rowerowe historie

Ponad dwa lata temu opublikowałam post, w którym zachwalałam jedną z metod nauki jazdy na rowerze. Kuba miał wtedy 3 lata  10 miesięcy i jeździć nauczył się w 15-20 minut. Poczytać o tym możecie tu. Dziś po ponad dwóch latach mam prawdziwego cyklistę, kompana rowerowych podróży i największego fana sportowej aktywności. Powoli zaczynamy tę samą przygodę z Antkiem i chociaż obaj są diametralnie różni, miłość do sportu odziedziczyli po mamie i tacie  😉

Sprzęt na jaki postawiliśmy, to po raz kolejny marka Woom. Cudownie sprawdził się jako pierwszy rower, przekonując jakością wykonania i lekkością użytkowania. Parametry 20″ woom 4 z przerzutkami, były jakby stworzone pod naszego 115 centymertowego 6 latka. Po raz kolejny nie zawiedliśmy się, rower pięknie wykonany, lekki a łatwość pracy z przerzutkami wręcz zaskoczyła. Zobaczcie tylko co za frajda 🙂

Uściski Karolina

 

Please follow and like us:

Mielno #astaryzostałwchacie

Kiedy Twoja przyjaciółka mieszka 350 km dalej, macie dzieci, pracę, obowiązki, a o kolejne nie trudno, czas wdrożyć w życie nikczemny plan. Tak właśnie było w naszym przypadku. Wspólnie z Kasią zmęczone za długą zimą, zbyt dużą ilością infekcji u latorośli i innymi zdarzeniami losowymi, wymyśliłyśmy egoistyczny projekt zatytułowany #astaryzostałwchacie. Założenie banalnie proste, wyjechać żeby spędzić efektywnie wspólny czas robiąc to co lubimy 🙂 cokolwiek to znaczy. Udało się, wyjechałyśmy nad morze (tak wiem, nie miałam daleko) ale jakbym miała Warszwiance z zamiłowania odmówić tych widoków. Spędziłyśmy trzy cudowne dni w domkach na wodzie HT Houseboats. Poniżej nieco spóźniona fotorelacja z naszego wypadu. Niebawem kolejny 🙂 i następny i jeszcze jeden. Szczerze Wam polecam taki wyjazd, bez męża, dzieci dla siebie.

ściskam Karolina

Fot. Kasia Rękawek i Ja 🙂

Please follow and like us: