najwyższy czas na córkę!

IMG_7616

Czy nie jest tak, że kiedy jesteś w pierwszej ciąży i dowiadujesz się, że pod sercem nosisz syna wszyscy Ci gratulują, rękę szanownego małżonka ściskają z całych sił i klepią dumnie po plecach?  Kiedy pojawia się druga ciąża wszyscy wmawiają Ci córkę, jakby parka była sensem egzystencji. Nigdy się tym nie przejmowałam i serio nie zajmowało mnie dywagowanie na temat płci mojego drugiego potomka. Chciałam tylko liczyć na usg zdrowe paluszki i jak lekarz naliczył ich 11 :) byłam tak samo szczęśliwa jak za pierwszym razem. Bo przecież płeć nie ma żadnego znaczenia. Chłopcy są tak samo uroczy jak dziewczynki, dziewczynki tak samo broją jak chłopcy, chłopcy i dziewczynki potrzebują te same kilogramy miłości.

Postanowiłam poprosić cztery mamy, bardzo różne mamy, o zdanie w temacie. Zadałam każdej z nich to samo pytanie „Za co kochasz być mamą córek/synów?” Zobaczcie co mi odpowiedziały. :)

Justyna FlowMummy – mama 3 chłopców 

Bycie mamą chłopców jest cudowne! I jestem pewna, że tak samo cudowne jest bycie mamą dziewczynek. Serio ta płeć jest aż tak ważna? Nie jest! Nie rozumiem ludzi którzy na każdym kroku mówią „może za 4 razem się uda”, tak jakbym co najmniej powinna się biczować za to, że mamą córki nie jestem. Owszem, chciałam mieć kiedyś córeczkę, ale chciałabym też mieć psa, chomika, jaszczurkę i konia. To, że ich nie mam nie znaczy, że moje życie jest gorsze, biedniejsze czy jakkolwiek inaczej mniej wartościowe. Przyznam, ze szlag mnie trafia kiedy słyszę „sami chłopcy?! próbuj do skutku” bo naprawdę w tej jednej sekundzie czuję się jak matka „gorszego sortu” (:P). Mam cudownych, zdrowych, fantastycznych pod każdym względem synów – kim musiałabym być, żeby żałować, że nie są dziewczynkami? :) Ludziom naprawdę w głowach się przewraca skoro myślą, że płeć jest istotna. Zdrowie jest ważne, a nie to czy dziecko ma pisiorka czy też nie.

a2

a1

Kasia – Kasia Rękawek Fotografia – mama 2 córek

Nie wiem dlaczego, ale od razu nasuwa mi się odpowiedź jaką nie raz gdzieś czytałam…za delikatność. I tak sobie myślę, że na pewno coś w tym jest, ale…może to przychodzi później? Bo przychodzi, prawda?! 😉
Kocham być mamą swoich Dziewczynek za przebieranki, które serwują mi kilka razy dziennie, za zabawy lalkami, wspólne oglądanie bajek o księżniczkach, grę w gumę, radość z pomalowanych paznokci…Cieszę się, gdy mogę robić ze swoimi Córkami to, co sama bardzo lubiłam w dzieciństwie.
Ale jeszcze bardziej lubię odkrywać różnice w Ich rozwoju i zachowaniu. Obserwować jak powstaje między nimi coraz mocniejsza więź. Rozpływam się, gdy podczas zabawy starsza wyznaje miłość młodszej siostrze mimo, że chwilę wcześniej była walka o zabawkę. Gdy młodsza niespodziewanie przytula się do siostry. Kocham tulić i całować. Kocham, gdy zaczyna śmiać się jedna, a kończymy wszystkie trzy zapominając co było powodem rozbawienia…
Dla takich właśnie momentów fajnie być MAMĄ. Niezależnie czy ma się w domu same dziewczyny, czy chłopaków. Jestem pewna, że synów kochałabym tak samo mocno, jak mocno kocham swoje Córki.

02wA-1

01wA

Monika Lenarczyk – Kaszkazmlekiem – mama 3 córek i maleństwa w drodze

Chęć posiadania dziecka nigdy nie wynikala z tego, że pragnęliśmy konkretnej płci. Chcieliśmy miec dziecko – nie chłopca, nie dziewczynkę – DZIECKO. Nie szukamy w naszych dzieciach swojego odbicia, nasze córki to chodzące indywidualności.
Nigdy nie zrozumiem rozczarowania płcią, tak samo jak ,,próbowania do skutku”. Ludzie maja prawo marzyć, ale niezależnie od tego kto rośnie pod naszym sercem, zasługuje na to, żeby obdarzyć go najgłębszą i najszczerszą miłością. Bez cienia rozczarowania. Na tym polega dojrzałość – rodzicielska i ta zwykla, ludzka.
W żadnej ciaży nie miałam przeczuć dotyczących płci, czekalismy na to, co przyniesie los.
Ludziom często się wydaje, że Emil, mój mąż, na pewno marzy o synu. Im sie nawet nie wydaje, Oni są tego pewni, ale chyba mylą nasze oczekiwania ze swoimi. Odpowiadam więc, że po trzynastu latach związku, pięknej i burzliwej miłości, jesteśmy w stanie zdobyć sie na taką szczerość i rozmawiać o swoich marzeniach i oczekiwaniach. I syn nigdy nie był ich przedmiotem. Za to Emil ma teraz trzy córeczki wpatrzone w niego jak w obrazek. Mają bardzo silną więź.
Na każdą wiadomość o tym, że będziemy mieć córkę świeciły nam sie oczy i nigdy nie pomyśleliśmy, że mogłoby być inaczej. A jak będzie tym razem? Każda opcja jest dla nas ekscytująca, ale w oczach otoczenia nie jesteśmy chyba wiarygodni. Sa przekonani że każde dziecko to kolejna próba, i że może tym razem bedzie syn.

Kobiety mają zdolność projektowania swojej przyszłości, oczami wyobraźni widzę siebie w wymarzonej sytuacji. U mnie to zawsze był dom pełen dzieci, gwar i rozmowy przy stole. Ale bez konkretnej płci. Na prwno lepiej niż mój mąż rozumiem potrzeby córek, jednak po tylu latach spędzonych z dziewczynami pod jednym dachem i dla niego kobiecy świat przestaje mieć tajemnice.

Kierowanie się stereotypami jest chyba wpisane w ludzką naturę, dla własnych potrzeb i spokoju ludzie szukają uproszczeń, jakiejś ogólnej reguły. Niestety – my się z niej wypisujemy :)

Processed with VSCOcam with f2 preset

Processed with VSCO with b5 preset

  Kasia Traczyk – Radosna Fabryka – mama 3 chłopców

Bycie mamą trzech chłopców to wielka przygoda. Najlepsze w niej jest czyhające potrójne zaskoczenie. Każdy dzień obsypuje nas lawiną szalonych pomysłów i psot. Nie znam drugiej strony medalu. Czy bycie mamą dziewczynek, byłoby tak samo szalone i pełne symulacji starć ciemnej strony mocy z jasną, czy bardziej spokojne i stonowane? W sumie to nie zastanawiam się. Nie zamieniłabym się za żadne skarby!

IMG_1364 (1)

IMG_1677 (1)-1

Rodzicielstwo to dar zawsze, niezależnie od płci. Nasze dzieci to nie zabawki, które sobie „robimy” dla zaspokojenia egoistycznych pobudek. Nasze wyobrażenia, chęci, niechęci możemy schować głęboko w kieszeń i radzę już nigdy tam nie zaglądać :) … a zaplanować to możemy co najwyżej obiad na dwa kolejne dni, a nie płeć naszego dziecka :).

IMG_7592

IMG_7587

IMG_7460

IMG_7652

IMG_7532

IMG_7621

IMG_7504

IMG_7495IMG_7498

Please follow and like us:

8 thoughts on “najwyższy czas na córkę!

  1. Zawsze mówię dzieciom „ciąża to losowanka, nigdy nie wiadomo co się trafi ale zawsze będzie fajnie” 😉A ja się otwarcie przyznaję, że mimo ogromnej radości z bycia mamą dwóch chłopców niesamowicie marzyłam o córce i się udało, mamy królewnę a później urodziłam jeszcze jednego królewicza, 😊 I powiem tak: do każdego dziecka trzeba mieć inne podejście, każde z nich ma swoje życie ale nie dlatego,że dzieci różni płeć ale dlatego,że każde z nich jest oddzielnym istnieniem.Dlatego nudy nigdy nie ma 😊.

  2. Super wpis! Piękne mamy!

    U mnie się zdażyło tak, że mam syna i córkę, I w sumie to tak jak sobie po cichu marzyłam. Ale nigdy ani w pierwszej ani w drugiej ciąży nawet przez myśl mi nie przeszło żebym miała być rozczarowana gdyby na usg wyszło coś innego. Jedyne na czym mi zależało to żeby dzieci były zdrowe. Nie można mieć dzieci ze względu na płeć.. Jeśli ktoś „poluje” na chłopca lub dziewczynkę i z tego powodu decyduje się na kolejne dziecko to chyba coś jest nie tak… Wszystkie dzieci powinny byc tak samo wyczekane i kochane!

    Myślę, że każda z tych opcji – sami synowie, same córki albo mix jest niezwykłą, najpiękniejszą w życiu przygodą!

  3. Cieszę się, że podjęłaś ten temat, bo od jakiegoś czasu chodziły mi po głowie myśli, aby w tej kwestii do Ciebie napisać :) W zasadzie spodziewałam się takich odpowiedzi zaproszonych przez Ciebie MAM, bo jakimi bylibyśmy Rodzicami, gdybyśmy nie byli wdzięczni za Nasze pociechy?
    Jestem mamą super chłopczyka. Drugi maluszek w drodze, prawdopodobnie też chłopiec, jeszcze na 100% nie potwierdzony. Jednak zawsze chciałam mieć córeczkę, chyba jakieś takie marzenie z dzieciństwa 😛 Oczywiście najważniejszą kwestią jest to, aby maluszek był zdrowy!!! Jednak przy pierwszej ciąży wpadłam w zadumę, gdy się potwierdziło, że będzie synek (mimo, że wiedziałam to od samego początku). Musiałam się oswoić z tą myślą. Przy drugiej ciąży, gdy poddano w wątpliwość, że może to być dziewczynka zaczęłam się śmiać, w sumie sama z siebie, bo kiedyś, jak daleko było mi jeszcze do macierzyństwa, nie byłam w stanie sobie wyobrazić, jak można mieć dwóch (i więcej) synów?! Że ja to chyba bym sobie w kolano strzeliła:) Kojarzyło mi się to z czymś , hmm chyba mega trudnym (?) I teraz chyba się dowiem jak to jest 😀 W głowie już sobie układam jak to będzie z TYMI chłopakami. Wszyscy mówią, ze starszy będzie wdzięczny za brata, fajna różnica wieku (2 lata) i w sumie też się cieszę, bo już to widzę 😉 Jednak ta dziewuszka siedzi gdzieś tam z tyłu głowy, pewnie dlatego, ze miałam preferencje co do płci, jednak nie jest to jakaś obsesyjna chęć jej posiadania. I tak się zastanawiałam, czy Ty Karolino i zaproszone przez Ciebie Mamy czy miałyście myśl „a fajnie by było mieć teraz dziewczynkę / chłopca?” Czy absolutnie nie pojawiała się ona, że była to taka czysto obojętna sprawa? Wiem, że teraz za nic nie oddałybyście tego, co macie, bo sama też tak mam. Poza tym każde dziecko jest inne, każdego świat jest fascynujący na inny sposób, niezależnie od płci. I co najważniejsze to są Nasze Najcudowniejsze Dzieci, Najlepsze z Najlepszych :)
    Pozdrawiam Was serdecznie :*

    1. ja nie miałam tak, wręcz przeciwnie zawsze czułam że będę mamą synów i jakoś traktowałam to jak norme w momencie oglądania usg :) mało to jak kiedyś zdecyduję się na bebe 3 to zapewne będzie to chłopiec. Tak serio to ja nie miałam żadnych preferencji i chyba dlatego taki mój stosunek :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *