Antonio dla La Millou + KONKURS

Obaj śpią. Sypiają tak, że narzekać byłoby grzechem. Nie zawsze było tak dobrze. Pamiętam te noce kiedy Kubiszon ząbkował tak boleśnie, że sąsiedzi dwa domy dalej wiedzieli który ząb wychodzi. Pamiętam jak Antek przytulał się do mnie posilając co 30 min każdej nocy. Nie było lekko, ale minęło albo dopiero wszystko przede mną. :) Uwielbiam podglądać moich synów podczas snu. To chyba jedyny moment podczas naszej doby kiedy mogę policzyć wszystkie paluszki, przeczesać włoski, musnąć dłonią ciepły policzek. Uwielbiam to <3 zapisuję w pamięci bo wiem, że za chwilę minie to bezpowrotnie.

Dziękuję marce La Millou za możliwość fotografowania moich synów w tym szczególnym stanie. Zerknijcie tylko jak Antoniusz „pozował” do nowej kolekcji marki :)

ps. Mam dla Was konkurs :) Opowiedzcie nam czy Wasz maluch to śpioch czy nocny marek. Jedna osoba zostanie obdarowana pięknym kocykiem la millou z motywem łapaczy snów :) na Wasze komentarze czekam do piątku 25.03, w Święta lub tuż po wyniki powodzenia :*

IMG_6072

IMG_6050

IMG_6071

IMG_6055

IMG_5955

IMG_5963

IMG_6001IMG_6004

IMG_6002

IMG_5898

IMG_5925

IMG_5907

image1

 

Kochani bardzo dziękuję za udział w konkursie :) kocyk wygrywa Karolina Rabsztyn z „nocnym Filipkiem” Proszę Cię o kontakt na maila :)

Please follow and like us:

83 thoughts on “Antonio dla La Millou + KONKURS

  1. Janek to żywe srebro, wszędzie go pełno, zarobiony jest, na nic nie ma czasu- gotuje, buduje, maluje, karmi ,,sinki” i ,,kóliki” na swojej farmie a przy tym gada jak najęty :) lecz, gdy księżyc swym ramieniem go obejmie a gwiazdka oczkiem zamruga, zatraca się nasz Jasiu w błogim śnie. A śpioch z niego pierwsza klasa :) uwielbiam patrzeć jak śpi, to najpiękniejszy widok dla matki. Maluszek ukrojony słodkim snem. Wyobrażam sobie wtedy jego sny i ilekroć o nich myślę, to łapie się na tym, ze moja dorosła wyobraźni jest zbyt płytka, by moc sobie je wyobrazić. Wszak dziecięca wyobraźni nie zna granic :)

  2. Antoś mój synek jest nocnym markiem,
    Wiem kiedy wstanie w ręku z zegarkiem,
    Od 18-tej do 22-ej wypoczywa,
    A potem do drugiej nad ranem zabawa się odbywa,
    Bawimy się w zjadanie małego Antka,
    A w myślach się modlimy by ze spaniem nie czekał do ranka.
    Książeczki z wierszykami czytamy,
    Dużo mu o różnych rzeczach opowiadamy.
    Antoś zaraz 9 miesięcy skończy,
    Mam nadzieję, że to szaleństwo nocne mu minie bo nas chyba wykończy:)
    Może łapacze snu od La Millou by mu pomogły,
    I by pod kocykiem zasnął miłym i wygodnym:)

  3. Oj drugi synuś to zdecydowanie śpioch :) z pierwszym nie miałam tak dobrze dopóki nie skończył roku musialam wstawać conajmniej dwa razy w nocy do niego, a ząbki to już inna historia, nawet nie wiem kiedy mu wychodziły bo odbywało się to bezobjawowo :) Młodszy synuś to prawdziwy skarb ma 2 miesiące i jedną pobudkę w nocy na cyca i to wszystko, tylko strasznie się odkopuje w nocy i śpi z gołymi nóżkami :) zobaczymy jak będzie z ząbkami, wszystko przed nami :)

  4. Mam dwóch synów, różnych jak dwie krople wody. Juras, os urodzenia myśliciel i dyskutant, spać ani myśli. Ant to śpioch- ale człowiek akcji, cały dzień bryka i nie można go spuścić z oczu. Ant uwielbia spać, zasypia w trzy oddechy i w każdej pozycji czy sytuacji (jak już odwali 12 godzin firanka).Nie budzony, śpi 12 godzin. Przez sen gada, skacze, kręci się, tak jak w „realu”. Juras to Skowronek i nocny Marek w jednym – myśli i dyskutuje, na wszystko – także na brak konieczności spania – ma argumenty. Jak zasypia, to zwykle w pół słowa, jak już wszyscy inni dawno chrupią. Wstaje o brzasku i gada, gada, gada… Jakby mu szkoda było spać, we śnie nie ma z kim pogadać może? Idzie od razu budzić brata i mamy awanturę, bo Ant jeszcze w fazie „niedźwiedzia zimą”. Czekamy na ich siostrę (pewnie za dwa tygodnie z nami będzie) i obstawiamy, jaki będzie jej zegar biologiczny i temperament.

  5. Igunia…. mój rozkoszny śpioszek.
    Około 18.00 zaczyna trzeć oczka, więc wiem, że muszę szybko podać jej kolację i jeszcze szybciej przygotować kąpiel. Po kąpieli mleczko, „pieluszka-usypiuszka” i mój mały szkrabik zasypia. Od jakiegoś miesiąca przesypia całe nocki. Często wchodzę do jej pokoiku i patrzę na te maleńkie stópki wychodzące ze śpiworka i ostatkiem sił powstrzymuję się przed całowaniem. Mogłabym tak patrzeć całą noc, jednak wiem, że o 6.00 będzie pobudka, dlatego też muszę być wyspana by kolejny dzień spędzić z moją dziewczynką.

  6. Mój ukochany synek w tym momencie raczej jest spiochem 😛 dopóki nie skończył 12-13 miesięcy budził się co chwile

  7. Oj moja 16 miesieczna córeczka Lenka to raczej typem śpiocha nie jest. Co prawda zasypia około godziny 20 zasypia na noc, ale w ciągu nocy potrafi obudzić się nawet kilkanaście razy na „cycusia”, ale potem na szczęście zasypia :) Te pobudki są bardzo męczące, zwłaszcza dla mamusi w ciąży :) Mam nadzieję że drugie będzie lepiej przesypiało nocki 😛

  8. Mój ukochany synek w tym momencie raczej jest spiochem 😛 dopóki nie skończył 12-13 miesięcy budził się co chwilę, bo był głodny, bo miał koszmary, bo było mu za gorąco, zimno, wychodziły zęby, bolał brzuszek i wiele wiele innych. Przetrwalam dzielnie ten okres i teraz śpi spokojnie cała noc :) co prawda przy moim boku, w łóżku z rodzicami. Potrzebuje bliskości i przytulenia i daje mu to póki mogę, bo wiem że te chwile nie będą trwały wiecznie. Zwłaszcza, że w maju pojawi się córeczka i będzie musiał dzielić się mama i tata. A mój sen znowu będzie przerywany :) pościel przydałaby się naszemu Dominikowi, bo czekają go przenosiny do swojego nowego łóżka, w którym brakuje tylko kolderki i poduszki :) mam nadzieję że dzięki nim zniesie to dzielnie i tak jak do tej pory nic nie będzie zaklocalo jego snu :)

  9. Witaj. Piękne zdjęcia oraz cudowne dzieci. Podglądam Was już długo i każde zdjęcie wywołuje uśmiech na mojej twarzy. Antonii jest cudowny, można się zakochać 😍. Marka La Millou jest mi znana i bardzo przeze mnie uwielbiana. Z moimi dziećmi też różnie bywało… Najstarsza Weronika (10 lat) była nocnym markiem. Na zmianę z mężem siedzielismy po nocach i bujaliśmy ją żeby wreszcie zasnęła :-) Kiedy udało nam się ją ululać okazywało się, że już nie warto się kłaść do łóżka 😂Średnia Oliwia (7 lat) była cudownym dzieckiem do spania. Dawała nam się wyspać i w sumie do tej pory wstaje najpóźniej z nas wszystkich 😉 Natomiast najmłodsza Hania (22 miesiące) jest po trochu i nocnym markiem i śpiochem. Kiedy śpi obok, tak jak piszesz co 30 min. by cmokała cycusia ale kiedy już wstanę do pracy mogłaby spać i do 10 ☺. Każda córka jest inna ale i tak są najwaspanialsze na świecie 💜

  10. Kuba?
    Totalnie nocny marek, strasznie wymagający chłopak, ciągle czegoś potrzebuje, za kilka dni ważna impreza, roczek a On od urodzenia nie przespał jeszcze ani jednej nocy, co ja mówie? Jak obudzi się tylko 3 razy to dla mnie sukces, biję sobie brawa także może pomogłby nam cudny kocyk w łapacze snów? Zbierałyby te dobre sny i dzięki temu sypiałby lepiej???

  11. Juz nie pamiętam kiedy mój Lucuś przespal choć połowę nocy spokojnie… zaczęła się era ząbkowania 😞 zaledwie 7 miesięcy i jeden ząbek za nami a czuję jakby minął rok. Nie mogę już patrzeć jak się mały męczy co noc.. A właściwie męczymy się my, dziadkowie i sąsiedzi bo conocny płacz mojego synka do cichych nie należy 😞
    Może wygrany kocyk choć troszkę ulzy w cierpieniu 😉

  12. Moja córcia Liwia już w szpitalu dostała przydomek „5cio minutówka”,bo 5 minut spała i 5 minut jadła. W nocy pamiętam wstawanie co 45minut,w dzień miała wbudowany nadajnik,który mówił”mama idzie gotować obiad,więc spać nie można”. Całe szczęście po 4 latach doczekałam się przespanych nocy,jedynie w weekend pobudki mamy o 6:00 rano,gdzie w tygodniu ledwo staczamy się z łóżka o 7:15 😉

  13. Oooo ile ja bym dał za to żeby moje młodsze dziecko poszło w ślady starszego i lubiło spać…niestety nie ma łatwo. Młody śpi do max 5 rano…może jakby tak się wtulił w super kocyk La Milloy toby mu sen szybciej zmrużył oczka a ja zamiast go nosić mógłbym przytulić się ale do Żony ☺

  14. Moj 8miesieczny synek niestety po rodzicach nie lubi „białej sali” 🙂
    W nocy przebudza sie po kilkanaście razy co wrócę do łóżka musze z powrotem lecieć do łóżeczka. Budzi sie o 6 do 8 -9 wariujemy , po czym zasypia i po 40 min uhahany robi swoje cudne „brrrrr” i gotowy do działania a ja zapałki musze angazowac . W ciagu dnia ma dwie drzemki po ok 20-30min.
    Jak był malusi i karmiłam go piersią mieliśmy jedna noc co wisiał na mnie od 21-4 w nocy
    Mam tylko nadzieje ze w pewnym momencie pokocha podusie i kołderka tak jak jego rodzice😄

  15. Moja żabka to typowy śpioch mając 2 miesiące potrafiła przespać cala noc z 1 pobudka na karmienie ale to tez na ,śpiocha,. Synek za to dal popalić dosłownie co pol godziny pobudka z tatusiem to jak zombi przez pierwsze 3 miesiące wyglądaliśmy :p ale nie oddala bym tego za żadne skarby świata , może i byliśmy wycieńczeni ale teraz jak na niego patrze to kocham go za to jeszcze bardziej <3

  16. Cudowny widok! Moja 1,5 roczna córka to mały śpioch, hmmm choć może jednak nie do końca. Wprawdzie uśnie o 20, ale ok 2-3 zaczyna swą podróż przez mieszkanie, tachając swój dobytek (poduszkę i kołdrę) aż do naszego łóżka. Nie daj boże przypomni jej się, że przyszła bez ukochanego psa-maskotki, oh, bo trzeba wówczas udać się w jego poszukiwanie. W naszym łóżku zasypia raz dwa i śpi do 6.30, no chyba, że musze coś załatwić z rana np o 9, wówczas księżna budzi się o 8.30 i weź tu matka naginaj teraz czasoprzestrzeń, aby zdążyć😄

  17. Nocny Marek… nie wiem kto wymyślił to określenie ale jeśli miało oznaczać totalnego antyśpiocha to znaczy że autor nie poznał jeszcze Filipka… Łobuz ma 8 miesięcy a sen traktuje jako rzecz całkowicie zbędną – ot marnotrawienie cennego czasu w którym można broić, dokazywać, zaglądać, otwierać, zwiedzać wszystkie kąty i co najzabawniejsze uciekać przed mamą. A spanie? Jakie spanie? Tego nie ma w planie! Rano wieczór we dnie w nocy – nie ma takiej opcji, a Mama to już wygląda prawie jak Zombie… Wnioskuję więc o zmianę związku frazeologicznego z Nocny Marek na Nocny Filipek!

  18. Nasz synuś śpi ale tylko w naszym łóżku i to przy tatusiu, który chrapie heh o dziwo mu to nie przeszkadza. Sypialnia została zdominowana przez płeć męska a ja biedna sama. Kocyk La Millou przybądź z pomocą i utul Wojtusia do snu w jego łóżeczku, a mi pozwól poprzytulać się z mężem :)

  19. Moja córeczka Helenka jest wysokowykwalifikowanym śpiochem do zadań specjalnych! Zasypia jak aniołek, to wymarzone „bezobsługowe” dziecko, którego nie trzeba w ogóle usypiać! Do zaśnięcia potrzebuje tylko mięciutkiego kocyka i 2 minut:) Przykrywa buzię miękką stroną kołderki, zakrywa oczy rączkami i w trybie absolutnie natychmiastowym przenosi się w inny wymiar. Czas,miejsce czy poziom hałasu nie mają najmniejszego znaczenia, zaśnięcie wymaga dokładnie tyle samo czasu w ukochanym łóżeczku, co w zatłoczonej kolejce w sklepie mięsnym w akompaniamencie tasaka;) Podsumowując Helenka w kwestii zasypiania jest dzieckiem wprost idealnym, rączki do zakrycia buźki ma zawsze przy sobie, ja muszę zadbać tylko o milutkie przykrycie;)

  20. Amelka ma 14 miesięcy I należy do śpiochów od urodzenia do 11 miesiąca chodziła spać o 21 lub 22 i spała do 9 co prawda z jedną popódką o 5 na cycorka ale zaraz zasypiała. Gdy skończyła rok coś się jej przestawiło i teraz budzi się dwa razy w ciągu nocy ale zje i śpi dalej, nie liczę tych paru nocy kiedy to wychodziły zęby. Wszyscy mówili mi że ja nie wiem co to znaczy mieć dziecko… Także tak jak napisałaś grzechem byłoby narzekać 😊

  21. Tup… tup… tup… idzie nocka
    i zamyka Twoje oczka.
    Mocno trzyma za paluszki,
    tuli główkę do poduszki la millou 😀❤️
    Opatula w ciepły kocyk,
    czule szepcząc – dobrej nocy
    Miki Miki idzie spac do poduszki La millou tyli sie 👼👼👼❤️❤️😍😘🍼⚽️ Mikołaj to nocny śpioch 👼👼

  22. Ciiii…Właśnie zasnęła. Więc cichutko stukam w klawiature , oddycham szeptem ,żeby tylko nie obudzić mojej córci. Tak ciężko ją uśpić,tak cięzko odłożyc do łóżeczka i tak ciężko nie wstawać w nocy. Budzimy się średnio trzy razy w nocy, co drugi dzień to daje jakieś trzy kilometry worków pod oczami. Wstajemy rano,budzimy nawet koguta,który nie zdąży zapiać. Spytacie czym jest sen? Powiem wam jedno…to zamknięte powieki z tykającą bombą między rzęsami.No cóż….Ale i tak TO kocham!

  23. Powiem Wam tak! Moje.dzieci to istne anioly, kiedy juz posprzataja zabawki, obmyja razem z mama cale brzemie tego pieknego spokojnego dnia, grzecznie klada sie do lozek i czekaja az mamusia lub tatus przeczyta im bajeczke. Lezac grzecznie w lozku rozkoszuja sie basniami, wierszami itp powoli zamykajac powieki i zasypiajac az do rana, a ja rozkoszuje sie czarem spokojnej nocy…..eeeee nie, nie nie zaraz, to tak nie lecialo wiec zacznijmy od poczatku- obydwa czorty ktore nie chac po sobie posprzatac, a ja matka ktora ulegam dla swietego spokoju bo zbliza sie noc sprzatam po nich, a oni juz tak padnieci ze nawet w pizamy nie wskocza tylko wskakuja w ciuchach do wyra (nie zawsze ale zdarza sie ) ledwo mruzac oko do snu starszy gada przez sen, zgrzyta zebami, chce.kakalko-tak spi. ze mna na.lozku, ti zaraz mlodszy wypluje smoka tak.co najmniej z piec razy na noc trzeba podac- ale.wiecie co nawet jak zdarza sie im nie wybudzac to ja i tak wstane i sprawdze czy wszystko jest ok, juz chyba nawet nie potrafie zasnac na cala noc nie patrzac na te moje serduszka💙💙

  24. Mój Kochany Wiktorek to raczej śpioszek, chyba, że ząbki mu rosną to w tedy biedaczek zamienia się w wierciuszka mruczusia. Mamusia, alb tatuś muszą w tedy wyciągnąć go z „kolebusi ” mocno przytulić i położyć go między sobą. Po licznych fikołkach i przewrotkach, kopniakach – zasypia spokojnie przytulony do główki mamusi albo z nóżkami wystawionymi na brzuszku tatusia. „Tak w takiej pozycji to ja już mogę spać.” Na szczęście dla Nas rodziców jest kot Meluś – taki pluszak którego kiedyś dostała starsza siostrzyczka od Mikołaja aktóry się stał Przyjacielem Wiktorka. Otóż owy Meluś wędruje z powrotem z Wiktorkiem do „kolebusi” i tam zastępuje mamusie tuląc Wiktorka wierciuszka. Są też cudowne noce w których czasami tylko pomruczy przez sen i budzi się z uśmiechem i wołaniem mamo mama mamo!!! Najważniejsze jednak jest to, że jest nam dane patrzeć jak Nasze cudowne dzieciaki zasypiają. Kiedy czytam córeczce bajeczkę na dobranoc i kontem oka widzę jak jej oczka walczą z krainą snów aby pozostać w krainie baśni jest takie zabawne i cudowne zarazem. Każdego wieczora dziękuje za te cuda!!!

  25. Leon i sen…hmmm…pamietam jak przez ngle kiedy przez pierwsze miesiące spal cala noc bez przerwy, od 7 do 7. Teraz można powiedzieć że Leon jest spiochem ale tylko jak ma nas blisko i śpi w naszym łóżku 😉 Moze lapacze snu by go na dłużej zatrzymały w swoim łóżeczku i rodzice btmy odzyskali łóżko! :)

  26. Mikołaj to mój mały „łapacz snów” :) przez cały dzień nieustannie poszukuje wrażeń, poluje na dinozaury, jest maszynista w swoim pociągu, kierowca rajdowym, kucharzem a nawet akrobata z cyrku….. Ale gdy przychodzi pora spania zamienia się w małego niedźwiadka który zaraz zapadnie w zimowy sen….no dobra z tym niedzwiadkiem i zimowa hibernacja trochę przesadzilam……. Od 20:00 do 7:00 następuje tzw ładowanie :) synek zasypia sam tulac swojego miska….. Kiedyś mu śpiewał kołysanki do snu ale teraz to z niego wychodzi krytyk muzyczny i jak zaczynam nucic to słyszę tylko „mama nieeeee”……grzechem byłoby narzekać na prawie 12godzinny sen dziecka więc nie narzekam tylko siedzę i patrze na niego jak spokojnie sobie spi…..

  27. Sen przychodzi do nas bardzo regularnie. Codziennie około 19:30. Wśród stałych rytułałów jest stopniowe wygaszanie światła. Pobudka zawsze około 6:00. Lea skończyła 13 miesięcy. Od pewnego czasu nie używamy już pieluszek w ciągu dnia. Od tygodnia testujemy to rozwiazanie w nocy. A tu raz słońce raz deszcz :)
    Przy pobudce nocnej na jedzenie, wysadzenie na nocnik okazało się bezproblemowe. Bez wybudzenia. Poranek natomiast wymaga ‚dobiegnięcia’ do dziecka tuż po przebudzeniu, siusiu wyląduje inaczej w łóżku. Także śpimy dobrze, ale z przygodami.

  28. Nasz dwuletni bączek do śpiochów raczej nie należy, ku wielkiemu ubolewaniu rodziców – śpiochów wyjątkowych! Ale co zrobić, kiedy świat taki duży i tyle rzeczy do poznania?! Nie ma czasu na spanie, kiedy można czytać ulubione bajki, biegać po dworze (bez względu na pogodę, a to z odpowiednio dobranym strojem), kiedy można jechać do ukochanej babci na miskę pysznego rosołu i z pewnością coś słodkiego (jak to u babci <3). A kiedy już oczka robią się malutkie, a dzień jeszcze długi przed nami, oczy zamknąć można na pół godzinki, by odpoczęły, by sił było jeszcze więcej na poznawanie wszystkiego co nowe i znów od nowa wszystkiego znanego bo a nóż odkryć można nową gałązkę w ogrodzie, nowy pączek, może nową pajęczynę którą uplótł mały pajączek, a ptaszek zgubił gałązkę do budowy gniazdka. Dni wypełniamy więc wspólnym odkrywaniem, cieszeniem się światem, drobnymi jego przyjemnościami i wielkim pięknem! Mama wyjaśnia, opowiada, a mały bąk pokazuje to wszystko na nowo, dziecięcymi oczami pełnymi zachwytu nad wyjątkowo wielką kałużą. Gdy słońce już zajdzie wyciszając się po całym dniu wypić można gorące mleko z miodem, owijając się ciepłą kołdrą przytulić najmocniej, chowając do szufladki w głowie wszystkie cuda całego dnia <3

  29. Moja dziecina to mały śpioszek. Jutro kończy 4 miesiące i z reguły śpi i to ładnie. Jedyne co nam w zasypianiu nie wychodzi to ustalenie stałej pory i miejsca zasypiania. Czasem jest to wózek, czasem łóżeczko wszedzie inna posciel sprawia, że niejednokrotnie mamy z Natalka rozmowy noca, gdyż po przebudzeniu nie chce spać dalej.

  30. Z moją Lilą jest taki problem, że jest tak aktywna podczas dnia, że aż czasem ciężko ją przetrzymać do pory kąpieli i spania. Zaś w nocy? Oj bywa bardzo różnie ☺. Czasem śpi tak grzecznie i spokojnie, że biegam co chwilę sprawdzić czy wszystko jest w porządku, a niekiedy to ona nad ranem z zabawkami czy kocykiem pod pachą przychodzi do mnie, do sypialni, bo już nie chce spać dłużej sama. Bywa też ciężko- podczas choroby czy pojawiania się nowych ząbków. I choć pewnie większość Mam to zna, to zawsze w weekendy pobudka jest przed budzikiem, zaś kiedy trzeba wstać to różnie bywa ☺. Jednak mimo zmęczenia to najpiękniejsze 16 miesięcy naszego życia, a już w lipcu drugie maleństwo znowu wywróci nasz świat do góry nogami 💞💕😊

  31. Mój synuś praktycznie od urodzenia śpi bardzo dobrze. Wiadomo, zdarzały się wyjątki, ale jak mówię były to tylko wyjątki, spowodowane kolką, czy też chorobą. Mikołaj zasypia około godziny 20 i śpi zwykle do 7-7.30. Cała nocka przespana,to marzenie każdej mamy, także i moje. I u mnie owo marzenie się spełniło, z czego jestem bardzo zadowolona. Jednakże wszystko zmienia się, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, gdy w domu pojawia się tata. Mąż mój pracuje w delegacjach i przyjeżdża tylko na weekendy. Całe nasze życie zostaje wywrócone do góry nogami, w tym również i sen Mikusia. Nie mam o to pretensji, bo wiem że moi chłopcy chcą się sobą nacieszyć. Tak więc buszują do godziny 22, czasem 23. Jednakże to nie przekłada się na poranne wstawanie synusia, bo i tak budzi się około 7. A po wojażach ojca z synem, zawsze przychodzi też czas na przywitanie żony z mężem. Domyślać się możecie, że o poranku wcale nie chce się nam wstawać, jednak Mikołaj nie daje nam wyboru, bo radośnie wskakuje do naszego łóżka. Niemniej jednak, jak już wspomniałam, synek śpi rewelacyjnie, co teraz, gdy jestem w ciąży, jest dla mnie szczególnie ważne, bo i ja się wysypiam. Ciekawe, czy moja córeczka, którą noszę pod swym sercem pójdzie w ślady brata? Czy też może będzie nocnym markiem? 😉

  32. Moja 4 letnia córa Maja to niestety raczej nocny marek. Bardzo zadko przesypia całą noc w swoim łóżku, zazwyczaj jest tak że jak wyczuje że wyłączył sie TV to po okolo 5 min jest już u nas w łóżku i śpi z nami. Już z mężem do tego przywykliśmy ale myśle i mam nadzieje że już niedługo z tego wyrośnie i zacznie spać sama :) A ten kocyk z łapaczami snów moze by jej w tym pomógł i miałaby jakieś ciekawsze sny które zatrzymałyby ja w jej łóżku, trzymam kciuki bo wzór przepiekny

  33. Pierwszy synuś dał na bardzo popalić płacz,płacz i jeszcze raz płacz,było to nie do wytrzymania płakał On ,płakałam Ja….:),po 2 latach zdecydowaliśmy się z mężem na 2 dziecko urodziła się córeczka,anioł nie dziecko,spała,jadła,spała ,śmiała i tak w kółko:) po 9 latach przyszła na świat druga córeczka i o to nasze 3 dzieciątko przebiło pozostałą dwójkę,rekord spania to 12 godzin :) .Jest oczkiem w głowie naszej rodziny,rodzeństwo rozpieszcza. Kocham swoją rodzinę bez względu na to czy jestem zmęczona ,czy wypoczęta. W rodzinie siła!
    Pozdrawiam :)

  34. Pół roku temu bez jednego dnia urodziła się Anielka.pierwsze 2 tygodnie praktycznie przespała 😉 i się chyba za wszystkie czasy wyspała😋czasem nasze maleństwo budzi się kilka razy, czasem w ogóle ale spanie to nie dla niej jak dookoła taki świat ciekawy☺

  35. Natasza, 6 miesięcy, totalne potwierdzenie stwierdzenia, że dzieci mają swój rytm i należy się go trzymać;) koło godziny 18 maleństwo zaczyna okazywać zmęczenie i po wszystkich wieczornych czynnościach, nie pomijając szalonych tańców z 6 lat starszą siostrą, o 19 smacznie śpi. W nocy przebudza się cichutko, z dużym zrozumieniem dla pozostałych domowników i nie do końca świadomie czeka na porcję mleka. Natasza budzi się o 6 rano kiedy wszyscy wstają do swoich obowiązków. Tata idzie do pracy, Nadia szykuje się do szkoły a mama zasiada przy biurku i „uprawia” home office. w ciągu dnia kilka 15 minutowych drzemek a reszta czasu spędzona na oglądaniu stópek, tłuczeniu grzechotką o szczebelki łóżeczka, „zjadaniu” otulacza i tym podobnych rozrywkach. gdy dowiedziałam się, że jestem w ciąży, zdecydowanie niespodziewanej, powiedziałam sobie w duchu, że wszystko będzie super i że z niczego nie będziemy musieli zrezygnować, że dorosłam już do tego żeby łączyć macierzyństwo z życiem dotychczasowym (po narodzeniu pierwszej córki nie wiedziałam tego wszystkiego co wiem już teraz więc lekki szok był;). Tak też się stało. od września „powiększyliśmy się” o Nataszę, która jest niesamowicie z nami zgrana. Co lepsze jej życiowy rytm zmusza również i nas do wyciszenia się i spowolnienia ruchów- wychodzi nam to tyko na dobre:)

  36. Szczerze, Stasiu ma 4 miesiące i daje mi w kość co noc , chociaż i tak już za tym tęsknię jak widzę jak moja prawie 4 letnia córka jest już taka duża ,że nie wiem kiedy mi to umknęło. Marysia chętnie się przytuli do Waszego kocyka , bo mały Stasiu tak jakby trochę „zabrał” jej część przytulasów od mamy . <3 <3 Love La Millou!
    Natalia, Marysia i Staś

  37. W temacie snu naszej 13 mc córki to zmiany jak w kalejdoskopie mamy.
    Można nazwać ją spioszkiem bo zasypia dość wcześnie 19:30 i w ciągu dnia potrafi uciąć sobie 2-3 drzemki…
    Ach to było by za piękne :-) do nocnych markow też należy bo godz 1 czy 2 w nocy potrafi wyjść że swojego łóżeczka gdze tylko na pół spoocha rodzice usłyszą od niej „papa” i rozpoczyna zabawę na salonie, nie szkodzi że trochę ciemno bumbuma ( samochodzik) zawsze znajdzie żeby na nim pojeździć.
    Po nocnej zabawie wróci grzecznie do łóżeczka i pobudka od nowa na zabawę tak 5 czy 6.
    Mamy wesoło z tym spaniem :-)

  38. My mamy to szczęście, że grzecznie śpimy od 20.30, chłopak wie, że trzeba dać mamie odetchnąć :-) ale za to w ciągu dnia ISTNE SZALEŃSTWO spanie wtedy jest bez sensu 😉

  39. Mój Kubulek lubi spać od samego początku. Zawsze trzeba było go budzić na karmienie. A teraz to ranny ptaszek o 7:30 maks witamy dzien: dzien dobry juz jest dzien 😄Mamo tato obudź sie juz. Ja juz nie śpię. 😉Potem obowiązkowo przynosi nam nasze okulary no i zaczynamy dzien. Chodzi spać dość wcześnie. Zasypia z tata ale w piżamce przychodzi przytulić sie do mnie i opowiadamy sobie dzien. Uwielbiam ten moment kiedy siadamy przytulenie i opowiadamy sobie co dzis robiliśmy. Potem leci do taty a mi mowi: dobranoc mamo, kocham, kolorowych snów. Ja mu odpowiadam: dobranoc Kubulko, kocham, kolorowych snów. Tata jak juz leży Kubulek w łożku czyta mu książeczkę o Peppie i Kubulka usypia. A ja zaglądam do niego i go głaszcze. Lubie jak sie do nas nad ranem wbija do łóżka. Chodź sie okropnie kokosi. Ale uwielbiam przytulać sie do tych małych łapek czuć ten piękny zapach mleczny jeszcze. I słuchać tego małego serduszka. To najcudowniejsza chwila dla mnie.

  40. hmmm… ciężko będzie mi jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie.
    Mogę zaryzykować stwierdzenie, że moja Ola jest połączeniem śpiocha i nocnego Marka 😀
    Razem z mężem od samego początku dbaliśmy o to, że nasza córcia miała tak zwany rytm dnia.
    Oczywiście nie zawsze nam się to udaje, ale dzielne o to walczymy i się nie poddajemy.
    Nasze wieczory wyglądają następująco ok. godziny 19.30 kąpiel, potem ulubiony „cysio” i usypiamy córeczkę.
    W nocy Olcia budzi się dwa razy na „cysia” zazwyczaj jedzenie odbywa się na śpiocha i po jedzonku odkładam ją do łóżeczka i dalej śpi.
    Niestety od jakiegoś czasu nasze nocne spanie nie jest już takie idealne, bo… zaczynają wychodzić Olusi ząbki i córcia jest przez to marudna i potrzebuję morza miłości, czułości, głaskani po pleckach, przytulania, kołysania i od jakiegoś czasu z zasypianiem nie ma problemu za to w nocy muszę oddelegować męża na kanapę do salonu, bo jego miejsce zajmuję Ola.
    I wtedy razem w dużym łóżku przytulamy się i „cysio” i ramiona mamy są dla Olci jedyną metodą na sen…

  41. Nasz półroczny Wituś to taka nasza mała iskierka. Już jako noworodek nazywany był przez pediatrę „bardzo żywotnym pogodynkiem”. Z uśmiechem na ustach bacznie obserwuje otaczający świat, dlatego najchętniej wcale by nie spał. Aż strach pomyśleć co będzie kiedy zacznie raczkować i chodzić… ;). Na szczęście jak już się zmęczy to zasypia dosłownie wszędzie..a po 20 minutach jest gotowy do przeżywania nowych przygód :).

  42. Mój Anton to śpioch jakich mało. Jak miał 3 tygodnie to musiałam go budzić na cyca w nocy, a i tak nie zawsze się udało 😀 Odkąd skończył 1,5 miesiąca przesypia całe noce i pół dnia! Niedługo kończy 14 miesięcy i dwie drzemki w ciągu dnia to minimum (w tym jedna 2-3 godzinna!) Jak widzę pierwsze symptomy zmęczenia, wystarczy, że położę go do łóżeczka, przytula swoją ulubioną maskotkę i odpływa w 3 sekundy! Gorzej jest jak przegapimy ten moment… Ale wtedy ratuje nas chusta :-) Wystarczy się zamotać i Antoś wtulony w mamusię (lub tatusia) zasypia, nucąc sobie pod noskiem :-)

  43. Moja Kornelia to dziecko bardzo ruchliwe. Czasem mam wrażenie, że mam w domu bliźniaki, wszędzie jest pełno tej mojej 11-miesięcznej córeczki. Jak sypia? Tak samo jak żyje! Śpi z rodzicami, bo przecież jest za bardzo towarzyska żeby spać samej. Uwielbia spać w poprzek, kopiac męża po twarzy,bo łóżko mamy małe. Rozkopuje się średnio co 15 min, a ja jako matka budzę się każdym jej poruszeniem. Jak wstaje na nocne mleko, to od razu siada i nie bardzo wiedząc co się dzieje wywraca się na wszystkie strony. Dobrze, że chociaż lądowanie ma miękkie :) uwielbiamy jednak z mężem jak z nami spi, możemy patrzeć na nią godzinami i bez przerwy przytulać ją przez sen. To nasze najszczęśliwsze chwile, pełne spokoju i miłości. Dlatego ciągle odkładamy naukę spania w łóżeczku, mimo że ciasno, że nie wygodnie.. To przecież ten czas tak szybko mija i za kilka lat będziemy to wspólne spanie wspominać jak najpiękniejszy sen :)

  44. Hania jest z nami dokladnie 31 dni, spędziłam więc z nią 30 nocy, kilka w szpitalu, resztę w domu. Każdy dzień jest inny, każdy zaskakuje nas czymś nowym. Tak samo jest z nocami. Mimo, że moje maleństwo sypia w ciagu dnia dość krótko, nie każda noc jest przez nią przespana. Czasami przeszkadza ból brzuszka, czasami jest wyjątkowo głodna a czasami chce sie po prostu przytulić do mamy:) sama jestem ciekawa jak w przyszłości bedzie sypiała moja córa…

  45. Bywają wieczorki kiedy Nadia trze oczki jak brudny kotek do snu błogiego już o 18. A czsami czeka na tatę aż wróci z pracy i jeszcze troszkę się z nim pobawi. Także nasze zasypianie to kalejdoskop zdarzeń i marzeń mamy żeby choć na chwilę usiąść i w końcu odpocząć.

  46. Mój 24niowy Maluszek to … nocny marek, mimo, że Kuba 😉 W nocy nie chce mu się za bardzo spać, przecież wtedy najlepiej przecież robić kupki i cmokać cycka. Tak więc nasze noce wyglądają tak: karmienie i cmokanie – próba uśpienia, podczas której są pierdzioszki i kupki – przewijanie, tulenie, karmienie …etc. Natomiast w dzień lubi spać na klacie któregoś z rodziców – uwielbia się tulić i czuć bliskość (tak więc niewiele można zrobić, ratunkiem jest chusta), a także spać podczas spacerów. A kiedy śpi mama? Oto jest pytanie…

  47. Nasza Milenka to nocny urwisek… póki co nie daje spać tylko mamusi.
    Tatuś ze stresu budzi się o 4 nad ranem
    bo jeszcze tydzień i spać nie będziemy razem 😊
    Czekamy z niecierpliwością na naszą kruszynke
    kompletujac jej cala wyprawkę 😊

  48. Mój synek to nocny marek, w nocy budzi się z krzykiem i płaczem kilkanaście razy, przez co oboje jesteśmy zmęczeni i niewyspani :( W lipcu będzie miał 3 latka, nie wiem kiedy skończy się to nocne budzenie i krzyki. Mam nadzieję, że gdy pójdzie od września do przedszkola i będzie leżakowanie panie przedszkolanki nie będą miały z nim problemu. Taki kocyk bardzo by się przydał, właśnie do przedszkola, ale również do łóżeczka i na spacery z wózkiem, bo o zakupie możemy na razie tylko pomarzyć. Trzymam kciuki, może uda się wygrać kocyk, na początek przedszkolnej wyprawki i odciążyć, choć troszkę nasz biedny budżet domowy.

  49. Śpioch, czy nocny marek?
    Cóż.. Franuś, pomimo swoich 8 miesięcy, to niezły cwaniak. Własna matka nie może go rozgryźć, a co dopiero obcy :)
    Od 3 miesiąca życia Franusia, byłam przekonana, że od godziny 21 do 8 rano, mam czas dla siebie. Jednak po pewnym czasie, moje przekonania zostały skutecznie unicestwione. Owszem, 21 to pora snu, jednak o 23, z sąsiedniego pokoju, dobiega głośny śmiech. Tak! To mój syn, sama nie wiem jakim sposobem, wciąga do Łóżeczka zabawki leżące na stoliku obok, i bawi się w najlepsze. I pomimo mojego poirytowania faktem, że powinien już spać, wybucham śmiechem na widok mojego dziecka z ‚Panem Prosiaczkiem’ nad jego głową, czy skarpetkami zdjętymi z nóżek, a nałożonymi na rączki 😉 Franuś to niezły akrobata.
    Być może La Millou podaruje mojemu dziecku spokojny sen, a mamie czas na relaks. 😉

  50. Mój Karolek to aniołek do spania. Ma wyznaczone pory snu, które z reguły wydłużają się rzadko się zdarza, aby spał krócej niż zwykle to bywa. Najbardziej jednak lubi sypiać na dworze podczas długich spacerów. Muszę przyznać, że jestem bardzo szczęśliwa z faktu, że mój synek to śpioch bo i ja również lubię dłużej pospać. Widać wdał się w mamusię.

  51. Weronisia od czasu gdy się urodziła
    Wczesnie się myła i spać chodziła
    Gdy tylko wybija 19 godzina
    Do łazienki ciągnie nasza dziecina
    Chwila zabawy i porządne szorowanie
    Balsamem smarowanie i szybkie ubieranie
    Sama potem do łóżeczka leci
    I około 20 w domu już nie słychać dzieci
    I tak do około 6 godziny spokój mamy
    Potem się szybko wszyscy przebieramy
    Śniadanko pyszne robimy
    I dzień cały się bawimy.

  52. Emil zdecydowanie jest dobrze sypiającym chłopcem – a to według mnie najważniejsze. Przesypia ładnie całą noc, czasem się przebudzi ale gdy usłyszy mój lub męża głos znów zasypia. Rano lubi się poprzytulać, poleżeć z nami w łóżku i to jest cudowne.

    Gdy był młodszy (teraz ma 22 msc) budził się znacznie częściej, ale do wszystkiego da się przyzwyczaić. Szczególnie gdy tak długo się czeka na taki szczęście jakim jest dziecko!

    Pozdrawiam ciepło!

  53. Naszego synka nie da się sklasyfikować. Bo ma w nosie popołudniowe drzemki, hasa z niewyczerpaną energią od piątej rano a spać chodzi koło 21. I jeszcze potrafi w nocy obudzić rodziców, bo duchy, bo pić, bo mama przytul… Oj, coś mi się wydaje, że kocyk z łapaczem snów bardziej przydałby się dorosłym! 😉

  54. Moja święta trójca, a więc Laura lat sześć, jak była mała to pięknie spała, przez sen ją karmiłam, bo ciągle zaspana była. Gdy przyszedł czas na przedszkole,to nigdy dobudzić się dziewcze nie może, lecz gdy nadchodzi sobota wyspana jak mało kto o 7:00, czasa na zabawę i dokuczanie bratu. Jej brat Franulinem się zwie, rozbójnik z niego mały, dwa latka skończy niedługo i ciągle go wszędzie dużo. Śpi od początku pięknie czasami zaglądam i sprawdzam, czy nasz księciunio już wstanie, bo my zjadamy już drugie śniadanie. Na końcu jest Sara, malutka, ma trzy miesiące nasza krasnoludka, która przesypia nam całe noce.Mam dzieci całkiem urocze, zawsze się wysypiamy i czasu na małe i duże wygłupy mamy, kocyk wygrać chcemy i w konkursie startujemy😉pozdrawiamy

  55. Moje dziecko jest niezwykłe jeśli chodzi o spanie.. ma chyba wbudowany akumulator, który ładuje się jak w samochodzie kiedy jest w ruchu. Godzina 4:30.. przewracasz się dopiero na drugi bok.. dziecko przychodzi do Twojego łóżka i bierze Twoją rękę która bezwładnie opada na dół.. „Oć ! Oć! Bawić ! ” „leko ! leko! jecze !” (mleko jeszcze) wychodzę więc z łóżka o 4:37 i zaczyna się DZIEŃ ! O 5:30 jemy śniadanie.. a dopiero o 6:30 idziemy po bułki.. ;/ Cały dzień CAŁY ! od 4:30 do 21:54 czasem jest poślizg i 22 dziecko me idzie spać.. w dzień DRZEMKI brak ! a tak w ogóle co to drzemka ? nie ma jej w naszym harmonogramie dnia :/ Mój mały gigant z wbudowanym akumulatorem potrafi tyle czasu wytrzymać.. ostatnia drzemka w dzień jaką pamiętam miała miejsce 3 miesiące temu.. kiedy miał niespełna rok.. być może jego łóżeczko go gryzie i budzi ? być może to jego pościel nie taka bo w dinozaury. Pomocy momo ! Littlehooligans ! Może te łapacze snów złapią mojego syna z girki i rączki by pospał chociaż dwie godziny dłużej, a ja w końcu się wyśpię !

    Pozdrawiam,
    posiadaczka dziecka z akumulatorem.

  56. Moja córeczka Grace już w brzuszku była nocnym Markiem. ..pamiętam jak zaczynała swe harce o 2 nad ranem i nie dawała mi spać ☺ w dzień z kolei śpioszek do potęgi n-tej😁 prawie wcale się nie ruszała. .. niejednokrotnie się martwiłam czy wszystko ok? Dlaczego nie czuję jej ruchów. .. na badaniach KTG zawsze musiałam budzić malutką bo spała 😊 … oj niesamowite wspomnienia i czas
    Po urodzeniu też spała dużo w dzień a w nocy buszowała i miała chęci do zabawy☺
    Od 6 miesiąca życia mało spała w dzień a i tak chodziła spać koło północy. ..przynajmniej mogłam z nią pospać do 10😊
    …a jak jest dzisiaj? ?
    Kilka dni temu Grace skończyła rok i już jest lepiej. Mój nocny Marek zasypia zazwyczaj koło 22 i wstaje koło 8, kilka pobudek w nocy by się upewnić, że jestem blisko☺ Sporo się napracowałam by choć trochę przesunąć jej godziny zasypiania. .. myślę że jeszcze długa droga przede mną i wiele pracy 😊😁
    Czasami zastanawiam się czy w przyszłości będzie takim śpioszkiem jak mama i tata 😄😉

  57. Mój synek Olek to śpioszek i jednocześnie ranny ptaszek jak mama;)Około 20.00 zasypia i potrafi przespać całą noc jednakże skoro świt o 6.00 wstaje:)Uwielbia spać na brzuszku a kręci się i wierci niczym wierci pieta;)uwielbiam patrzeć jak śpi i słyszeć jego oddech;)a najlepiej śpi pod kocykiem dlatego sprawnościom łapacz snów by uprzyjemnij słodki sen 16 miesięcznego synka;)

  58. Witam,
    mój synek w pierwszych miesiącach życia był zdecydowanie „nocnym markiem”, ale odkąd poszedł do przedszkola wszystko się zmieniło. W tej chwili to „śpioszek poranny” :)
    pozdrawiam :)

  59. Ach 😴 Maksymilian to istny śpioch, nawet porannych drzemek nie odpuszcza 😊 Ale tak samo jak drzemek nie odpuszcza sobie nocnego karmienia😀Magiczne 2 godziny i matko kładź mnie na spanie ☺️ A ja uwielbiam patrzeć jak śpi i te chwile kiedy się budzi i wita mnie najszczerszym uśmiechem na świecie- rozpływam się 😍😍😍

  60. Moja Florentynka to niestety nocny marek. Codzienne dyskoteki do późnej nocy to już chyba jej rytuał 😉 i tak jest zawsze, codziennie narzekam sobie w głowie, że już bym dawno smacznie spała, a gdy Florka uśnie mogę sie na nią patrzeć godzinami :)

  61. Aron ma 1,5miesiaca juz bedac w szpitalu zazdrościłam innym mamom ze ich pociechy śpią jak male niedźwiadki, a mojemu nocnemu markowi nie bylo do spania. Ale na szczęście zaczyna to się zmieniać, karmie piersią wiec Aron budzi się w nocy ale wstajemy o 9 😉💤

  62. To ja uwielbiam spać: śnić, drzemać, chrapać, śpiochować, usypiać, zasypiać oraz odsypiać…Ale jeszcze bardziej uwielbiam moje dzieci, które niekoniecznie podzielają moje spaniowe hobby :)

  63. Olek mój mały marek nocy. Wie bardzo dobrze jak rodzicom wydłużyć dzień. Rano pobudka po 6 czasem po 7. A spać chodzimy w bardzo dużej rozpiętość z dużym naciskiem na niespodzianki. Niespodzianka jest w tedy gdy Olek zaśnie po 21, norma jest godzina 22:30,a częstym wyczynem z naciskiem na częstym jest godzina koło 24. A Olek ma 15 miesięcy i do tego dwa razy w nocy je. Moje cienie pod oczami już mi nawet nie przeszkadzają :) taki o to przypadek :)

  64. Nie dość, że śpi całą noc, to jeszcze w ciągu dnia,
    Dlatego przydałby się koc LaMillou, by miał piękne „śnia”.
    Czasem ja – mama – do pokoju wchodzę, poprostu by sprawdzić czy żyje,
    Stoję już na jego sennej drodze, no i kołderką okryję!
    Udał mi się śpioch jak nic, senek robi kic, kic, kic,
    A łapacze snów są tu znów, z mym maluchem, tuż za uchem!

  65. Jestem mama dwoch maluchow, latami toczylam walke by je miec wiec nie powinnam narzekac na nic.
    Gdy urodzila sie corka to tak jakbym dostala obuchem w leb. Nie spala w nocy, miala kolki, nosilismy ja z mezem na zmiane, a kazdy wychodzacy zab okraszony byl dniami i tygodniami nieprzespanych, morderczych nocy. Regularnie odwiedzala nas wtedy sasiadka sprawdzajac czy nie mordujemy dziecka.
    Brak snu najbardziej dal mi sie wtedy we znaki, myslalam ze nie dam rady.
    Musialy minac dlugie miesiace zanim przespalam noc i moje dziecko umeczone nie mniej niz ja tez.
    Teraz z perspektywy czasu patrze juz na to inaczej. Dzisiaj coreczks ma 4,5 roku i spi we wlasnym pokoju, ale to nie koniec..
    6 tygodni temu urodzil sie braciszek i bezsenne noce na nowo zagoscily w naszym domu.. Oby nie na dlugo i nie tak bolesnie co poprzednio.
    Tulimy, otulamy, bedzie dobrze :) damy rade!!!
    Pozdrawiamy!

  66. Sen w naszym domu był zawsze nieprzewidywalny. Nigdy nie wiadomo kiedy Marta będzie śpiąca, kiedy wstanie, kiedy zaśnie. I pamiętam, że tak było od zawsze. Mimo, że był zachowany zawsze rytm dnia to jakoś mojemu maleństwu nie do końca to odpowiadało. Marta nie jest śpiochem z całą pewnością, a może jest, tylko jest tak uparta, że postanawia iż nie będzie dłużej spać jak już otworzy oczka. Świat jest taki ciekawy, dzień niesie tyle możliwości do łobuzowania, że lepiej powiercić sie, poziewać, przyjść do łóżka mamy i chwilę z nią poleżec jeszcze a następnie oznajmić z całym impetem: Wstawaj! Już jest dzień! Muszę jednak przyznać, że lubi poleżeć, pod kocem z ulubioną pieluszką do przytulania, regeneruje siły w ciągu dnia. Wieczorna kąpiel regeneruje ją natomiast maksymalnie. Podwójna dawka sił w nią wstępuje. Myślę sobie, że powinnam ją kąpać w południe żeby zdążyła się troszkę zmęczyć 😛 Wieczór to piękna pora na zabawę, na książeczki, na ciastolinę, na bajki z projektora. I zanim zaśnie mija zwykle trochę czasu, bo przecież noc jest taka nudna i długa:)
    Marta ma 2 latka i przyznaję szczerze, że chciałabym żeby była śpiochem. Zawsze sobie myślałam, że będąc na urlopie wychowawczym trochę odeśpię , a przypomina mi się zeszłoroczna zima, kiedy to o 5 rano była pobudka. Patrząc na szary świat, siedziałyśmy na oknie ogladając przejeżdzające samochody i czekając aż obudzi się nowy dzień. I mimo wszystko to są piękne chwile, czy przespane czy nie już nigdy nie wrócą, zostaną tylko wspomnienia. A może jeszcze przyjdzie taki dzień, że Marta stanie się śpiochem, może pomoże jej w tym kocyk z łapaczem snów i będzie przesypiać w końcu noce i cieszyć się snem:*

  67. Mój synek obecnie jest małym śpioszkiem. Od długiego już czasu przesypia całe nocki, czasem jedynie zakwili za smoczusiem. Natomiast aby wejść w świat sennych marzeń, muszą być spełnione pewne warunki, bazwarunkowo :) Musi byc mamusia trzymająca rekę na pleckach, dwa smoczki – jeden w buzi, a drugim synek głaszcze po nosku (ot taki fetysz na wycisznie) oraz mięciutki kocyk przy policzku. Tak zaopatrzony Tobuś śpi spokojnie i daje relaks rodzicom. A z samiutkiego rana, bo zawsze o 6, przychodzi do naszego łóżka się poprzytulać :)
    Czyli na dobranoc i na dzień dobry oboje z synkiem dostajemy przecudowną dozę miłościmi czułości!

  68. Raczej nie mamy dużych problemów z zasypianiem, raczej z wczesnym wstawaniem (to bardziej rodzice, bo dziecko nie odnotowuje tych problemów ;))-dolegliwość szczególnie odczuwalna o 6.30 w niedzielę…
    Samo zasypianie to oczywiście stały rytuał-picie, książka, picie, układanie, picie, przytulanie…5 min…picie, bo zawsze rpzedłuża to o kilka chwil konieczność położenia się. Czasem mu się jeszcze przypomina, że ma kaszel-trzeba popsikać/nie było czyszczenia nosa-trzeba popsikać…Aha i jeszcze chciałbym tego pluszaka z drugiego pokoju 😉

  69. Nasza córcia to nocny wędrowiec☺Codziennie wieczorem razem z tatą szykuje łóżka: swoje, mamie, braciszkowi no i tacie, który z racji pojawienia się baraciszka został oddelegowany do innego pokoju. Oczywiście na łóżku taty są zawsze dwie podusie, jedna dla taty i jedna dla Mai. Po kąpieli zasypia w swoim łóżku a rano budzi się u taty. Jedyne co pamięta tata to tylko: ” tata oddaj Mai trochę kołdry, wszystko zabrałeś troszkę mi zimno „. Scenka pojawia się co noc a zapytana rano gdzie spała z uśmiechem na ustach mówi :z tatą bo mi uciekł wieczorem☺

  70. Mamy to szczęście że Jasiek przesypia noce. Teraz kiedy ma 7 miesięcy śpi całą noc, z przerwą na mleczne co nieco. Jak przystało na dobre dziecko nie budzi mamy, sam się obsługuje i dalej śpi. Śpimy razem we trójkę a czasami we czwórkę, jeśli w nocy postanowi do nas dołączyć nasz czterolatek.

  71. Moje dzieciaki w tym temacie są zgodne – wstać należy wcześnie rano, by nie stracić nic z dnia!
    Jest między nimi półtora roku różnicy, ale są na tyle mali, że kładziemy ich o jednej porze spać. O 20:00 są więc już w łóżkach. Śpią ładnie całą noc i wszystko zaczyna się skoro świt… Najpierw wstaje młodszy i sprawdza czy jeszcze śpimy. Za nim przywędrowuje do nas starsza siostra – przecież musi pilnować młodszego braciszka 😉 A że najwygodniej w łóżku mamy i taty, wciskają się do nas pod kołdrę pod pretekstem wspólnego spania, po czym zaczynają się śmiechy, chichy i wygłupy :) No i tym optymistycznym sposobem wszyscy witamy świt niby skowronki :)

  72. Nasza córka to niestety nocny Marek
    Nie patrzy wcale na zegarek
    W łóżku swoim bryka, skacze
    O ósmej w łóżku jej nie zobacze
    Amulet być może tu by się przydał
    I magiczne czary z siebie wydał
    Okryłby ją jakiś milutki koc
    Co w sobie miałby szczęśliwą moc
    I może spokojny sen córka by miała
    gdyby taki wspaniały prezent od Was dostała

    Niestety moja 18sto miesięczna już kruszynka, nigdy nie położyła się spać jak to słyszę u innych rodziców: „moja to równo z zegarkiem o 20 zasypia” Ja nie wiem co to znaczy :(. Córka nigdy o tej porze nam nie zasnęła, a bryka po łóżeczku jakby miała siły za dwóch :/. Najwcześniejsza jej pora (gdy jest bardzo zmęczona) to 22.00-22.30, najczęściej to 24. Aż zazdroszczę matkom, że wieczory mogą spędzać ze swoimi mężami, na chwili odpoczynku po całym dniu. Nieraz sobie myślę że to przyczyna tego że córka nam w pierwszym miesiącu życia bardzo chorowała, a ja pamiętam tylko jej wieczny płacz,… a potem silne całodniowe kolki do pół roku i mega ulewanie do 8 miesiąca – ona może przez to teraz jest bardziej pobudzona i dlatego ma problemy z zasypianiem. Albo po prostu to taki typ dziecka, bo trudno też zobaczyć jakie są inne dzieci gdy się z nimi nie spędza czasu. Trudno mi to stwierdzić ale marzeniem byłoby mieć dziecko które przytuli się do podusi i pięknie zaśnie tak jak takie kochane maluszki powinny.
    Piękne zdjęcia, ja także uwielbiam podglądać śpiące maluchy, a swoją kruszynkę (zresztą tak jak każda mama) najbardziej ;).

  73. Staszek-śpioszek? Hmm… marzenie.
    Piąta nad ranem to nadal norma, chociaż ma już niemal 3 latka :-)
    Ale Staszek-pieszczoszek to nie marzenie i nie sen. Pieszczoszek od piątej nad ranem… Tulący, całujący, mruczący jak kot, pomiędzy maminką i tatinkiem, pod stosem puchowych pierzyn.

  74. Są dwie. Hania i Marta. Śpią różnie, ale to nie jest istotne. Lubimy czytać, lubimy się przytulać. Lubimy być razem. I kochamy kocyki.
    Obie. Każdego wieczora, w każdej trudnej sytuacji potrzebują swoich kocyków. Tulą.
    I smyrają uszka :) każda ma swoją metodę. Hania smyka uszka pociągłymi, wolnymi ruchami, Marcia kręci kółeczka. Cudne!
    Rozłożona na łopatki zostałam jednak jakiś rok temu. Hania oznajmiła, że smyram ją złym rożkiem kocyka. Bo smyrałam Kłębuszkiem, zamiast Smyruszkiem :)
    Tak, moja trzylatka nadała imiona rogom kocyka. Rozróżnia je i każdy ma swoją funkcję.
    No i te imiona – Smyruszek i Kłębuszek!

  75. Moje dziecko to dwa w jednym! 😛
    Wieczór w stylu High Need Baby:
    Zanim uśnie pomarudzi,
    po godzinie się obudzi…
    I tak jeszcze kilka razy,
    by dostarczyć wszystkim wrażeń. 😉
    Zaś na nowo ululane
    idealnie śpi… nad ranem.
    Zmienia się z zająca w susła
    i to nie są żadne gusła.
    Może kimać do południa
    a to niby opcja cudna,
    jednak zwlec się trzeba często
    (spraw do załatwienia gęsto).
    Ale już nie narzekamy,
    bo to stworek przekochany! :)

  76. Śpiew ptaków o świcie? Pierwsze promienie padające na zamknięte jeszcze powieki? Cisza powoli budzącego się już dnia? Lekka mgła za oknem zanim wczesny poranek minie bezpowrotnie? Na szczęście… nie znam tego 😉 Jako śpioch wielki, przez duże Ś, do tego nocny marek, co to przed północą nawet o łóżku nie pomyśli, modliłam się o śpiące dzieci 😉 Synek, teraz już przedszkolak, od niemowlaka spał pięknie, w dzień, w nocy, bardzo szybko przesypiał noce. Dnia nie zaczynaliśmy wcześniej niż o 8. Chwała za to! Z córcią, teraz półroczną było już gorzej, bo ona od pierwszego dnia snu niemal odmawiała, w nocy spać spała, w dzień nie bardzo. Troszkę jej się jednak już poprawiło, bo i drzemka w dzień jest i spanie do rana. Co prawda jeszcze z nocnym karmieniem, ale jako cycusiowa ma prawo. Co sie zaś tyczy wieczornego chodzenia spać, więc cóż… my się zwyczajnie z dwójką nie wyrabiamy by o 19 leżały w łóżkach. Starszy ląduje w łóżku pierwszy, potem córki kąpanie, karmienie i przeważnie dopiero około 21.30 mama ma wolne. I choć jasne, że zmęczenie odczuwam o tej porze dotkliwie to jak tu nie korzystać z tego czsu dla siebie? Więc do tej północy się schodzi jak nic. Ale za to śpimy do prawie 8, szybkie wyprawienie do przedszkola starszaka, a ja nawet czasem jeszcze pokimam z pół godzinki jak królewna pozwoli :) Gdy pomyślę o mamach i dzieciach, co to czasem i przed 6 dzień zaczynają to modły dziękczynne odmawiam, że mnie to ominęło :) I nie, jakoś nie żal mi tych skowronich treli o świcie…

  77. W domu mamy małego synusia
    którego „parzy” w główkę podusia
    i chociaż liczymy baranów stada
    na nocne spanie się nie zapowiada
    więc może kocyk Lamillou pomoże
    i młody będzie spał – daj Boże
    łapacze snów jego zachwycą
    i senne marzenia wnet uchwycą!

  78. Poleczka to od jakiegoś czasu niestety nocny marek. Tak się cieszyłam że mam dziecko idealne a tu guzik. Po trzecim miesiącu się zepsuła 😉 Teraz budzi się kilka razy w nocy, potrafi już od 4-5 rano w ogóle nie spać, przez co jej tatuś wiecznie chodzi jak zombie :DD Pola śpi z nami, więc czując naszą obecność rozrabia rano w najlepsze :) Jest lepsza niz budzik. Z nią nie ma szans na to żeby zaspać :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *