Wakacje statystycznej polskiej rodziny P. :)

Kiedy jakoś tydzień temu R. postanowił, że jego ostatni tydzień urlopu w te wakacje spędzimy u Teściów, byłam delikatnie mówiąc niepocieszona. Wcale nie dlatego, że mam słabych teściów, bo tak nie jest. Gównie dlatego, że tak piękną pogodę chciałabym spędzić gdzieś nad wodą, a nie w centralnej Polsce gdzie do najbliższego jeziora 80 km. Jego pomysł wydawał mi się co najmniej idiotyczny, a jak do tego dodawał ” zobaczysz będzie fajnie” przysięgam scyzoryk mi się w kieszeni otwierał.

No nic, nie zawsze mogę o wszystkim decydować…

Rzutem na taśmę załatwiłam sobie spotkanie z koleżankami w Warszawie, tak żeby mieć coś z wyjazdu dla siebie :).

Jak bardzo się pomyliłam wiem tylko ja. Wakacje na wsi są naprawdę suuuper. I akwen nam nie był potrzebny. Po raz kolejny przekonałam się, że wszystko zależy od nastawienia. Nie potrzebna mi egzotyczna Dominikana jak kiedyś, żeby być szczęśliwą i czerpać garściami. Kurcze, dzieci sprawiają, że w większości przypadków stajemy się lepszymi ludźmi. Dumna jestem z siebie, serio.

Wyglądało to mniej więcej tak… :)

IMG_0232IMG_0273

IMG_0328

IMG_0314

IMG_0332

IMG_0392IMG_0441IMG_0364IMG_0241

IMG_0565

IMG_0504

IMG_0507

IMG_0799

IMG_0448

IMG_0672

IMG_0652

IMG_0618

IMG_0691

IMG_0662

IMG_0889

IMG_0708

IMG_0901

IMG_0571

IMG_0927IMG_0587IMG_0476IMG_0219

Please follow and like us:

2 thoughts on “Wakacje statystycznej polskiej rodziny P. :)

  1. Ja uwielbiam jeździć z dziećmi do rodziców ! Pobyt zawsze wygląda podobnie do Waszego :) a Twoje zdjęcia są rewelacyjne, czuje się jakby się tam było ! :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *