marzeniami dzieciństwo usłane

Kiedy jesteś mały masz marzenia, nie takie przyziemne jak ciepła kawa o poranku, przespana noc, czy wygrana na loterii. Marzenia masz wielkie, prawdziwe, mało tego wierzysz, że one wszystkie się spełnią, że są na wyciągnięcie ręki. Z biegiem lat się to zatraca, a Ci nieliczni, którzy mają to szczęście marzyć w dorosłym wieku, nazywani są najdelikatniej mówiąc lekkoduchami.

Kiedy to przemija i dlaczego? Z jednej strony chcemy, aby nasze dzieci miały głowy pełne marzeń, a jednocześnie zabijamy w nich tą część dziecięcego JA przygotowując na mocne spotkanie z życiem.  Niezwykle cieszą mnie marzenia Kuby, intryguje jego wyobraźnia. Staram się podsuwać mu rzeczy, które będą go rozwijać, budować nowe fascynacje. Wiem, że ten czas jest niezwykle krótki i ulotny, a to tak naprawdę smak całego dzieciństwa.

Chcesz być strażakiem? Załatwione! Chcesz prowadzić koparkę? Żaden problem. Chcesz być kosmonautą ? Twoje życzenie się spełni! I tak latamy po domu, szukając odległych galaktyk. Napotkane przedmioty dostają imiona planet, a wyobraźnia podpowiada kolejne pomysły na zabawę.

Baw się synku ile wlezie! Niech dzieciństwo pozostanie dzieciństwem w swej najczystszej, najszczerszej formie. Zgodzicie się ze mną?

IMG_0999IMG_1017

IMG_0986

IMG_1074

IMG_1044

IMG_1047

IMG_0990

IMG_1009IMG_1042

 

Rakieta magnetyczna Janod dla dzieci 2-6, w moim odczuciu ten przedział jest o wiele szerszy. :)

Please follow and like us:

One thought on “marzeniami dzieciństwo usłane

  1. Ten blog jest taki piękny, taki piękny instagram. Wszystko piękne, modne, drogie i jakżesz minimalistyczne… Tylko dlaczego na 100 km śmierdzi mi reklamą. W sieci nie ma już prawdziwych ” dzieciowych” blogów. Szczęście całe że 3 lata temu gdy zaczynałam czytać w sieci ową tematykę pełno było na blogach autentyczności, nikt się z nikim nie ścigał , nikt nie zazdrościł. Teraz to nie to samo. Towarzystwo wzajemnej adoracji na blogach , na ig. Normalne matki, bez bloga i bogatego starego nie mają czego tam szukać. Nie pasują do scandi stajlu. Mogą oczywiście pozaglądać, pozazdrościć ale i tak nie mają co liczyć na urealnienie swych rządzy. Na początku byłam tym blichtem strasznie zachłyśnięta. 5 muślinowy kocyk, 3 bambusowy, najmodniejszy bidon, klocki- koniecznie drewniane. Otrząsnęłam się i jakżesz jestem szczęśliwsza! Adorujcie się dalej wielkie blogerki. Ścigajcie się . Reklamujcie w pocie czoła kolejny must have Waszego dziecka( któremu swoją drogą wsio jedno , czy chodzi w Bobo ciuchach czy F&F…)I co najważniejsze! przekonujcie dalej że to co robicie służy dobru ludzkości. Bez Was życie nas-szarych ludzibyło by tak mało warte… Żegnam i nie- nie jestem sflustrowaną zazdrośnicą,której stary stoi pod budką z piwem…;) Pa….

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *