czytać czytać czytać…

Listopad choć powszechnie uznawany za miesiąc smętny, na blogu będzie kolorowy, pełny inspiracji i fajnych gadżetów. Taki jest plan o ile książę Antonio pozwoli. Ząbkowanie jest do bani, zawsze!

Ruszamy z książkami… Kilka pozycji, które umilą jesienne wieczory.

  1. Animalium. Pozycja absolutnie obowiązkowa. Pięknie wydana, nie przesadna w treści pozwala wynieść podstawy zoologi. Zapytacie czy to dobra pozycja dla 3 latka? Czemu nie, Kubiszon przegląda zamęczając setką pytań pt. ” A cio to? a cio tooo? a cio TOOO?” Książka nazywana muzeum zwierząt pozwoli Wam bez wychodzenia z domu poznać niesamowite gatunki te małe i duże. IMG_3554

IMG_3555

IMG_3559 IMG_3562 IMG_3564 IMG_35652. „Książka bez obrazków”. Niesamowite, że pośród kilku pozycji, które się u nas pojawiły Kuba wyciągnął właśnie tę jako pierwszą. Książka pozornie poważna, mało ciekawa kryje zaskakująco prostą prawdę. Słowo pisane ma moc i potrafi zastąpić każdy obraz. Książka jest bardzo śmieszna, a osoba czytająca wchodzi trochę w rolę komika rozśmieszając wszystkich dookoła stekiem słów i totalnie bez sensu całością. Miła lekka i przyjemna. 🙂

IMG_3568

IMG_3571

3. „Yeti”. Bardzo przyjemna historia na czytanie do poduszki. Przygoda jaka spotkała Uno i Mati zaskoczyła beztroskie rodzeństwo. Uroczego Yeti każdy maluch będzie chciał spotkać na swojej drodze 🙂IMG_3573 IMG_3574IMG_3577 4. ” Z muchą na luzie ćwiczymy buzie”. Książka dla maluchów, których gadulenie nie jest jeszcze „czyste”. Prawidłowa wymowa to odpowiednia ruchomość takich narządów jak wargi, język, żuchwa, podniebienie miękkie. Nie jest łatwo przekonać maluchy do ćwiczeń zwłaszcza jak tego naprawdę potrzebują. Mucha Fefe poradzi sobie bez problemu. IMG_3578 IMG_3579 IMG_3580 IMG_3581Na koniec skoro już reklamy w tv przywołują ŚWIĘTA i ja zaproponuję Wam coś na Święta. Książka, która zachwyciła mnie opisem, nie kupiłam tylko dlatego, że Kuba jeszcze za mały. 5-6 latki będą w moim odczuciu zachwyceni! Proszę jak ktoś zakupi, dajcie znać czy warto. Do brzegu Karolina, do brzegu… To zestaw 25 opowiadań, które czytamy każdego wieczoru grudnia, aż do Gwiazdki. Podobno całość to ciekawa i wzruszająca opowieść. Liczę, że ktoś podzieli się opinią 🙂

pobrane (1)

pobrane

Please follow and like us:

11 thoughts on “czytać czytać czytać…

  1. Super. Od dawna nic nam nie przybyło… wiec na pewno kupimy Muchę, bo ciagle spiewamy piosenkę z YT Mucha Łakomczucha 😀
    Córa sie ucieszy.

  2. Bardzo lubie Twe ksiazkowe posty☺dzieki temu zdobylam moj pierwszy slownik obrazkowy. Tym razem skusze sie na yeti i ta cebulka tez mnie kusi.pozdrawiam!

  3. Co do świąteczno-mikołajkowych klimatów, to polecam „Wierzcie w Mikołaja” Lotty Olsson i Benjamina Chauda. Też składa się 24 mini rozdziałów, więc jest jak kalendarz adwentowy.

    1. dziękuję na bank zerkne 🙂 a 3,5 latek zrozumie? w sensie opowiadania łączą się w całość czy to raczej osobne historie?

      1. Tak, rozdziały łączą się w całość. Myślę, że Kuba zrozumie. Ja zawsze ze swoim 3 latkiem zatrzymuję się, dopytuję, wyjaśniam…i o to własnie chodzi we wspólnym czytaniu. A chłopakom spodoba się, bo to troszkę a la kryminał dla dzieci:) Ktoś psuje święta. Jest zagadka:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *