i jak tu nie zwariować… kończąc 30 lat?

IMG_4631

Tak tak, kończę 30 lat, sama nie wiem jak to się stało :). Zawsze, ale to zawsze 30-letnią kobietę wyobrażałam sobie jako kogoś, do kogo zwracam się per Pani. Dołujące to strasznie. Pamiętam, że jako nastolatka uważałam, że po 30 to już tylko działka, spacery i herbata pod kocem czyli zero funu! I trochę tak jest haha. Zamiast działki jakieś wypady dla dzieci, spacery checked, herbata pod kocem checked. Tak sobie myślę, że mnie trzydziestka zastała w dość trudnym momencie. Ten czas teraz to głównie dzieci, ja i moje potrzeby są zdecydowanie gdzieś poza granicami boiska. Nie wynika to z mojej chęci zbawienia świata i całkowitej potrzebie poświęcania się, wynika to raczej z codzienności. Bo sorry, ale kto ma czas na full makijaż kiedy rano trzeba ubrać, nakarmić, wyprawić dwójkę? Kto ma chęci na książkę, kiedy cały dzień nie dało się usiąść na tyłku by pokontemplować ciszę? Kto ma czas na zdrową dietę, kiedy trzeba ugotować dwa obiady dla maluchów, nakarmić te dwójkę z wszystkimi jedzeniowymi fochami. Komu się chce? Chcesz wyjść z domu? zapomnij jak tylko zacznie się sezon chorobowy, wyleczysz jedno choruje drugie i tak siedzicie w tym domu kisząc się w smaku codzienności :).

Pamiętając, że trzydziestka depcze mi po piętach, a raczej już mnie przydeptała postanowiłam zrobić listę rzeczy do zrobienia na najbliższy rok, a co, kto mi zabroni! 🙂

  • Zgubię nadprogramowe 6kg, koniec oszukiwania się, że się nie da, że taka moja uroda, że słodycze same się nie zjedzą, że białe pieczywo wcale nie tuczy, a słodkie gazowane napoje poprawiają mi nastrój! KONIEC
  • Pojadę całą rodziną na wycieczkę zagraniczną! Chcę, potrzebuję, mam nadzieję, że przeżyję z trzema chłopa.
  • Przeczytam minimum 2 książki i nie będą to książki, w których postacie są milusie i pluszowe lub ich średnia wieku nie przekracza lat 5.
  • Raz w miesiącu, no dobra raz na dwa miesiące zabiorę R na randkę.
  • Zaplanuję swój biznes.
  • Przetrwam z większym luzem drugi bunt dwulatka w moim życiu (patrz Antoniusz).
  • Polubię swoje zmarszczki!
  • Upiekę te ciastka, co to się nimi pół kraju zachwyca, rollsy cynamonowe.
  • Pozwolę chłopakom na więcej samodzielności.

Wystarczy… grunt to plan, który Cię nie przerośnie. Trzymajcie kciuki i przypomnijcie mi za jakiś czas o rollsach 🙂 nie znoszę piec! Miło, że świętujecie ze mną ten dzień, dziękuję <3

Zapomniałabym!!! Pewnie już wszystkie prezenty dla mnie zakupione 🙂 Muszę następnym razem taki post zorganizować wcześniej. Głupia ja 🙂 Poniżej kilka rzeczy, które w takim razie może przyniesie mi Mikołaj??? a pewne nie przyniesie 🙂

image

ps. zdjęcia oczywiście dzieci, ubierają ten post. Raz nie lubie siebie na zdjęciach, dwa nikt mi ich nie robi. Liczę na Kubę za jakiś czas. 🙂

IMG_3237IMG_3240

IMG_3267IMG_3198IMG_3217IMG_3381

 

Please follow and like us:

15 thoughts on “i jak tu nie zwariować… kończąc 30 lat?

  1. Oj ja to się teraz czuję staro…3 dni temu skończyłam 36 lat i mam 3 letnie dziecko……..gdzie nie czytam to wszystkie mamy mają 20 pare maks 30 lat:) Jedno szczęście,że nie wyglądam na swój wiek.Wszystkiego dobrego życzę i tylko napiszę,że uwielbiam podglądać Twoje zdjęcia,również z Trójmiasta jestem,pozdrawiam!

    1. Aga no coś Ty 🙂 jest bardzo dużo dziewczyn w Twoim wieku z 3 latkami! ja nie muszę daleko szukać bo znam 🙂
      Dziękuję za ciepłe słowa i pozdrawiam ciepło 🙂

  2. Całkiem niedawno również dopadła mnie 30stka. Mamy dzieci w podobnym wieku i moja lista to do wyglądałaby całkiem podobnie. Nawet wycieczka zagraniczną, mimo że w tym roku cała czwórką zaliczyliśmy jedną. Przybij wirtualną piąteczkę! Ps. Najlepszego! :*

  3. 100 lat! Nie chce nic mowić, ale moje 30 urodziny to były z 9 miesięcznym brzuchem gdzie byłam kierowca po imprezie osób które mogły moja 30 opić! Ale za to maż wynagrodził mi te urodziny 4 lata pózniej! Głowa do góry. Zawsze może być gorzej. Miłego dnia

    Ps. Na porodówce byłam najmłodsza – panie w wieku 36-39 z piewszymi maluchami 🙂

  4. Bedac w liceum zawsze uwazalam, ze majac 30stke to nalezy wbic sie w garsonke,mala walizeczka w dlon i tak nalezy podbijac swiat😀ohhh glupia ja…..magiczna date przekroczylam w zeszlym roku-zadnego szampana nie bylo, gdyz bylam w ciazy, ale uwazam, ze ten rok byl fantastyczny.zatem sto lat zycze!!spelnienia marzen i zdrowia-bo to najwazniejsze. I majac meza, czy tez nie, nie nalezy zapominac ze trzydziestka to „flirty thirty”!Pozdrawiam

  5. Zawsze czytam Cie z opóźnieniem, bo tak jak piszesz ciągle coś, obiady, sprzątanie, usypianie itd 😉 Więc spóźnione sto lat ! Dużo radości, spełnienia, szczęścia do ludzi, osiągnięcia wymarzonych celów !!! Wiem co czujesz, sama skończyłam 30 lat w poniedzialek. Jestem na podobnym etapie jak Ty, dlatego baardzo szeroko sie uśmiechałam czytając ten post. Podobnie podeszłam do tych urodzin i wyznaczyłam sobie kilka celów do realizacji na ten rok 😉 jeden z nich to np. Wymienić cała bieliznę jaką posiadam w szufladzie hihihi ,a co 😁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *