przepis na spokojny sen Chuliganów

IMG_5095

Spokojny sen moich dzieci obrósł już pewną legendą wsród rodziny i znajomych. Kiedy Wam pokazuję śpiącego Antka o 19.30 i zapewniam że pobudka najszybciej 7.30 nikt mi nie wierzy, a wielu zazdrości. Pytacie jak to możliwe? Czym ich karmię? Postanowiłam odpowiedzieć Wam na pytanie jak ta sztuka mi się udała w obu przypadkach.

Kubiszon i Antoniusz sypiają we własnych łóżkach, od zazwyczaj 19.30 do około 8 rano. Nie przychodzą do nas w nocy. Nie marudzą przy zasypianiu. Odkładani do łóżek, po wieczornym czytaniu idą spać za zamkniętymi drzwiami. Wszystko zaczęło się tuż po tym jak na świecie pojawił się Kubiś. Po około 2 tygodniach spał sam w swoim pokoju. Była niania, a ja latałam na każde mruknięcie. Chodziłam jak zombie, ale szybko zauważyliśmy, że daje to Kubie bardzo spokojny sen. Trochę się pozmieniało koło 5 miesiąca, kiedy na noc zamiast mleka Kubiszon zaczął jadać kaszki. Mleko usypiało go idealnie, za to kaszka z łyżki to nie to samo i tak po kolacji zamiast maślanych oczu do spania była wielka chęć zabawy (dzięki kaszce wyeliminowaliśmy nocne karmienia).  Chodziłam więc tak z nim po pokoju, lulałam, tuliłam, usypiałam. Zawsze jednak odbywało się to w jego pokoju. Było dla mnie ważne, żeby nie przenosić go już śpiącego, chciałam żeby zasypiał u siebie. Z czasem zauważyłam, że im bardziej się staram go uśpić tym on bardziej wariuje. Któregoś dnia zrezygnowana, bezsilna wyszłam zostawiając go w łóżeczku. Po chwili lamentu nastąpiła cisza, byłam zdumiona nie wierząc, że tak łatwo poszło. Przez kolejne dni było jeszcze kilka scen, ale juz nie odpuściłam. I tak Kuba mając 7 miesięcy sam zasypiał w swoim łóżku, całowany w czółko na dobranoc. Stan ten trwa do dziś, zasypia koło 19 nawet jeżeli w przedszkolu było spanie. Nie wierzycie? Nie rozumiecie jak to możliwe? a no w naszym przypadku sprawdził się rytuał wieczornych obowiązków. Kuba wie, że kolacja zawsze przy stole, że później kąpiel, wieczorne czytanie już w łóżku i czas spać. Było tak od zawsze wiec jest to dla niego oczywista oczywistość. Dodatkowo bardzo długo nie rezygnowaliśmy z łóżeczka ze szczebelkami. Kuba mając 2,5 roku otrzymał nowe. Uprzedzając Wasze pytania, oczywiście próbował wychodzić górą, ale nasze miało takie sprytne rozwiązanie, że dno wyciągało się z zawiasów i kładło na podłodze. Zyskaliśmy sporo centymetrów, a Kuba nie był już w stanie zrobić sobie jakiejkolwiek krzywdy przy próbie ucieczki. Pomaga również zasada żadnej drzemki po 15. Co szczególnie ich nie boli bo obaj raczej nie są wielbicielami snu jakkolwiek to brzmi :). Chyba kiedy przesypia się całe noce drzemka w dzień szybko przestaje być ulubionym zajęciem.

Kiedy na świecie pojawił się Antoniusz, wielu powtarzało „nic dwa razy się nie zdarza”. Przy drugim dziecku jest też trudniej, jesteś bardziej zmęczona, nie masz tylu sił i tak mocnych postanowień jak za pierwszym razem. I u mnie tak było więc pierwsze trzy miesiące Antek spędził z nami w sypialni, śpiąc w kołysce. Po trzech miesiącach przeniósł się chłopak do siebie, a dla mnie rozpoczął się najtrudniejszy czas. Antek w tym samym momencie zaczął chorować, a raczej jego schorzenie zaczęło dawać symptomy. Refluks bez ulewania nie pozwolił mu w ciągu dnia jadać wiec nadrabiał nocami. Tak wisiał na mnie, a ja chodziłam dzielnie do niego nie rezygnując ze swoich postanowień. Liczyłam, że każda noc będzie ostatnią tak złą. Bywało tak, że wstawałam do niego co 15 min. Nie dałam się, przetrwaliśmy te noce. Antek wyrósł z choróbska, a koło 5 miesiąca, tak jak Kuba z kaszką na noc, zaczął je przesypiać. Oczywiście bez nocnych karmień i lamentów. Teraz kiedy ma 16 miesięcy zasypia sam, śpiąc do około 8. Oczywiście zdarza się, że zęby dokuczają, gorączka dopadnie, a to katar nie daje spokojnie spać, ale Antoniusz tak nauczony nocnej samotności po podaniu smoczka i włączeniu szumisia dalej udaje się w ramiona Morfeusza. No właśnie szumiś, post nie jest jego reklamą, ale zareklamowany zostać powinien absolutnie. Mi ogromnie pomógł przy Antku. Wiecie jakie było jego zadanie? Zagłuszanie krzyków Kuby, tak by sen Antka był jak najbardziej spokojny. Udało się, szumi do dzisiejszego dnia z powodzeniem zagłuszając zabawy Kubiszona.

Jaką cenę zapłacić trzeba za każdy wolny wieczór? Ile kosztuje mnie sen do 8 rano? Jak wiele muszę oddać? Zbyt wiele… Chłopaki nie potrafią z nami spać, nawet podczas choroby kiedy niby chcą do nas po chwili proszą żeby ich odprowadzić do siebie. Jeżeli więc Ty budzisz się poobijana, ze stopą pod żebrami, a ręką dziecia na twarzy wiedz, że za ten słodki zapach spioszka i ten widok obok siebie oddałabym dużo. Nic w przyrodzie nie ginie :).

ps. Świeże powietrze plus ruch to duża szansa na wolny wieczór 🙂 dziś zdjęcia z naszego spaceru, po którym chłopcy spali juz o 19 🙂

IMG_5090

IMG_5093

IMG_5098

IMG_5178

IMG_5119

IMG_5129

IMG_5112

IMG_5122

IMG_5159

IMG_5143

IMG_5165

IMG_5169

IMG_5091

IMG_5175IMG_5131

 

 

 

Please follow and like us:

18 thoughts on “przepis na spokojny sen Chuliganów

  1. Super post! Dobre rady się przydadzą, spróbuje jak tylko małemu przejdzie przeziębienie, bo teraz tylko cyc pomaga. Pozdrawiamy

  2. u nas szumiś służy w tym samym celu, zagłusza starszego, a w nocy mlody się już tak nauczył że jak sie przebudzi, uruchomienie szumisie powoduje że zasypia.
    ale mały ma dopiero 4 mc, nie wybudza się, ale na spiocha je w nocy, dlatego spi ze mną, tak łatwiej i szybciej, może jak dostanie kaszkę to się zmieni.
    za to wieczorem usypiam go, czasem w łóżeczku, czasem w wózku, spiewając przy tym, marze żeby nuczył się usypiać sam…………

    1. u nas karmienia nocne piersią odbywały się u Antka na fotelu jak zjadł odkladałam do łóżeczka i dlatego zaprocentowało 🙂 nie brałam do nas nie spał z nami od kiedy skończył 3 miesiące 🙂 trzymam kciuki żeby i Wam się udało 🙂

  3. Dzięki za posta. Był bardzo potrzebny. Synek śpi z nami w łóżku, a częściej ze mną – fakt jest to cudowne, ale później pewnie mi się to odbije dużą czkawką 😛 Kiedyś będzie trzeba go przestawić, ale …. żeby lenistwo nie wzięło góry. A że niejadek to nad ranem jeszcze jedna butla mleka z kasza manną – treściwiej żeby było (przed spaniem też), ale się przebudza, a to woda, a to smoczek także noc mimo wszystko szarpana. A jak dojdzie odstawianie smoczka … eh strach pomyśleć 😉
    Pozdrawiam

  4. Będąc niania byłam wielkim zwolennikiem usypiania dzieci w łóżeczkach, nauczyłam tez sporo matek i ojców. Jednak gdy 8 msc temu urodził się Feliks nie potrafiłam się z nim rozstać przez pierwsze 3 msc.. spał z nami, trochę w łóżeczku, wiedziałam jednak ze przed 6 msc( wg moich wcześniejszych zasad) musi nauczyć się zasypiać w łóżeczku. Po wakacjach około 4 msc wylądował tam i pięknie spał aż do dziś… teraz zasypia w łóżeczku, ale kiedy rodzice idą spać czyli około 24:00 dziecko natychmiast się wybucha i protestuje, kiedy przekładam go do nas na nocne karmienie, niestety bardzo rzadko juz wraca do siebie..

    Jako niania byłam bardzo stanowcza, teraz jednak brakuje mi tej siły ;(

    1. no bo to tak zawsze jest łatwiej radzić innym 🙂 Antek też był blisko przez pierwsze 3 miesiące poźniej wiedziałam że muszę działać bo przecież jest też Kuba który może czuć zazdrość. Kuba natomiast był karmiony sztucznie dlatego było mi dużo łatwiej. nie ma idealnego rozwiązania a dzieci mają na wszystko swój wlasny scenariusz który my często musimy tylko zaakceptować 🙂 kciuki za przespane 🙂

  5. Niestety kazde dziecko jest inne I moim zdaniem każda mama powinna znalezc swoj sposob na to zeby jej malenstwo zasypialo samo w lozeczku. Niestety u nas kaszka nie wchodzila w gre bo Igor jej nie lubil I zamiast zjesc to wypluwal. Niestety dlugi czas wstawalam na 1 karmienie nocne ale po karmieniu Igor systematycznie wracal do swojego lozeczka. Pozdrawiam

    1. oczywiście zgadzam się z Tobą ja tylko napisałam jak u mnie ta sztuka udała się w obu przypadkach 🙂 nikogo nie pouczam bo niby dlaczego miałabym to robić 🙂 co do kaszek to jest tak duzy wybór że tylko próbować 🙂

  6. Moi przesypiają całe noce od kiedy skończyli 3mce… Stefan od początku w swoim łóżeczku. Kaśka, z powodów o których piszesz, od 6 mca w swoim łóżeczku. Potwierdzam że wieczorny rytuał to postawa! Ale mialam jeszcze inny sposób… Pewnie nie każdemu się spodoba ale u mnie zadziałał i może ktoś skorzysta. Próbowałam nie karmić dzieci w nocy już od 2 mca. Jeśli się budziły przytulałam i uspokajałam przez około 10 min. Jeśli dalej był płacz dostawali jeść, jeśli się uspokajali odkładałam do łóżka. I tak okresy „niejedzenia” wydłużały się aż od 3mca w ogole nie budzili się na jedzenie.
    O tym sposobie wyczytałam w internecie ale później potwierdziła go mama mojej przyjaciółki także nie jest to nowa szkoła.
    No i tak jak piszesz Karolina, konsekwencja to podstawa!

    1. każdy ma swój sposób i super. 🙂 u nas kiedy zaczęły się kaszki uznałam razem z lekarzem że to spokojnie wystarczy do rana i też bardzo szybko nocne karmienia przestały istnieć. pozdrawiamy ciepło :*

  7. Moje dzieciaki( Staś 2 lata 8 miesięcy i Łucja 9 miesiecy ) tez śpią od około 19.30 do 7 w tygodniu (przedszkole, żłobek ) i 8 w weekendy we wlasnych lozkach. Bywaja dni ze sie przebudza ale po 10 minutach spia dalej.Wolne wieczory bezcenne. Potwierdzam da się a rytuały bardzo pomagaja

  8. Dzieci sa rożne, moj starszy syn spał zawsze w swoim łożku, kaszkę rowniez na noc dostawał ale cała noc bez pobudki przesypiać zaczął dopiero jak miał 23 miesiące. Nie ma reguły i kaszka nie jest gwarancja ciagłego snu. Pisze to dlatego ze mamy czesto rezygnują z karmienia piersią wlasnie z tego powodu.

    1. oczywiście że nie ma reguły, ja tylko napisałam że w przypadku moich dzieci to pomogło. 🙂 nie uważam jednak że kaszka miała kluczowe znaczenie. 🙂

  9. Ja z synkiem miałam podobnie,od 6 miesiąca życia spał w swoim pokoju i swoim łóżeczku.Wypijał mleczko gasiłam światło i wychodziłam z pokoju. Raz usypiał szybciej raz nie. Grunt ze usypiał bez noszenia na rękach i spał spokojnie.Gdy skończył 2 latka i zmieniliśmy mu łóżeczko niemowlęce na normalne łóżko sytuacja się zmieniła. Nie chciał już sam spać. Do tego pojawiła się siostrzyczka i to sprawy nam nie ułatwia. Śpi teraz z tatą a i tak budzi się w nocy (chyba lęki nocne). Córcia śpi ze mną bo ciąglę chce być przy piersi. Już się boję bo nie mam pojęcia jak ją nauczyć spania w łóżeczku, bo jest zupełnie inna niż braciszek. Tak więc ja ciągle szukam sposobu na moje dzieciaki by miały spokojny sen a my z mężem spokojny wieczór.

    1. no my zmieniliśmy łóżeczko dopiero kiedy kuba rozumiał że nie ma wychodzenia że spi się u siebie tak jak wczesniej miał około 2,5 roku. jezeli chodzi o Antka to też karmiłam piersią i uwierz mi wstawałam co15 min przez pewien czas ale konsekwentnie przychodziłam do niego karmiłam na fotelu i po odkładałam do łóżeczka. Było bardzo cieżko ale zaprocentowało. Wiem że nie na każdego działa to samo. zatem trzymam kciuki żebyś znalazła sposób 🙂

  10. Zgadzam się z Tobą,podpisuje się rękami i nogami! Moi synowie, 3 lata i 1,5roku śpią od godz 19 do 8,a czasami i dłużej.. Starszak spal w swoim pokoju odkąd skończył 4 tygodnie,a zaczął przesypiac całe noce już po 2 miesiącu,z Mlodziakiem było gorzej,bo budzil się w nocy aż do około roczku,a ja biegalam,bo bałam się,że obudzi Starszaka i będzie koncert nocny! Aż jednej nocy,przyznam,że ze zmęczenia i głębokiego snu,nie usłyszałam i dopiero,gdy tatuś mnie obudzil i powiedział,że uspokoil się po chwilce,uznałam,że wyprobuje inne noce przeczekać i od tego czasu,ani razu już w nocy nie wstalam i śpią oboje jak susly! ☺

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *