jesienny niezbędnik

IMG_2144Cały ostatni weekend przesiedzieliśmy w domu… Wściekła byłam. Zła, że nic nie zaplanowaliśmy i tak zamiast coś zrobić chodziłam i burczałam. Czepiałam się wszystkiego zła sama na siebie. Macie tak czasem? Postanowiłam więc, że tu stworzę jesienno-zimowy zbiór atrakcji dla całej rodziny. Będę rozwijać poszczególne kategorie z biegiem czasu, żeby podać Wam i samej sobie konkretne pomysły. Proszę Was o pomoc i wsparcie w temacie, każdy pomysł na wagę złota.

Zaczynamy…

1. Kino, pierwsza wizyta w kinie z dziećmi ciągle przed nami. Jakoś nigdy nie miałam odwagi z pędzącym Kubiszonem zawitać do tego miejsca. Teraz kiedy zaczyna być bardziej pokorny dla społeczeństwa zbiorę się na odwagę.

2. Basen, takie proste, a zawsze mam problem z tym pomysłem. Z lenistwa, tak muszę się tu przyznać jestem leniem. Jak zaczynam w myślach przygotowywać torbę na basen ten pomysł odkładam zawsze na za tydzień. Przestanę się lenić dla siebie dla rodziny 🙂

3. Wycieczka nie piesza, to można zaplanować zawsze tylko chwilę wcześniej. Nie ważne czy pada czy nie. Obiecuję sobie odwiedzić Toruń i to niebawem. Wy macie jakieś fajne sąsiadujące miejscowości? Zabawa przednia zawsze, bo razem.

4. Park naukowo-technologiczny. Uwielbiam, to taki duży mądry plac zabaw. 🙂 Byliśmy w ubiegłym roku, będziemy i w tym. Każdego roku będzie odkrywany na nowo.

5. Kinderbal, zaprosić maluchy i już. Zabawa murowana, czas zapełniony dzieci uśmiechnięte.

6. Teatr Małego Widza, cieszy mnie niezwykle pierwsza wizyta w tym miejscu.

7. Zabawy w domu. Plastyczne, kreatywne, kulinarne, najbardziej banalne. Pamiętajmy, że nawet robienie ciasta może być wielką przygodą. Oooo macie jakiś banalnie prosty przepis na ciasto, ciastka? kto poratuje?

8. Spacery, ale nie takie zwykłe. Spacer może być niezwykłą przygodą o ile tylko chwilę o tym pomyślimy. Zabawa w nazywanie dźwięków otaczającego nas świata. Zbieranie jesiennych atrybutów, skakanie w kałuży, zabawa w podchody może odczarować najgorszą aurę.

9. Obiad poza domem. W większości miejscowości można już znaleźć restauracje przyjazne dzieciom. Watro skorzystać, to niby takie proste, ale u nas np. długo zajęło zanim zdecydowaliśmy się zabrać biegającego Kubę w takie miejsce. Obawialiśmy się oczu skupionych na sobie..Nawet nie wiedziałam, że istnieją restauracje z miejscem dla dzieci i nianią. Teraz wychodzimy bardzo często i dwójka nam nie przeszkadza 🙂

10. Zajęcia dodatkowe dla maluszków . Kiedyś uczęszczałam z Kubą na takie, kto wie może teraz pod nieobecność brata ruszę z Antoniuszem 🙂

11. Zamknięty plac zabaw, nie będę ukrywała nie jestem specjalną fanką tego rozwiązania. Jest często zbiorowiskiem wszelkiego chorobowego paskudztwa, ale to też raj dla naszych dzieci. Miliony możliwości zabawy, masa dzieci. Będziemy spędzać tam czas wtedy, kiedy pogoda nie pozwoli na aktywną zabawę.

No to dobry początek już mamy, teraz Wasza kolej poniżej! 🙂

Poszukiwałam dziś jesieni na spacerze, wyszło mi?

IMG_2137

IMG_2138

IMG_2141

IMG_2149

IMG_2139

IMG_2150

IMG_2143

Please follow and like us:

4 thoughts on “jesienny niezbędnik

  1. Bardzo pięknie wyszło 🙂 Toruń wiesz, że polecam bardzo. Ja się nastawiam na te jesienne spacery. Tylko kocyka nikomu nie oddawaj jak już przestanie być Wam potrzebny 😉 MF

  2. Ciasteczka kruche-idealne, cała rodzina je uwielbia, stąd wielka kolekcja foremek u mnie 😉 Eliza kocha wycinać!! Tylko masła daj dużo mniej, bo inaczej stracisz kilo mąki… Toruń i w naszych planach!! A zdjecie-wozek+kałuża…mistrzostwo!!! 😘

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *