radości, a połączenie własnej remizy z Kubiszona garażem jeszcze więcej.
  4. Książki- lubił zawsze, teraz lubi jeszcze bardziej. Zbieramy kolekcję na naszą ścianę.
  5. Antoniusz… największy fan „Masza i Niedźwiedź” pod słońcem.
  6. Kinder czekolada. Miłość dziecka, porażka rodzica.

FullSizeRender 68

  1. Pościel Lucky Boy Sunday. Kto mnie zna ten wie, że kocham bieliznę pościelową. Uwielbiam, mogłabym zmieniać codziennie tylko po to, żeby cieszyć oczy. Ta to kolejna na mojej długiej liście.
  2. Lampka Goodnight Lights. Stworzy wyjątkowy klimat w każdym dziecięcym pokoju, znajdziecie w wielu połączeniach kolorystycznych tu.
  3. Moja alternatywa dla Playdoch. Plastelina Djeco, dużo przyjemniejsza w sprzątaniu :).
  4. Rowerek Italtrike. W porównaniu do innych podobnych ujmuje ceną :)
  5. Łóżko Rafa Kids niesamowicie piękne, nieprzyzwoicie drogie. Marzenie i obiekt westchnień, nie wiem czy sny w nim lepsze, ale mogłabym sprawdzić :).
  6. Cudownie miękkie i wygodne ubranka, tak jak te Mini Rodini do kupienia tu. Zawsze kupując rzeczy tej marki zachwycam się nad jakością. Kuba nosząc non stop w stanie idealnym oddaje młodszemu bratu gdy ten dorasta do rozmiaru.
  7. Dinozaur Janod, cudowna zabawka dla dzieci 1+, bawi się nim i Antek, i Kuba. Ja też czasami poukładam elementy. Miały być na urodziny oczywiście dałam wcześniej.
  8. Przepiękna narzuta na łóżko Camomile London.
  9. Telefon zabawka Fisher-Price. Kocham taki oldschool :).

Tak na dobrą sprawę Antek jest jeszcze w tym cudownym wieku, kiedy cieszy go prawie wszystko co otrzyma. Dlatego prezenty będą i te z jego listy, i te z mojej bardziej praktyczne.

 

Please follow and like us:

weekend!

W ten weekend postawiłam sobie bojowe zadanie. Zaprzyjaźnić się z aparatem. O ile uwielbiam łapać kadry telefonem to aparat zawsze zostawiam na półce z obawy, że nic z tego nie będzie. Żaden ze mnie fotograf ot pasjonatka. Dlatego postanowiłam złapać byka za rogi. I jakoś tak,  ten weekend w kadrach, spontaniczny, lekki, niezorganizowany podoba mi się. Jestem zadowolona, że tym razem w dłoni miałam aparat nie telefon. Mam nadzieję, że i Wy dostrzeżecie mini progres. Enjoy <3

IMG_0204

IMG_9906

IMG_9931

IMG_9975

IMG_9982

IMG_0015

IMG_9998

IMG_0020

IMG_0023

IMG_0029

IMG_0041

IMG_0038

IMG_0054

IMG_0078

IMG_0061

IMG_0076

IMG_0079

IMG_0102

IMG_0133

IMG_0096

IMG_0117

IMG_0113

IMG_0126

IMG_0124

IMG_0109

IMG_0190

Mata wodna – Mamagama.pl 

Please follow and like us:

wishlist!

Mam tak dwa razy do roku wiosną i jesienią… a może cześciej hmmm (o to proszę pytać R.). Łapie mnie jak kolka i co gorsza nie mija po paru chwilach „chęć zmian”! Ooo jak ja to lubię (sarkazm), kocham być więźniem swoich pomysłów w przyciasnym portfelu. Nie potrafię też dokonywać zmian w czasie, i ten post będzie pierwszym krokiem ku nauce remontowo-dekoracyjnej systematyczności. :)

Zerknijcie na kilka moich dekoracyjnych propozycji dla małych i tych całkiem dużych. (najbliżsi, kochani możecie potraktować to jako urodzinowe listy życzeń dla mnie i dla moich chłopaków 😉 ).

FullSizeRender 69

  1.  Kubek Buka marki Muurla. 
  2. Narzuta Camomile London.
  3. Dywan House Decor.
  4. Tablica druciana House Decor.
  5. Stolik Les Gambettes.
  6. Plakat ABC Coco Lapine Design.
  7.  Biurko Woodszczęścia.
  8.  Lustro Stockholm Ikea.
  9.  Potrójny wiszący kosz Madam Stoltz.
  10. Przytulanka Balthazar Lucky Boy Sunday.
  11. „Być jak Tygrys” Przemysław Wechterowicz, Emilia Dziubak.
  12. Stolik nocny Jysk podejrzany u Deer Home <3. 

FullSizeRender 70

A zacznę już jutro od ściany książek między pokojami chłopców. Do tego wykorzystam najprostsze półki na zdjęcia z Ikea link tu. Jeżeli chcecie zrobić to równie efektownie mniejszym kosztem proponuję przybornik na przyprawy Ikea link tu.

Długo zastanawiałam się jak zaaranżować kącik z książkami, z którego mogliby korzystać obaj. Antek ma o wiele mniejszy pokój, a książki ułożone chowając okładkę nie zachęcają do lektury. Dlatego taka ściana, która będzie w zasięgu dłoni w moim odczuciu to super pomysł. Po latach będą tam odnosić wspólne słowniki i encyklopedie. Chcę żeby potrafili korzystać z takich prawdziwych z duszą, a nie tylko z przeglądarki. :)

10489-1_l

Nursery-Hanging-Baskets

2-kids-room-bookshelves

Fajoska no nie? :)

A tu nasze „półki na przyprawy” :)IMG_9864

Please follow and like us:

spacer…

OP7A9947aIlekroć wracam na Kaszuby czuję się jak w domu, jak u siebie. To takie miejsce, w którym lenistwo jest mi obce. Uwielbiam wodne eskapady pięknymi kanałami z jeziora na jezioro. Dalekie piesze wędrówki, podczas których zdarza się sen w nosidle, pies obowiązkowo moczy brzuch w błotnej kałuży, a R marudzi, że ugryzienia komarów przypominają atak ospy wietrznej na jego ciele (mieszczuch). Uwielbiam te moje Kaszuby, bo dzikie takie, dziewicze chwilami. Lubię jak 5-latka patyki do wody wrzucać, wianki na głowy zaplatać i oddychać pełną piersią, czując jednocześnie niesamowitą wolność i totalne zapomnienie.

Cudownie było zaprosić tam naszych przyjaciół. Kasię, którą poznałam jakieś 3 lata temu w moim insta-świecie, nie mogła ominąć ta przyjemność. I choć pogoda była fatalna wierzę, że ten smak ojczystej „Szwajcarii” zapamięta na długo. Ja nigdy nie zapomnę naszych dzieci biegających w kaloszach po kałużach, ćmy, która dla potrzeb dziecięcego świata stała się najpiękniejszym motylem. Popołudniowych drzemek całej czwórki w tym samym czasie, kawy z piankami na pomoście witając nowy dzień i tego spaceru, tego który tu widzicie, a który swoimi kadrami tak zaczarowała Kasia.

Jadąc do mnie powiedziała „zrobię Ci zdjęcia!”. A że pojawiła się ku temu niesamowita okazja, cieszyłam się, że w tym projekcie pomoże mi właśnie Ona. Kiedy marka Fjallraven poprosiła mnie o test i kilka regionalnych kadrów ich nowego modelu Kankena – Re-Kankena, wiedziałam, że żadne morze, żadna plaża, a właśnie jeziora i lasy to miejsca gdzie mój plecak będzie jeździł najczęściej (choć nie ukrywam, pełni też rolę torebki i siatki na zakupy w jednym). Czym różni się Re-Kanken od swojego starszego brata? A no głównie tym, że pozyskany został w 100% z recyklingu. Twórcy podjęli się niełatwego zadania, ale udało się i Re-Kanken bez żadnych zmian konstrukcyjnych został wyprodukowany przy użyciu starych butelek PET, a nowa innowacyjna metoda barwienia zminimalizowała zużycie wody, energii oraz chemikaliów. Chyba nikogo nie trzeba przekonywać jak ważne jest, żeby coraz to nowe marki swoją produkcję skupiały na podobnych założeniach.

Nie jestem jakąś ecomaniaczką, wielu rzeczy – jeżeli mowa o ekologii, dopiero się uczę. Zauważam sens i w wielu sytuacjach liczę na to, że moje dzieci będą bardziej świadome ode mnie. Świat się zmienia, przyroda się zmienia, klimat się zmienia nie tak jak bym sobie tego życzyła. Dlatego fajnie podejmować świadome wybory, które dodatkowo mają wpływ na środowisko, a co za tym idzie, mają też wpływ na naszą codzienność. Bo przecież te moje Kaszuby, te Kaszuby moich dzieci muszą być piękne, zdrowe, latem ciepłe i słoneczne, zimą mroźne i usypane w zaspach. Chcę, żeby takie miejsca, takie spacery budowały ich ciepłe dziecięce wspomnienia. Nie może być inaczej.

OP7A9801a

OP7A9844a

OP7A9798a

OP7A9871a

OP7A9874b

OP7A9793b

OP7A9790a

kolaz1

OP7A0141a

OP7A0150a

OP7A0203a

OP7A9932b

OP7A0201a

OP7A9867a

OP7A0100a

Na koniec niespodzianka. Zaglądajcie na nasz instagram! Niebawem pojawi się tam konkurs, w którym będziecie mogli powalczyć o Re-Kankena. :)

Zdjęcia – Kasia Rękawek Fotografia <3

Please follow and like us: