nowe…

Nawet nie wiecie ile razy siadałam do tego posta. Im dłużej mnie tu nie było, tym trudniej było mi odpalić hasło „blog” w przeglądarce. Zapomniałam nawet  jak wiele radości mi to sprawiało. Tłumaczy mnie tylko maraton chorobowy i fakt jak bardzo nie lubię początku roku. Kiedy styczeń spisałam na straty, nagle Kubiszon zachorował na mononukleozę. I tak kolejne 7 tygodni spędziłam z dwójką w domu. Uważając na każdy ruch energicznego prawie 5 latka, wieczorami padałam na twarz. Bo nie wiem czy wiecie przy mononukleozie, poza innymi uporczywymi dolegliwościami, puchnie wątroba i śledziona. Puchną tak bardzo, że istnieje ryzyko pęknięcia. Dlatego właśnie musiałam chodzić za nim jak anioł stróż i pilnować żeby nie zrobił sobie krzywdy.

Teraz już spokojnie mogę opowiedzieć Wam to co miałam w planach pokazać w styczniu. Chciałam się wtedy pochwalić jakiego mam dużego synka. Prawdziwego bohatera, który zamienił łóżeczko ze szczebelkami na takie otwarte, dorosłe. Jedni z Was pomyślą pfii cóż to takiego, inni zrobią duże wow, a jeszcze inni nie wiem co pomyślą :)

Jak każda mama stająca przed decyzją zmiany łóżeczka zastanawiałam się, czy przede wszystkim nie zrobię sobie „pod górę”. Zastanawiałam się kiedy najlepiej, żeby nie dopadły nas nocne wędrówki. No wygodna jestem, nic nie poradzę. W obu przypadkach sprawdziła się moja wydumana filozofia zatytuowana „im dłużej tym lepiej”. Bo co te szczebelki komu przeszkadzają. Solidne, wygodne i nie oszukujmy się, dające nam rodzicom poczucie nieocenionego bezpieczeństwa. :)

Antek nas nie rozczarował, z łóżeczka dzidzi przesiadł, a raczej położył się do nowego bez żadnych oporów. Dumny, że ma dorosłe miejsce spania co wieczór bez problemów zasypia sam za zamkniętymi drzwiami, tak jak miało to miejsce przed zmianą.

Kiedy wybierałam łóżko dla Antka zależało mi na tym żeby było zgrabne, solidne i ładne. Miałam kilka typów, o których wspominałam Wam już w zeszłym roku. Postawiłam na polską markę Nuki, której estetyka bardzo do mnie przemawia. Zresztą sami zobaczcie. Urzekł mnie design, forma i fakt, że jest wykonane ze sklejki, która w przeciwieństwie do drewna jest dużo bardziej wytrzymała. To łóżko idealnie wpisało się w maleńki pokój Antka zgrabnie równoważąc przestrzeń. Jako że testujemy to łóżko już 3 miesiące mogę Wam je spokojnie polecić.

IMG_4227

IMG_4231

IMG_4230

IMG_4250

IMG_4238

IMG_4254

 

Please follow and like us:

3 thoughts on “nowe…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *