zestawy kreatywne/artystyczne/twórcze

Kreatywność, artyzm, twórczość naszych pociech, właśnie tak wcześnie jest nieograniczona, czysta i pełna pasji. Nie potrzeba im zbyt dużo, wystarczy ciekawy temat, minimum środków i potrafią tak ruszyć wyobraźnie, że nam zepsutym „starym” oczy wychodzą z podziwu. Ale żyjemy w takich czasach, w których marki prześcigają się w pomysłach jak tu zainspirować-zaczarować nasze dzieci, ucząc przy okazji. Postanowiłam przyjrzeć się bliżej tym, które wpadły mi w oko. Może i Wam się coś rzuci, zastępując samochodzik czy lalkę numer 132857…

Zaczniemy od niepozornych, na pierwszy rzut oka, walizek Janod. Zawsze jak na nie trafiałam, myślałam sobie, cóż to odkrywczego… farby i kartki mam w domu. Ale słyszałam też z wielu źródeł, że cieszą się ogromną popularnością. Ciekawość wygrała. Absolutnie się nie zawiodłam. Zestaw z wielorybem zawiera 6 słoiczków z barwnikiem, które można mieszać tworząc nowe kolory, paletę, pędzelek,książeczkę instruktażową oraz absolutnie wyjątkowe 6 kart z wyżłobionymi rysunkami. Karty zaprojektowane na różnym poziomie trudności, pozwalają maluchom na błąd (wyjście poza linię) ale dzięki temu czterolatek skupia się jeszcze bardziej żeby pracować rączką w określonych polach. Zresztą zerknijcie sami.

IMG_3634

IMG_3642 IMG_3645

IMG_3653

IMG_3665

IMG_3667

IMG_3672

IMG_3691

Kolejny zestaw zwrócił moją uwagę ponieważ posiada coś, czego mój 4,5 letni Kubiszon jeszcze nie poznał… BROKAT. Lubię, ba kocham ten błysk w oku kiedy poznaje coś nowego, coś go zaintryguje, zainspiruje. Tu, podobnie jak poprzednio 6 kart, 6 kolorów, seria do zdobień klej i jazda. Nie czytam instrukcji, nigdy tego nie robię, więc kiedy zobaczyłam klej i brokat wiedziałam już co robić. Nagle, ogarniając całość łącznie z aparatem żeby pokazać Wam w kilku kadrach te zabawkę, zerkam, a Kubiszon z kolorowych kart odkleja fragmenty obrazka. Początkowo chciałam krzyknąć „zabawa stop”, po czym uświadomiłam sobie spryt Kuby i jeszcze większy projektantów marki Janod. Odklejając kolejne, wybrane elementy obsypujemy je brokatem i rozmazujemy. Można opruszyć bardziej lub mniej, różnymi kolorami, jednym kolorem. Tworzyć pełne uroku błyszczące dzieła, którymi po wszystkim można z wielką radością obdarować rodzinę.

IMG_3024

IMG_3034

IMG_3047

IMG_3066

IMG_3044

IMG_3086

Trudniej niż 4 latka do pracy twórczej przekonać 2 latka. Pomijając mazanie rękoma pełnymi farby po białej kartce, lub godzinne dłubanie w playdoh. Dużo mniej też propozycji, których nie zniszczą w pierwszym kontakcie z zabawką.  Marka Djeco łączy te wszystkie elementy, które zabawka twórcza dla takiego malucha powinna posiadać. Trwałość, możliwość tworzenia wesołych zwierzątek, staranność wykonania materiałów, elementy bezpieczne dla dwulatka. Zabawka ta skupia się na rozwijaniu logicznego myślenia oraz koordynacji manualnej.

IMG_3140

IMG_3149

IMG_3150

IMG_3142

IMG_3154

KINOPTIK od Djeco gra przeznaczona dla dzieci od 5 lat… bzdura! To zabawka, którą powinno się kupować jak dobre książki, na zaś. To zestaw do robienia magii. Kinoptik polega na tworzeniu przeróżnych, niczym nieograniczonych konstrukcji i wprawianiu ich w ruch dzięki specjalnym kartom. Nie uwierzycie jak entuzjastycznie na te zabawkę reaguje Antek, bo to, że Kuba jest zachwycony to normalne. Układa, ustawia, przestawia, a kiedy wprawiamy w ruch zaczyna popiskiwać, krzyczeć WOW, biega dookoła zerkając z każdej strony. Coś niesamowitego.

IMG_3567

IMG_3476

IMG_3571

IMG_3556

IMG_3493

IMG_3564

IMG_3527

Lubię zabawki z nauką w tle. Te, które odłożone na półkę pozostawiają ślad w maluchach. Takie, ktore są podstawą do rozwijania ciekawej edukacyjnej zabawy. Jeż od Janod idealnie spełnia tą funkcję. To zabawka dedykowana dla dzieci 3+, jednak my z Antoniuszem juz teraz w wieku 2 lat znajdujemy ciekawe zastosowania.  Pierwsze 4 klocki układamy, reszty się powoli uczymy. Wykorzystaliśmy też nasze plansze z wpisu >klik<, żeby jeż pomógł nam jeszcze bardziej w „nauce”. I tak kolory pięknie porządkujemy na tabliczce kolorów, za to ta z kropkami uczy liczyć podobie jak jeż, ale nie pozwala porządkować kloców kolorystycznie na pamięć. Jeżeli podobnie jak ja lubicie takie zabawki obok sterty samochodzików, to gorąco polecam.

IMG_3194

IMG_3220

IMG_3218

IMG_3199

IMG_3208

IMG_3197

Rysunek nigdy nie był moja mocną stroną. Zawsze rysowała za mnie mama, w tym miejscu gorąco przepraszam panią od zajęć plastycznych i jeszcze cieplej dziękuję Mamusi. Gdyby tylko wtedy ktoś wymyślił taki prosty patent. Djeco Step by Step to nic skomplikowanego, a jednak zabawka z tych, które robią wrażenie. Tabliczka na mazak, ściereczka do zmazywania i karty pokazujące krok po kroku jak stworzyć wybrany przez nas rysunek. Karty na różnym poziomie trudności, tak aby zabawa zbyt szybko nam się nie znudziła. Kuba już śmiało odtwarza, chyba dość nieświadomie, te obrazy w swoich innych pracach.

IMG_3593

IMG_3599

IMG_3621

IMG_3618 IMG_3625

Na koniec sposób na plastelinę. To nie nasz pierwszy zestaw tego typu od Djeco. Lubię bardzo tą masę bo jest wyjątkowo plastyczna, a przy tym delikatna i niezwykle lekka. Taki zestaw ucieszy większość dzieci 4+, a i dla nas rodziców spora to gratka. Po pierwsze, ponieważ instrukcja jest idealnie dostosowana do wieku, więc malec dłubie sam. Po drugie, dziwnym trafem dużo mniej plasteliny trafia na ziemię. Po trzecie, duma niezwykła kiedy powstaje samodzielnie wykonany piękny obraz.

IMG_3371 IMG_3389 IMG_3394 IMG_3405 IMG_3430 IMG_3436 IMG_3411

Na koniec przygotowałam dla Was dwie niespodzianki :)

Po pierwsze konkurs. Chciałabym Was poprosić o komentarz pod postem z odpowiedzią na pytanie: Jakie kreatywne/twórcze zabawy u Was są najbardziej pożądane/na topie. Na komentarze z odpowiedziami będę czekała do końca tygodnia. A zwycięzca otrzyma od nas i marki Janod wybraną walizkę z zestawem kreatywnym.

Po drugie wspólnie ze sklepem Tuliluli przygotowaliśmy dla Was rabat na zakupy, -10% na cały asortyment (promocja łączy się z innymi rabatami). Znajdziecie tam zabawki, gadżety, akcesoria i ubranka znanych zagranicznych marek. Wystarczy w koszyku wpisać hasło: littlehooligans. Rabat możecie wykorzystać do 24.11.2016.

Wyniki konkursu z Janod 

Walizkę magnetyczną wygrywa KLUSKA. Za humor i nieograniczoną wyobraźnię. <3 Odezwij się proszę na maila.

„Wszystko jest niezłą zabawą!
Piasek kinetyczny – od gotowania po plac budowy nam służy, z piaskiem nigdy nam się czas nie dłuży.
Kasza, ryż, makaron najlepsze produkty by w deszczowe popołudnie na dwie godziny malucha zająć (sklep, gotowanie i wspólne budowanie czasami też makaronu i ryzu malowanie -w zależności od tego co jest w planie).
A gdy wieszam pranie z klamerek dinozaury i różne smoki powstają, które za mokrych portek groźnie wyglądają.
Wspólne gotowanie też bardzo lubimy, obieranie i krojenie warzyw razem ćwiczymy.
Nasze podróże małe i duże obfituja w zagadek wymyslanie i ze skarperek ludzikow (zwierzakow) budowanie. Czasami ot tak po prostu nasze paluszki są ludzikami i różne zabawy z paluszkami w roli głównej znamy.
Do dobrej zabawy chyba niewiele nam trzeba: dobrego humoru i miłości taaaakiej z nieba :)”

Please follow and like us:

39 thoughts on “zestawy kreatywne/artystyczne/twórcze

  1. U nas to zawsze cos nowego musi być !!! Moj. Pięcioletni Ryszardzik jest niezwykle zywiolowy i kreatywny, aż sama jestem w szoku, ze to nie ja muszę cos wymyślać😉 milion pomysłów na sekundę taki to mi synu trafił wspaniały i drugi mmlodszy, który zawsze naśladuje starszego😃 do zabaw, które najczęściej się u nas powtarzają można zaliczyć uwaga!!! : domek tudzież bazę robiona z poscieli, poduszek koców i wszystkiego co się na winie ( ostatnio mieliśmy nawet w swoim domku lampki zrobione ze spinaczy p.s je tez co roku muszę kupować nowe bo chłopaki uwielbiają się nimi. Bawić😁) no i tak lubimy sobie tam polezakowac, się pogzic, poczytać itp😉 następną kreatywna zabawa moich dzieci jest robienie sobie samemu tatuaży czyt. Malowanie po sobie czym się da!😂 nie przeraża ich nawet wieczorne zmywanie i szorowanie które. Niezejdzie nawet XA pierwszym razem😛 mogła bym tak chyba wymieniac bez końca i bez końca i bez końca te ich zabawy. Ja osobiście za. Dziecka pamiętam jak po całym pokoju z siostra rozwieszallysmy od mebli do żyrandoli itd wloczke i robilymy wielka pajęczynę hehehe wspaniale wspomnienia , dlatego moim chlopakom ten dam się wyzyc w ich kreatywności aby mieli piękne wspomnienia💚💚

  2. Moja 4,5 latka ostatnio zaczela z coraz większa precyzja malować kredkami, farbami.. tworząc obrazki, a coraz rzadziej „maziaje” Wycinać kształty i naklejac je na kartkę oraz z wielkim zainteresowaniem spogląda na reklamy zestawów koralików do tworzenia zwierzątek 3d lub takich na gotowych szablonach.. I zapewne to beda nasze typy prezentowe.. Natomiast 2,5 letni synek „przepadł” w puzzlach i wszelkich drobnych klockach/patyczkach, ktore mozna łączyć tworząc rożne kształty.. Zaskoczył mnie swoimi możliwościami skupienia, precyzji rączek, wyobraźnia.. Corka mając 1,5 roku układała juz większość puzzli djeco przeznaczonych dla 2-3 latków.. On nie przejawiał zainteresowania.. I nagle od jakis dwóch miesięcy wraca z przedszkola i jeszcze w butach pędzi do puzzli:) cudownie na Nich patrzec, gdyż sama uwielbiam malować, lepić, kleić, układać.. Czekałam na ten etap swoich dzieci i teraz możemy coraz bardziej wspólnie cieszyć sie z tej twórczości:) zestawy podobne do tych, ktore polecasz przewijaly mi juz na rożnych zdjeciach lecz zawsze odkładałam ich zakup.. Sądziłam ze sa dla starszych dzieci.. Ale chyba jednak nie:) dziekuje za polecenie i zachęcenie:) ależ sie rozpisałam;)

  3. Dla mojej niespełna dwuletniej Majki chyba najlepszą kreatywną zabawą jest siedzenie na blacie w kuchni i pomaganie w robieniu „tot” (czyt. Koktajlu) 😂😂😂 częst z tej całej „pomocy” jest więcej sprzątania, ale radość i błysk w oku tego małego człowieka – bezcenne. Maja sama decyduje na co ma ochotę, nie omieszka wszystkiego najpierw popróbować przed wrzuceniem do blendera, ale dzięki temu rozwija w sobie wszystkie zmysły – zapach, smak no i wzrok, bo często wybiera jednokolorowe owoce i warzywa 😉 A jeśli chodzi o typowe zabawy dziecięce, to u nas szał jest na otwieranie wielkiego, metalowego pudła w którym to mamy „domową” piaskownicę w postaci różnych kasz i ryżu no i przesypujemy wszystko do kubeczków w różnych rozmiarach i za pomocą różnych przyrządów 😍

  4. Opiszę jedną ulubioną ostatnio zabawę, choć jest ich wiele. Od jakiegoś czasu moja prawie 3-letnia córka codziennie przy okazji pobytu w toalecie sprawdza, czy aby na pewno nie skończył się już papier toaletowy na wieszaku… Potrafi tenże papier specjalnie wykorzystywać w nadmiarze w jakimś tylko dla siebie wiadomym i bardzo ważnym celu, przy okazji również bawiąc się nim… Jakie ma powody? Zwykła, nikomu nie potrzebna rolka tekturowa po papierze. Ostatnio u nas jest hitem. Nie ma, że wyrzucę, a jak się zapomnę i wyrzucę, to klops. Płacz i lament co teraz będzie, z czego zrobimy króliczka, łosia czy ufoludka. I tak od kilku miesięcy robimy tekturowe „pokupow0-taśmowe” zwierzaczki i inne dziwne stworzenia. Młoda koloruje, ja wycinam oczka, uszka, ogonki, łapki, przyklejamy. Zwykle wychodzą całkiem osobliwe, urokliwe lub mniej stwory, które później są wożone w wózku dla lalek, bujane w kołysce, lub wysadzane na nocniku. Próby mycia im buzi skończyły się „delikatnym” zdziwieniem, że buzia spłynęła wraz z wodą :) I nie, nie brakuje nam pięknych lalek do wózka, czy innych pluszaków. Pokupne papierowe stwory są po prostu fajniejsze. Stanowią też wspaniały prezent dla rodziny i przyjaciół 😀

  5. Żyrafa i krab by Kubiszon mnie powaliły! Niezły artysta!
    Nasza kreatywność jest najczęściej związana z porą roku – latem robimy obrazy z piasku (+klej na kartce), jesienią zbieraliśmy liście i albo robiliśmy obrazki z całych liści, albo cieliśmy je na małe kwadraciki wtedy kleiliśmy obrazy. Jednak zawsze ulubioną zabawą moich rozrabiaków pozostanie ozdabianie kartonów – na zewnątrz i wewnątrz, mazakami, farbami, plasteliną, wycinankami, naklejkami, jednym słowem- wszystkim, co znajdą! A z tak pięknie udekorowanych kartonów to już sobie chłopaki sami coś wymyślą – raz pociąg, drugim razem rakieta, ostatnio tunel albo może zamek?! – sama już nie wiem 😀 )

  6. Robiąc córce pokój moim „must have” była 1 ściana pomalowana farbą kredową. Martwiłam się tylko, by me dziecko nie poszło w moje ślady, gdyż jestem totalnym plastycznym beztalenciem (u mnie to tata wykonywał wszelkie tego typu prace). Jej zapał jest jednak tak ogromny, że z kredą mogłaby spać a jak przychodzi czas użycia gąbki, by zmazać te szalone mazaje, to wówczas „ręczniki, podawać ręczniki, bo toniemy!”. Ponadto hitem jest u nas ciastolina, piasek kinetyczny i plastelina. Oh, plastelina to nasz ulubieniec. Ileż to ja laurek nie mam pochowanych w teczkach! Zasada jest taka-na kartce malujemy kontury np tortu, jakiegoś zwierzaka (to tylko mąż😜) lub serduszka a mała wykleja je kuleczkami plasteliny, które sami jej odrywamy a nastepnie sama stara się to powtórzyć. To nic, że czasem całą „tabliczkę” jednego koloru pacnęłaby na kartkę a potem dociskała, dociskała, dociskała… Już nie wspominam o milionie kolorowanek i naklejek, które najczęściej przyozdabiają nasze ubrania (ostatnio będąc z moim tatą u lekarza odkryłam na jego kurtce „dobrego dinozaura”😜). Wyobraźnia górą!

  7. Tak się zastanawiam od czego zacząć…a więc moja córcia- już niedługo 2 latka bardzo lubi dopasowywać różne kształty i formy w odpowiednie miejsca, dziurki…oczywiście do tego typu zajęcia angażuje również wszystkie osoby z jej otoczenia! Ostatnio zauważyłam że zaczęła lubić „rysować” -chociaż stawia dopiero pierwsze kroki malarskie. Umie narysować kółko i zaznaczyć w nim oczy i usta…krzycząc „Mama-lala”!!! :) Dla mnie najpiękniejszy rysunek na świecie! Prócz tego uwielbia śpiewać- nie ważne czy sa to słowa wymyślone, ważne aby coś nucić :)

  8. U mojego 3 latka króluje piasek kinetyczny. Byłam i jestem nadal w szoku ile zabaw można wymyślić. Janek bawi się w budowę przy pomocy małych autek i koparek archeologa albo kucharza. Antoś (10 mc) chce naśladować starszego brata ale najczęściej kończy się na wyrzucaniu piasku z pojemnika przy akompaniamencie Janka! Druga zabawa to magnetyczne walizki Janod ( mamy dwie) i są w stałym użyciu, teraz przyglądam się tej z figurami geometrycznymi… Zatem wygrana byłaby q punkt :)

  9. Moja córka ma aktualnie rok i 8 miesięcy , niedawno zaczęłyśmy zabawę klockami Duplo i wszelkiej maści układanki :) Mamy różne drewniane puzzle, układanki, czuczu i inne, zdecydowanie to teraz u nas numer 1. Trzymam kciuki co by mi po tych zabawach mała inżynierka wyrosła, sami humaniści w rodzinie 😀 Od małego staram się kupować jej zabawki do pokombinowania, z resztą…ona lalek nie za bardzo 😉 Zabawą numer 2 jest ‚chodzenie’ różnymi figurkami, maskotkami. Mój tata jej to zaszczepił i teraz chodzę z całą plastikową farmą po domu na kolanach, raz jestem owcą, innym razem krową :) Muuuudanego weekendu :)

  10. Witek ma 2.8 lata. Wszystko u nas przychodzi z opóźnieniem mniejszym czy większym. Wszelkie zabawki grające mamy za sobą… telewizja – zainteresowanie praktycznie żadne.
    Siedząc z nim w domu raczej nie ma czasu na nudę!
    Książki, farby, ciastolina, kredki to jest to!
    Witek jest zafascynowany ruchem ulicznym, sygnalizacja świetlna i sprzętami domowymi przede wszystkim odkurzaczem. Farby i kredki służą nam do rysowania drogi, pasów, świateł i przycisku do zmiany koloru świateł. I dziecko siedzi i naciska narysowany przycisk i przechodzi paluszkami po pasach bo już zielone :)
    Z ciastolina siedzimy i lepimy odkurzacz i inne sprzęty, odciska w niej wszystko co daje ciekawy kształt, wykrawa z foremek.
    Książki same w sobie są atrakcją i dobrze się czuje w ich towarzystwie :) seria opowiem ci mamo co robią… jest the best.
    Nie można zapomnieć o pieczątkach djeco które wykorzystuje też do ciastoliny :)
    Dziurkacz to jest wow…a później śmieci wywozi autem z naczepą.
    Ostatnio hitem jest siedzenie na kanapie, zrobienie sobie coś ala kabina kierowcy i udawanie prowadzenie autobusu z otwieraniem i zamykaniem drzwi wymyślonym przyciskiem – mimo że mowa właściwa u nas jeszcze nie nadeszła ja się nie martwię bo wiem, że wszystko rozumie i sobie świetnie radzi o czym świadczy jego wyobraźnia. Aż się boję co będzie gdy zacznie że mną rozmawiać. Czekam niecierpliwie.

    Jeszcze raz dziękuję za piękny post i propozycje. Dzięki takim osobom jak Ty zrozumiałam już dawno że liczy się nie tylko wygląd ale przede wszystkim funkcjonalność, jakość i bezpieczeństwo.

  11. Mój mały łobuziak ostatnio zachwycony jest zabawą w wycinanie różnych kształtów i przyklejanie ich na kartkę tworząc swoje ‚obrazy’. W codziennych zabawach towarzyszy nam również lego, ileż to historyjek mały K nie wymyśli, jednego dnia buduje basen dla zwierząt, a drugiego lodową wyspę. Ostanio spodobało nam się również robienie myszek z kapsli, plasteliny i sznurka oraz tworzenie zimowych scenerii z waty i płatków kosmetycznych ☺

  12. Dopóki Janek nie skończył dwóch lat, nie interesowały go kreatywne zabawy. Z kredkami się nie lubił, puzzle omijał szerokim łukiem, jedynie magnesy na lodówce miały powodzenie o ile znajdował się wśród nich magnesowe traktor. Na drugie urodziny jednym z prezentów były drewniane stempelki z wizerunkiem zwierzątek. I zły urok na kreatywne zabawy prysł, na całe szczęście. Teraz mamy już za sobą kasztanowe i żołędziowego ludziki, korale z jarzębiny i laurki z suszonych liści. Po wizycie w parku za każdym razem szerzy się zbieractwo: patyki, listki, kamyki, piórka i opuszczone ślimakowe domki wędrują na stół. Potem do drewnianego garnka, a następnie na palnik drewnianej kuchenki. Krowa Krasula, ulubienica Jaśka, ma wyśmienity obiad. I tak na okrągło, po kilka razy dziennie. To nic, że już zjadła obiad…. Chwilo trwaj :)

  13. Czy można pobudzić kreatywność w dowolnym momencie życia? Oj można. Każda zabawa z dwuipółlatką uczy pomysłowości i budzi ducha odkrywcy. Nie tylko mojej malej Lenki, ale przede wszystkim większej mnie :). Uwielbiamy naklejki. Stworzyłyśmy na drewnianej tablicy imitację parku. Kupiłyśmy ogromne ilości naklejek z pieskami i kotkami. W zależności od humoru mojej miłośniczki zwierząt pieski latają po niebie, chodzą po drzewach lub wspinają się na zjeżdżalnię. Uwielbiamy przebywać w tym parku, zwłaszcza w deszczowe popołudnia. Z dwuipółlatką można bawić się w gry towarzyskie! U nas królują kalambury. Rysuję na tablicy magnetycznej, a Lenka zgaduje, podnosząc tym samym moją samoocenę artystyczną. I na odwrót. Z tym, że moje dziecko jest dla mnie wyrozumiałe i ogranicza zagadki do trzech figur geometrycznych: koło, kwadrat i trójkąt, który czasem ewoluuje w księżyc :). W naszym domu panuje atmosfera miłości. Nie tylko naszej, wzajemnej. Ale również do tablicowych przyjaciół i Lenki do jajka niespodzianki. Udało mi się przekierować fascynację jajkiem z czekoladą na jajko z jogurtem, które można dostać w znanej sieciówce. Opakowanie po nim w kształcie plastikowego, przestrzennego owalu jest słynnym bohaterem naszych zabaw. Dorysowując mu miny, uczymy się rozpoznawać emocje. Do tego dochodzi zabawa w fryzjera i stylistkę. Mamy już całą kolekcję naszych podopiecznych. Są w ruchu częściej niż lalka! POZDRAWIAMY SERDECZNIE

  14. My tylko wyczekujemy nowe gazetki reklamowe i tworzymy wszelkiego rodzaju wycinanki i następnie wyklejanki. Majka uwielbia zabawy z nożyczkami i klejem ♡

  15. Najbardziej kreatywną zabawą są łódki z łupin orzechów przedzielone na pół w nich wykałaczka i kawałek plasteliny na czubku przyczepione chorągiewki :) nalana woda do umywalki i wodne atrakcje spełnione 😉

  16. U nas póki co króluje zestaw majsterkowicza :) Młotek, wiertarka, wkręty, gwoździe (oczywiście te zabawkowe) to specjalność naszego niespełna dwuletniego Michałka :) Najbardziej zaskakuje nas tym, że wie co do czego użyć :)
    Do tego w ładną pogodę spacery i poznawanie świata :) Najbardziej przydało Michałkowi do gustu szukanie krówek :) Dopóki było ciepło, jeździłam z synkiem na rowerze w poszukiwaniu krów, z racji mieszkania na wsi to nie był problem, co prawda robiliśmy ponad 10 km,a co z tym idzie mamusia miała trening z głowy a synek radość z zobaczenia zwierząt :)

  17. u nas ostatnio hitem jest ciastolina. Moja córka ma 3 lata i wcześniej z obawy przed zjedzeniem i oblepieniem całego domu o jej istnieniu nie wiedziała. Teraz uwielbia lepić, wymyśla różniste rzeczy. Moja córa chce tez zostać kucharką dlatego na topie jest tworzenie hamburgerów, pomidorów, makaronu, jajek, kanapek, lodów, ciastek a nawet żelek. Oczywiście wszystkie te jej ulepki są dalekie od ideału ale kładzie sobie te rzeczy na patelnie czy garnka i na swojej kuchence gotuje potem rozkłada koc i robi piknik dla swoich miśków. tylko niestety czasami się zapomina i te frykasy chce jeść! nie dziwie się bo ta ciastolina pachnie obłędnie i jest w ślicznych kolorach :)
    Ta zabawa bardzo ją wciąga a miskom zawsze mówi żeby ładnie jedli i dodaje (jak mama) tylko wszystko bo Mikołaj z elfami patrzą!

  18. Mam wrażenie, ze najwięcej kreatywności muszę wykazać ja, żeby wymyślić zabawę dla moich trzech potworów. Nie jest to łatwe, bo musi odpowiadać wszystkim dzieciom (5,5 roku, 3 latka i 1 rok), musi być bezpieczne dla wszystkich i wystarczająco trudne i łatwe jednocześnie. Ulubione zabawy na dzisiaj to ciastolina/plastelina/ masa solna- ogóle ugniatanie, wałkowanie, do tego samochody i zwierzątka od PlayDoh i zabawa trwa. Czasami też robią wycinanki. Najmłodsza drze kartki, najstarszy tnie nożyczkami, a średni przykleja- taka praca zespołowa. Czasami uda mi się coś więcej zrobić tylko ze starszakami, ale to tylko w weekendy (kiedy wszyscy jesteśmy w domu, a siostrzyczka śpi)

  19. Moja córka ( prawie 4 latka ) uwielbia lepić z plasteliny . Te małe paluszki świetnie sobie radzą z taką masą . robi mi lizaki na patyczkach ( pocięłam jej patyczki do szaszłyków) takie kolorowe i pyszzzne :) . A odkąd w jej pokoju zamieszkało biurko takie tylko dla niej ,młodszy braciszek (1 rok) już nie przeszkadza , nie podkrada i nie rozwala jej pięknych tworów. Uwielbia też wycinać . Przynoszę jej różne oferty sklepowe i wycina dla wszystkich pizze , cukierki , chlebek , czekoladki , olej …itp :) wycina też sylwetki osób , zabawki , potem w ruch idzie klej . Klei na kartce swoje wycinanki , lub robi stworki z rolki po papierze toaletowym . A ostatnio zrobiła dla mnie piękną gwiazdkę – powycinała paseczki z kartki i pokleiła w taki sposób że powstała gwiazdka :)
    A więc u nas najbardziej te zabawy są najlepsze ,przynajmniej dla mojej córeczki .
    (szkoda że mi się nie wczytują zdjęcia ,bo ciekawie opisujesz te Wasze kreatywne zabawy )
    pozdrawiamy

  20. Czasami mi się wydaje, że u nas nie ma końca zabawom kreatywnym. Ostatnio odkryłam doskonałą masę plastyczną z mąki ziemniaczanej i odżywki do włosów. Więc dzieci ciągle lepią. Niestety ostatnio w zabawie uczestniczył kot, który dokładnie został oblepiony taką masą. Nie wiem jak moim dzieciom się to udało, widocznie kotu się podobało. Ciężko było mi zmyć z niego ten pancerz. Chodził cały sztywny. Ale udało się go wykąpać. Niestety barnik spożywczy trochę zafarbował mu sierść. Z biało-rudego kota zamienił się w biało-różowego. Tak, że tego …. bawmy się kreatywnie :)

  21. Jako że mamy w domu niespełna 2 latka dopiero zaczynamy przygodę z placami plastycznymi, wyklejankami, tworzeniem wszelakim. Ostatnimi czasy naszym hitem i zabawą numer jeden jest wycinanie zwierzątek, przedmiotów, pojazdów z kartek papieru. A wszystko zaczęło się od tego iż mój synek, od zawsze właściwie, podczas oglądania książek prosił żebym mu obrazkowe pieski, kotki, chmurki, słoneczka, domki, ciuchcie z tychże książek „wyjęła” i dała do zabawy. Chyba nie muszę pisać jak mocno rozczarowany był mój synek kiedy to za każdym razem dzielnie mu tłumaczyłam że to tylko obrazek. Że nie mogę mu dać tego niebieskiego balonika. I kiedy przypadkiem wpadłam na pomysł z wycinankami. Kiedy pokazałam że to co namaluję mogę mu dać. I można się tym bawić. Radość nie z tej ziemi!
    Od niedawna zaczęliśmy mieć problemy z usypianiem Tymka. I kiedy po kolejnym wymuszonym siku, drugim kubeczki wody, po tysiącu buziaków nagle prosi o konika do spania już nie rozkładam rąk ( a w myślach nie przeklinam siebie że kuc jeszcze nie kupiony), tylko pędzę po kartkę, rysuję, wycinam i gotowe! Synek układa go obok siebie do snu i smacznie usypia z uśmiechem zadowolenie wymalowanym na twarzy 😉 Takie to proste!

  22. Moja Julka to sprytna dziewczynka,a że rozwi a sie bardzo szybko to i pomysły na zabawę muszą ewoluować i nadążąc. Cztery lata to dziwny okres w życiu dziecka kiedy to od fali szaleństwa biegania i skakania,w minutę przechodzi do …”Mamo nie moge ruszyć nawet paluszkiem”. Dlatego zabawa którą nazwała Picasso by się nie powstydził, ma za zadanie nieco spowolnić moje córkę żeby i ja nadążyła i chociaz z pół godziny posiedziała spokojnie na ławce delektując ostanimi promykami słońca.
    Więc bierzemy duży karton ,wycinamy kształt palety malarskiej i rysujemy okrągi w różnych kolorach, im więcej tym lepiej. Na każdym z nich piszę po trzy literki, bo moja córka ma fazę na literkowanie. Pisze je wszędzie zawsze,czasem mowi o literkach przez sen.Bierzemy klej i idziemy na dwór. Córka już wie że ma zadanie przykleić w każdym tym kółku przedmioty w kolorach jakie narsowała farbami,najlepiej żeby zaczynały się na literki które jej napisałam. I tylko przybiega co chwilke z piórkiem kamieniem, liściem, czy zeschłą dżdżownica ,żebym jej posmarowała klejem. No a ja mam pół godzinki dla siebie…

  23. Naszymi ulubionymi kreatywnymi zabawami są ostatnimi czasy :

    1. Topienie i rozbijanie bryły skarbów z lodu – w blaszana miskę wrzucam dawno rzucone w kąt zabawki o których syn juz zapomniał, zalewam woda i wkładam do zamrażarki w piwnicy. Na drugi dzień szykuje szczypawki z ciepła wodą oraz przyrządy z warsztatu syna i działamy 😉 a stare zabawki znów są najlepszymi skarbami !

    2.Makaronowe ozdoby – Z kartonów tworze bryły , sklejam stożki, wycinam kółka po czym smarujemy z synkiem wszystko klejem i przyklejamy suchy makaron następnie malujemy farbami 😉

    3. Piłka muminka – ten pomysł podrzucił mi synek kiedy jego piłka plażowa się przebiła. Do środka wlewam wodę i wrzucam drobne rzeczy tj. Koraliki, nakrętki itp. Na początek wlewam ciepła wodę dzięki czemu synek obserwuje poprzez dotyk ze woda stygnie 😉

    4. Zabawa magnesami – pod cienkim blatem bądź kartonem magnesy się przesuwają – MAGIA 😉 łącza się lub odpychają. A na twarzy syna zdziwienie.

    5. Magiczne papierki – linijka+kawałki papieru + maminy swetr i szczęścia co nie miara 😉

    Nasze top 5 😉 z kreatywnych zabaw, nie licząc wspólnego gotowania 😉

    Pozdrawiamy
    Mama i Filip

  24. Najbardziej kreatywna zabawa dla mnie i moich córeczek (4,5 i 3,5 latka) to kuchnia. Moja kuchnia oczywiście, choć swoją dziewczynki również mają. Ale ten czas, kiedy siadamy razem przy półce, dziewczynki wybierają książkę kucharska i przepis który je interesuje. Razem pieczemy, gotujemy, smażymy, ozdabiamy. Oczywiście prym wiodą mamine wypieki, ciasta, ciasteczka a teraz pierniczki. Pierniczki i piernik staropolski, który dziewczynki już z mamą wymieszały i teraz dojrzewa w lodówce. Mam nadzieję, że dzieciństwo będą kojarzyły z czasem spędzanym z mamą w kuchni. To, że zawsze mamy dla siebie czas, a teraz przed Świętami szczególnie staramy się wszystko robić razem. Święta będą dla nich pachniały przygotowywanymi potrawami. Poza gotowaniem razem robimy ozdoby, pierniki, domki, ozdabiamy pomarańcze goździkami, robimy ozdoby na choinkę. Przecież Święta to czas Rodzinny, kopalnia kreatywnych wspólnych zabaw!

  25. Wszystko jest niezłą zabawą!
    Piasek kinetyczny – od gotowania po plac budowy nam służy, z piaskiem nigdy nam się czas nie dłuży.
    Kasza, ryż, makaron najlepsze produkty by w deszczowe popołudnie na dwie godziny malucha zająć (sklep, gotowanie i wspólne budowanie czasami też makaronu i ryzu malowanie -w zależności od tego co jest w planie).
    A gdy wieszam pranie z klamerek dinozaury i różne smoki powstają, które za mokrych portek groźnie wyglądają.
    Wspólne gotowanie też bardzo lubimy, obieranie i krojenie warzyw razem ćwiczymy.
    Nasze podróże małe i duże obfituja w zagadek wymyslanie i ze skarperek ludzikow (zwierzakow) budowanie. Czasami ot tak po prostu nasze paluszki są ludzikami i różne zabawy z paluszkami w roli głównej znamy.
    Do dobrej zabawy chyba niewiele nam trzeba: dobrego humoru i miłości taaaakiej z nieba :)

  26. Moja 4 letnia coreczka w ostatnim czasie polubila spiewanie :) wystarczy ze w radiu badz telewizji uslyszy swoje piosenki, ktore wpadaja w uchu i juz tupie nozka, spiewa, skacze i szuka tylko chetnych do churku :) teraz tworzymy z kartonu pianino i gitare, wkoncu zespol musi miec na czym grac :) najblizszy tydzien napewno zleci nam na tworzeniu sprzetu grajacego bo gitara ma miec brokatowe ozdoby z naklejanymi nutkami – ponoc takie sa w modzie :) az sie boje pomyslec jak przyozdobiony bedzie fortepian :) Coreczka sama wymysla sobie co rusz nowe zajecia, staram sie ja wspierac w tym i bawic sie wspolnie, nie zniechecac, zeby sama potrafila podjac decyzje i wybierac zabawy :) chcialabym oby byla dumna z przygotowanych rzeczy, ze zrobila to samodzielnie i ze bylam i jestem zawsze pod reka zeby jej pomoc i doradzic :) Podczas zabaw z dziecmi chyba sami sie spelniamy i konczymy zabawy z wlasnego dziecinstaw. Juz niemoge sie doczekac az bedziemy sie przebierac za muzykow i szalec na scenie z wybrokatowana gitara 😉

  27. Moja córka szturmem zaczęła rysować, do tego stopnia, że piętrzącą się w domu góra kolorowanek wyczerpała się w ciagu 2 tygodni. Z pomocą przyszły instrukcje składania mebli z IKEA. Wspaniałe proste rysunki ludzików, śrubek a następnie mebli. Nie mamy w planach kolejnych zakupów mebli ale juz rozglądam się u znajomych za kolejną dostawą :)

  28. Moja Córka 4,5 letnia ma fazę na zabawy kreatywno- artystyczne. Wycina, wykleja, przykleja, koloruje i maluje z produktów wszelakich . Ostatnio przyszła paczka- wycięła bok kartonu i zaczęła tworzyć „kolaż”- poprzyklejała papier…toaletowy!, który własnie rozwinął 1,5 roczny brat, zrobiła chmurki z folii aluminiowej którą to Tenże dorwał w swoje łapki, pokolorowała wszystko mazakami i przyozdobiła brokatem. Jestem dumna, bo ani ja ani mąż nie mamy zacięcia artystycznego, a Basia potrafi stworzyć cuda w zasadzie z resztek :) Taka walizka Janod byłaby dla niej 100% do szczęścia :) Pozdrawiamy

  29. Jestem mamą dwóch cudnych pociech. Półrocznej Laury oraz prawie dwuletniego Nikodemka. Od zawsze podziwiałam ludzi, którzy pobudzali w dzieciach wyobraźnie, wzbogacali w doświadczenia i pokazywali prawdziwy świat. Staram sie – jak tylko potrafię, ile tylko każdego dnia mi starcza sił – to staram sie pamietać, żeby być takim rodzicem, jakich zawsze podziwiałam.
    Córeczka dopiero odkrywa swoje umiejętności i tak naprawdę kreatywna zabawa dla niej to „czy uda mi sie dzisiaj włożyć tą skarpetkę to buzi?”, ale mój dwulatek! Tak, on juz jest prawdziwym dzieckiem! A czasem to aż zaskakuje mnie tą swoją dziecięca mądrością. W naszym domu codziennie gości masa książeczek, wplatamy to polskie to angielskie słowa, dźwięki i przeróżne miny. Piłka jest jego „must have” każdego dnia, a mój mąż pokazuje mu jej przeróżne zastosowania. To kręgle, turlikania, rzucanie przez baterie od prysznica(: no i oczywiście kuchnia! To juz jest totalny szał. W pokoju siostry juz czeka na niego Mikołajkowy prezent w jej postaci by mógł w swoim własnym królestwie naśladować mamusie, robić kaszkę młodszej siostrzyczce i pić herbatkę z misiem. Uwielbiam rownież patrzeć jak idzie z raczkami pełnymi przeróżnych rzeczy na swoją matę i zaczyna tworzyć to co powstało w jego maleńkiej główce. Czasem to aż mnie serducho zakłuje z zachwytu. Oj my matki – tak już chyba mamy…. <3

  30. Szczytem kreatywnosci w chwili obecnej mojej rocznej córeczki jest budowanie z klocków budowli,burzenie ich i z powrotem budowa od nowa.Alicja uwielbia ta zabawę,może tak godzinami się bawić,a ja z dumą patrzę jak wielką frajdę jej to sprawia.Wkrótce przyjdzie czas na puzzle,bardzo lubi dopasowywać te wielkie puzzle na macie,nie zrażając się,że jej nie pasuje 😉 Kreatywna dziewczynka mi rośnie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *